Lokalna Solidarność w JSW Koks prowadzi konflikt zbiorowy z władzami firmy na tle płacowym. W piątek przed południem związkowcy manifestowali w sprawie obniżki gratyfikacji miesięcznych przed Koksownią Przyjaźń w Dąbrowie Górniczej. Firma zapewnia o prowadzeniu dialogu, lecz zaznacza, że protest był sprzeczny z regulacjami.

Jak oznajmił przewodniczący Solidarności w JSW Koks Piotr Górecki, protest odnosił się do pozbawienia załogi pewnych elementów uposażenia. „Zarząd zakomunikował stronie społecznej, że comiesięcznych premii w tym roku nie będzie. Te premie od wielu lat są postrzegane przez kadrę pracowniczą po prostu jako fragment wynagrodzenia. Ich odjęcie w rzeczywistości oznacza dla pracowników redukcję płac o 500 zł na miesiąc” – objaśnił Górecki.
Zauważył, że od 11 lutego bieżącego roku w firmie toczy się spór zbiorowy. Solidarność obwinia pracodawcę o brak rzeczowych dyskusji dotyczących polityki wynagradzania.
Zarząd spotyka się z nami tylko po to, żeby móc później stwierdzić, że prowadzi konwersacje społeczne. Z tych rozmów nic nie wynika. Zatem podjęliśmy decyzję o sporze zbiorowym i zorganizowaniu akcji protestacyjnej – wytłumaczył przewodniczący lokalnej Solidarności.
Zapewnił o zrozumieniu, że sytuacja całej grupy kapitałowej JSW jest zła. „Zapewniano nas wszakże, że nie będzie sięgania do uposażeń pracowników, tymczasem właśnie to się aktualnie u nas dzieje” – oznajmił Górecki.
"Obecny rok jest dla całej grupy JSW wyjątkowo trudny"
Zapytany przez PAP o komentarz przedstawiciel spółki Bartosz Chmielewski zapewnił, że kierownictwo JSW Koks rozumie obawy zgłaszane przez stronę społeczną w odniesieniu do sytuacji płacowej w spółce. Wyjaśnił jednak, że bieżący rok jest dla całej grupy JSW szczególnie ciężki pod kątem rezultatów finansowych i uwarunkowań rynkowych, co narzuca działania stabilizujące funkcjonowanie.
Ograniczenie niektórych składników wynagrodzeń, w tym gratyfikacji miesięcznych, wynika wyłącznie z potrzeby dopasowania kosztów do obecnych możliwości firmy i ma charakter przejściowy, skoncentrowany na ochronie stanowisk pracy oraz utrzymaniu ciągłości funkcjonowania przedsiębiorstwa – zasygnalizował rzecznik.
Jednocześnie podkreślił, że proces negocjacyjny dot. polityki płacowej trwa, a termin wyznaczony na jego prowadzenie w zakładowym układzie zbiorowym pracy jeszcze nie minął. Oznacza to, że nie zostały wyczerpane obowiązujące procedury, a podejmowanie działań protestacyjnych na tym etapie nie ma podstaw prawnych. „Zgodnie z regulacjami prawa pracy inne formy akcji protestacyjnej mogą być podejmowane jedynie po zakończeniu i wykorzystaniu trybu rokowań, co w obecnej sytuacji nie miało miejsca” – zaznaczył Chmielewski.
Przeczytaj także
Balczun: JSW w dramatycznej sytuacji, Grupa Azoty wymaga głębokich zmian
Zapewnił, że zarząd JSW Koks jest otwarty na dalsze rozmowy ze stroną społeczną — w granicach prawa oraz w duchu przestrzegania obowiązujących w firmie aktów normatywnych. „Każde spotkanie traktowane jest jako realna możliwość do wymiany argumentów i poszukiwania rozwiązań, które będą uwzględniały zarówno interes pracowników, jak i stabilność spółki. Kolejne rozmowy dotyczące porozumienia płacowego są zaplanowane na najbliższe dni, co potwierdza, że proces negocjacyjny jest w toku i jest prowadzony z pełnym zaangażowaniem” – wskazał rzecznik JSW Koks.
JSW Koks jest częścią grupy kapitałowej JSW: należącej w 55,16 proc. do Skarbu Państwa spółki akcyjnej, będącej największym producentem węgla koksowego w UE i jednym z czołowych producentów koksu używanego do wytopu stali. JSW jest notowana na Giełdzie Papierów Wartościowych.
Trzy koksownie JSW Koks (Przyjaźń, Radlin i Jadwiga) posiadają łącznie siedem baterii koksowniczych, w których w 2024 r. wyprodukowano ponad 3 mln ton koksu, zużywając do tego przeszło 5 mln ton węgla koksowego wydobytego w kopalniach JSW.
W trzech kwartałach 2025 r. spółka wyprodukowała 2,304 mln ton koksu, w porównaniu do 2,370 mln ton w trzech kwartałach 2024 r. Ze względu głównie na czynniki rynkowe w dziewięciu miesiącach 2025 r. ze sprzedaży koksu i produktów węglopochodnych do odbiorców zewnętrznych uzyskano 2,622 mld zł przychodów, w porównaniu do 3,730 mld zł w tym samym okresie rok wcześniej.
Przeczytaj także
JSW pod lupą prokuratury. Rozmnożeni związkowcy i 16 mln zł straty?
Sprzedaż koksu do odbiorców zewnętrznych wyniosła w trzecim kwartale minionego roku 779 tys. ton, podczas gdy w II kw. 2025 r. było to 738 tys. ton. Sprzedaż łącznie w dziewięciu miesiącach 2025 r. wyniosła 2,258 mln ton, gdy rok wcześniej było to 2,489 mln ton.
Średnia cena sprzedaży koksu w trzecim kwartale minionego roku zmalała w porównaniu do drugiego kwartału z 1038,48 zł za tonę do 920,97 zł za tonę. W okresie dziewięciu miesięcy 2025 r. wyniosła ona średnio 1002,81 zł za tonę, w porównaniu do 1353,34 zł za tonę w tym okresie w 2024 r.
Pomimo kłopotliwej sytuacji JSW Koks kontynuowała długoletnie inwestycje: w maju 2025 r. w Koksowni Przyjaźń zakończono unowocześnienie baterii nr 4, a w ostatnich dniach zakończono synchronizację nowego bloku energetycznego na gaz koksowniczy w Elektrociepłowni Radlin z krajową siecią elektroenergetyczną.
Cała grupa JSW miała po trzech kwartałach 2025 r. stratę netto w wysokości 2,9 mld zł. Przychody ze sprzedaży wyniosły 7 mld zł, a wynik EBITDA minus 1,4 mld zł.(PAP)
mtb/ mrr/
