Język tekstu źródłowego to polski. Starzejąca się energetyka konwencjonalna narzuca nam bardziej przewidywalne podejście. Tutaj wprowadzamy nasze własne rozwiązanie ET Inspektor – oprogramowanie do monitorowania stanu technicznego elementów technicznych w rozległych instalacjach. Umożliwia ono, bazując na parametrach eksploatacji rozmaitych urządzeń, znajdujących się w blokach energetycznych, analizę ich pracy oraz prognozowanie okresu dalszej bezpiecznej eksploatacji. W ramach tego narzędzia mamy zaimplementowane algorytmy AI, które wspomagają efektywne przetwarzanie danych i generowanie raportów technicznych – wyjaśnia Paweł Smoliński, nowy prezes Urzędu Dozoru Technicznego.

Od kilku miesięcy sprawuje Pan funkcję Prezesa Urzędu Dozoru Technicznego. Jakie priorytety przyjął Pan na to stanowisko?
Naszym nadrzędnym celem jest powszechne bezpieczeństwo publiczne oraz zapewnienie wsparcia dla przedsiębiorców, dla których urządzenia techniczne są niezbędne do prowadzenia działalności. W powszechnym odbiorze UDT bywa kojarzony z urządzeniami takimi jak ruchome schody, windy czy żurawie. Wiele osób identyfikuje nas z charakterystyczną zieloną naklejką w windzie. Jednakże, lista urządzeń, które podlegają naszym badaniom, jest znacznie dłuższa – obecnie pod dozorem technicznym znajduje się ich milion siedemset tysięcy. Jesteśmy obecni we wszystkich przestrzeniach publicznych oraz w każdym zakładzie produkcyjnym na terenie kraju. Badania zawsze przeprowadzamy w miejscu, gdzie urządzenie jest użytkowane. Sprawne maszyny i instalacje to przede wszystkim gwarancja bezpieczeństwa dla pracowników i klientów, eliminacja przestojów spowodowanych awariami oraz redukcja związanych z tym kosztów. Dlatego kładziemy silny nacisk na działania prewencyjne. Oprócz badań zaplanowanych z wyprzedzeniem – odbiorczych i okresowych – wykonujemy dodatkowe kontrole u eksploatujących. W Polsce statystyki dotyczące wypadków są niższe w porównaniu do innych krajów europejskich, co stanowi nasz pozytywny wyróżnik. Jako jednostka inspekcyjna, przede wszystkim dbamy o bezpieczeństwo urządzeń, ale zdajemy sobie sprawę, że efektywność naszej pracy w pewnych obszarach przekłada się na komfort przedsiębiorców, szczególnie w kontekście czasu obsługi. Dlatego konsekwentnie rozwijamy się cyfrowo, co również stanowi jeden z naszych celów. Od lat stosujemy podpisy elektroniczne. Już teraz, w sprawach formalnych dotyczących dokumentacji, kontakt z urzędem odbywa się za pośrednictwem portalu eUDT, gdzie klient może złożyć wniosek o badanie, otrzymać decyzję zezwalającą na eksploatację i uzyskać dostęp do całej dokumentacji.
Kolejnym priorytetem jest wsparcie dla transformacji energetycznej, które ma na celu wzmocnienie bezpieczeństwa państwa w tym sektorze oraz zapewnienie ciągłości działania kluczowych inwestycji strategicznych. Działania UDT obejmują pełne spektrum tego procesu, począwszy od konwencjonalnych źródeł wytwarzania energii, poprzez energetykę jądrową, aż po morskie i lądowe farmy wiatrowe.
Z energetyką konwencjonalną jesteście związani od samego początku.
Posiadamy dogłębną wiedzę na temat stanu technicznego urządzeń i jesteśmy świadomi stopnia ich zużycia. Przeprowadzamy między innymi specjalistyczne badania laboratoryjne, które w nomenklaturze inżynierskiej określane są jako niszczące i nieniszczące. Pomagają nam one w ocenie stanu technicznego, w tym parametrów wytrzymałościowych poszczególnych komponentów kotła oraz rurociągów parowych. Stopień zużycia nie jest jednolity i w tym zakresie niezbędna jest nasza unikalna wiedza ekspercka, pozwalająca dobrać odpowiedni zakres badań. W ostatnich latach elektrownie węglowe coraz częściej pracują w tak zwanym trybie regulacyjnym, który służy bieżącemu zapotrzebowaniu na moc. To sprawia, że nasze oceny stanu technicznego są obecnie jeszcze bardziej istotne. Podejmujemy niezbędne działania, abyśmy mogli korzystać z energetyki węglowej w sposób bezpieczny i jak najbardziej niezawodny. Nasze doświadczenia zdobyte podczas badań urządzeń w elektrowniach węglowych przenosimy na prace w obszarze energetyki jądrowej.
