Kluby KO, PSL, Lewicy i Polski 2050 zadeklarowały w czwartek swoje poparcie dla projektu ustawy regulującej powiązanie wynagrodzeń pracowników medycznych z numerem PESEL. Klub PiS złożył propozycje poprawek i zadeklarował głosowanie za projektem, pod warunkiem ich przyjęcia. Głosowanie nad ustawą zaplanowano na piątek.

Projekt rozszerza zakres danych o wynagrodzeniach w ochronie zdrowia gromadzonych przez Agencję Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT). Informacje przekazywane agencji przez placówki medyczne nie będą już utajnione, lecz uzupełnione o numer PESEL lub numer prawa wykonywania zawodu. Dane zebrane przez AOTMiT mają służyć celom analitycznym. Obecnie Agencja gromadzi dane o wynagrodzeniach, ale są one zanonimizowane. W związku z tym Agencja nie jest w stanie powiązać wysokości zarobków z różnych form zatrudnienia lub z różnych instytucji z jedną konkretną osobą.
Podczas drugiego czytania w Sejmie, przewodnicząca komisji zdrowia Elżbieta Gelert (KO) zaleciła w czwartek przyjęcie projektu bez żadnych modyfikacji. W trakcie prac – na środowej komisji sejmowej – zgłoszono trzy wnioski mniejszości, których autorem był Janusz Cieszyński (PiS). Proponował on dodanie do projektu przepisu, który zakładałby publikowanie w jednym miejscu informacji o przetargach w służbie zdrowia.
Cieszyński zaznaczył, że bez wiedzy, której pozyskanie umożliwi uchwalenie projektu, minister zdrowia i Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji nie będą w stanie efektywnie zarządzać systemem. Podkreślił znaczenie przejrzystości, której miałyby służyć zaproponowane poprawki. Zapowiedział, że klub PiS wesprze projekt, jeśli propozycje zmian przedstawione przez mniejszość zostaną zaakceptowane.
Marta Golbik (KO) zauważyła, że stale pojawiają się doniesienia o niepokojąco wysokich wynagrodzeniach lekarzy, a wszystkie dotychczasowe rządy unikały zajmowania się tym tematem. Wyraziła przekonanie, że procedowana ustawa będzie pierwszym krokiem w kierunku kompleksowych rozwiązań dotyczących systemu wynagrodzeń w sektorze opieki zdrowotnej.
Joanna Wicha (Lewica) stwierdziła, że choć procedowany projekt jest istotny, ponieważ dostarcza państwu narzędzi analitycznych, to same dane o zarobkach lekarzy nie rozwiążą problemu. Podkreśliła potrzebę konkretnych zmian w systemie ochrony zdrowia, takich jak ustalenie maksymalnej stawki dla lekarzy i wprowadzenie rejestru czasu pracy – „ponieważ wypoczęty lekarz to gwarancja bezpieczeństwa dla pacjentów”. Posłanka dodała również, że należy wprowadzić zakaz łączenia pracy w sektorze publicznym i prywatnym, aby zapobiec konfliktom interesów.
Witold Tumanowicz (Konfederacja) ogłosił, że jego klub nie poprze projektu, ponieważ gromadzenie danych o zarobkach nie rozwiązuje problemów systemu ochrony zdrowia, a wręcz stanowi ryzyko wycieku danych lub ich niewłaściwego wykorzystania.
Zdaniem Jarosława Sachajko (koło Demokracja Bezpośrednia), procedowana ustawa jest jedynie „zasłoną dymną”, mającą na celu ukrycie głośnej sprawy zarobków młodego lekarza, i jest „ustawą ucieczkową”. Przywołał swoje ubiegłoroczne interpelacje poselskie, w których podkreślał konieczność uregulowania kontraktów medyków.
W ramach pytań poselskich wielokrotnie pojawiały się kwestie dotyczące wykorzystania zgromadzonych danych, bezpieczeństwa informacji oraz dalszych planów resortu w zakresie uporządkowania systemu wynagrodzeń w ochronie zdrowia.
Ewa Leniart (PiS) zarzuciła Ministerstwu Zdrowia „strukturalną bezradność” i zarządzanie systemem „po omacku”. Henryk Szopiński (KO) pytał o potrzebę modernizacji systemów informatycznych w szpitalach oraz czy placówki otrzymają środki finansowe na realizację obowiązku rozszerzonego raportowania danych.
Wiceminister zdrowia Katarzyna Kęcka zwróciła uwagę, że projekt obejmuje nie tylko lekarzy, ale wszystkich pracowników ochrony zdrowia zatrudnionych na kontraktach. Podkreśliła, że dla szpitali raportowanie nie będzie nowym obowiązkiem, ponieważ już teraz robią to dwukrotnie w roku – od 2022 roku. Kolejne dane przekażą agencji w październiku, będą to dane za wrzesień.
Głosowanie nad nowelizacją ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz ustawy o działalności leczniczej zostało zaplanowane w bloku głosowań w piątek.
Projekt rządowy został przyjęty przez Sejm we wtorek. Bezpośrednią przyczyną przyspieszenia prac nad rozwiązaniami umożliwiającymi gromadzenie dokładniejszych danych o zarobkach medyków była sprawa ujawniona przez portal Zero.pl, dotycząca lekarza w trakcie specjalizacji, który w 2025 roku zarobił 1,6 mln zł. Wspomniany medyk był jednocześnie radnym wybranym z list KO. W poniedziałek został usunięty z partii.
Procedowany przez Sejm projekt rządowy, mający na celu powiązanie wynagrodzeń z numerem PESEL, jest kolejną inicjatywą w tym obszarze. Wcześniej podobne zapisy zostały dodane w maju bieżącego roku, po konsultacjach społecznych, do wielowątkowej ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, która nie została jeszcze przedłożona Sejmowi. (PAP)
kra/ agz/