Skupmy się zatem na wsparciu przez UDT transformacji energetycznej w kontekście energetyki jądrowej. Inspektorzy UDT zaangażowani są w proces przygotowania pierwszej elektrowni jądrowej w Polsce, zlokalizowanej w Choczewie. Polski Program Energetyki Jądrowej przewiduje dwie lokalizacje. Czy Urząd Dozoru Technicznego dysponuje możliwościami, aby sprostać takim dwóm skomplikowanym przedsięwzięciom budowlanym?
W przypadku tak dużych i długoterminowych projektów, jest to oczywiście wyzwanie. Jesteśmy zaangażowani w ten projekt od wielu lat. Od 2010 roku uczestniczymy w szkoleniach prowadzonych w ramach międzynarodowych grup zajmujących się energetyką jądrową. Ponadto, kierujemy naszych pracowników na studia podyplomowe i rozwijamy kompetencje w dziedzinie technologii nuklearnych. Dzięki temu jesteśmy przygotowani do realizacji pierwszego projektu i podjęliśmy wstępne działania dotyczące uprawnień zakładów oraz uzgodnień dokumentacji. Spodziewamy się w najbliższym czasie zadań związanych z nadzorem nad produkcją poszczególnych komponentów dla elektrowni jądrowej Lubiatowo – Kopalino. W zależności od harmonogramu rozpoczęcia prac związanych z drugą lokalizacją, będziemy się do tego dostosowywać, analogicznie jak w przypadku pierwszego projektu. Zakładamy, że perspektywa czasowa będzie krótsza, a decyzje podejmowane szybciej. Z punktu widzenia przygotowań, najistotniejszą kwestią jest dla nas wybór technologii. Określa ona konkretne wymagania techniczne, analizy norm, standardów technicznych oraz rozwój kompetencji przypisanych do danej technologii, a czasami nawet do konkretnej lokalizacji. Może to również wpływać na zastosowanie określonych rozwiązań.
Na horyzoncie pojawiają się SMR-y (małe reaktory modułowe). Czy ten obszar również jest objęty Państwa działaniami?
UDT nie dokonuje odbioru elektrowni jako całości. Jest to kompetencja Państwowej Agencji Atomistyki. My zajmujemy się weryfikacją poszczególnych urządzeń pracujących w blokach energetycznych, w tym tych kluczowych, takich jak zbiornik reaktora, obudowa bezpieczeństwa oraz cały pierwotny obieg. Niezależnie od tego, czy jest to duży reaktor, czy SMR, nasze zadania pozostają podobne. Posiadamy doświadczenie zdobyte w obszarach energetyki konwencjonalnej i petrochemii. Elektrownia jądrowa to przede wszystkim złożone przedsięwzięcie inżynieryjne, wymagające nie tylko specjalistów z zakresu fizyki jądrowej, radiologii czy nukleoniki, ale również ekspertów z dziedzin takich jak mechanika, automatyka, spawalnictwo czy inżynieria materiałowa. Jesteśmy gotowi do przeprowadzania badań i oceny stanu urządzeń. W przypadku energetyki jądrowej, wyzwaniem jest przede wszystkim organizacyjny aspekt i odpowiednie przygotowanie do przyszłych zadań. Jeśli chodzi o rozwijanie naszych kompetencji w tym zakresie, jestem spokojny. Dysponujemy najlepszymi ekspertami z ogromnym doświadczeniem, którzy na bieżąco aktualizują swoją wiedzę i umiejętności.
Coraz więcej magazynów energii jest instalowanych w połączeniu z instalacjami fotowoltaicznymi. Czy te urządzenia podlegają kontroli UDT?
Samych magazynów energii, rozumianych jako akumulatory, nie obejmujemy dozorem. Dotyczy to jednak urządzeń ciśnieniowych, takich jak zbiorniki, na przykład w magazynach energii cieplnej – te podlegają naszym kontrolom. Wydajemy certyfikaty dla instalatorów OZE, zapewniając uniwersalne potwierdzenie kompetencji, aby instalacje były montowane zgodnie z zasadami bezpieczeństwa i wymogami dokumentacji technicznej. Zachęcamy wszystkich do korzystania z bezpłatnej bazy danych dostępnej na naszej stronie internetowej, która zawiera listę specjalistów posiadających certyfikaty UDT, potwierdzające ich kwalifikacje w zakresie systemów fotowoltaicznych, słonecznych systemów grzewczych, pomp ciepła, kotłów i pieców na biomasę. Prawidłowo zainstalowana pompa ciepła czy panele słoneczne mają ogromne znaczenie dla ilości wytwarzanej energii. Źle wykonana instalacja może skutkować utratą gwarancji, a w niektórych przypadkach nawet ryzykiem pożaru.
Jakie inne zadania wykonujecie w obszarze szeroko pojętej energetyki?
Jesteśmy obecni w sektorze elektromobilności, gdzie sprawdzamy stan techniczny stacji ładowania pojazdów elektrycznych. Badamy również stacje do tankowania wodoru. Podczas inspekcji urządzeń działających w sektorze energetyki z powodzeniem wykorzystujemy nowoczesne technologie, takie jak drony i roboty inspekcyjne. Szkolenia personelu prowadzimy w oparciu o technologię mieszanej rzeczywistości, która integruje świat cyfrowy z fizycznym (red. XR – extended reality). Angażujemy się również aktywnie w obszarze cyberbezpieczeństwa.
Mówi Pan o wykorzystaniu nowoczesnych technologii, a co ze sztuczną inteligencją? Czy jej wdrożenie również jest rozważane?
Testujemy różnorodne rozwiązania, które mają na celu wsparcie naszej pracy, wspomaganie procesów decyzyjnych oraz analizę dokumentacji. Rocznie nasi pracownicy przeprowadzają milion inspekcji. Zakres naszej działalności jest ogromny. Inspekcje wykonujemy w lokalizacjach, gdzie znajdują się urządzenia techniczne oraz instalacje przemysłowe. Z tego względu, główne zadania spoczywają na naszym pracowniku, a jego kompetencje, doświadczenie i wiedza – gdzie przeprowadzić inspekcję, na co zwrócić uwagę, jakie dodatkowe badania zalecić – są nieocenione. Z naszej perspektywy, AI może stanowić znaczące wsparcie dla inspektora, ale nigdy nie zastąpi go całkowicie. Wcześniej wspomniana, starzejąca się energetyka konwencjonalna, narzuca na nas konieczność bardziej przewidywalnego podejścia. W tym celu stosujemy nasze autorskie rozwiązanie ET Inspektor – program do monitorowania stanu technicznego urządzeń technicznych w rozległych instalacjach. Pozwala on, bazując na parametrach pracy rozmaitych urządzeń wchodzących w skład bloków energetycznych, analizować ich funkcjonowanie oraz prognozować okres dalszej bezpiecznej eksploatacji. W ramach tego narzędzia zaimplementowaliśmy algorytmy AI, które pomagają w odpowiednim przetwarzaniu danych i tworzeniu raportów technicznych. Podchodzimy do tego tematu oczywiście z zachowaniem odpowiedniego marginesu bezpieczeństwa. Jesteśmy odpowiedzialni za dane klientów, dlatego zawsze przestrzegamy najwyższych standardów, zwłaszcza, że pod opieką UDT znajduje się infrastruktura krytyczna.
Jesteśmy obecni przy największych inwestycjach i w zakładach przemysłowych. Prace wykonujemy na etapie postojowym części petrochemicznej w zakładzie ORLEN w Płocku, a w ubiegłym miesiącu zakończyliśmy prace postojowe na terenie Rafinerii Gdańskiej. Przy tego typu projektach również stosujemy zaawansowane metody badań inspekcyjnych, takie jak emisja akustyczna czy badanie metodami ultradźwiękowymi.
UDT zatrudnia łącznie 1800 osób, w tym 1400 inspektorów. W jaki sposób zamierza Pan rozwijać zasoby ludzkie? Gospodarka dynamicznie się rozwija, co generuje zapotrzebowanie na nowych pracowników.
Pozyskiwanie pracowników o profilu technicznym stanowi obecnie wyzwanie dla wszystkich podmiotów. Nie jest to wyłącznie specyfika naszej organizacji, ani problem ograniczony do Polski, lecz szersze zjawisko – europejskie. Rozwój wielkich projektów, takich jak energetyka jądrowa, prowadzi do „wysysania” ograniczonych zasobów inżynierskich i kompetencji technicznych. Ciągle przybywa nowych urządzeń, co oznacza liczne wyzwania przed nami. W całym sektorze energetyki wiatrowej, objętych naszym nadzorem, znajduje się około dwudziestu czterech tysięcy urządzeń zainstalowanych na wieżach wiatrowych – zarówno lądowych, jak i morskich. W samej części morskiej przebadaliśmy blisko półtora tysiąca urządzeń, z czego tysiąc w ciągu ostatnich dwóch miesięcy, a przed nami pierwsze badania okresowe. Drony i roboty, o których wspominałem, wymagają personelu do precyzyjnej obsługi. W tym zakresie maszyny nas nie zastąpią. Dlatego rywalizujemy o najlepszych specjalistów i staramy się pozyskiwać ich do naszych projektów. Tym, co nas wyróżnia na tle innych organizacji, jest możliwość zdobycia unikalnej wiedzy inżynierskiej – jesteśmy jedyną tego typu jednostką w Polsce. Osoby, które pragną rozwijać się w dziedzinie techniki, znajdą w UDT zaangażowaną kadrę specjalistyczną, zespół pasjonatów zaawansowanych rozwiązań technicznych. Oczywiście, oferujemy szereg specjalistycznych szkoleń. Kwestia zasobów ludzkich jest kluczowa dla rozwoju naszej instytucji, przede wszystkim dlatego, że jej wartość zawsze opierała się, opiera i będzie opierać na kompetencjach pracowników.
