Nadchodzą zmiany w e-commerce. LPP startuje z marketplacem Sinsay
Grupa LPP przygotowuje nowy etap w swej strategii e-commerce. Już w roku 2026 marka Sinsay zapoczątkuje swój marketplace, który ma zwiększyć ofertę, umocnić pozycję na rynku i stanowić konkurencję dla firm takich jak Shein, Temu i Allegro – wynika z informacji wyjawionych podczas rozmowy szefa LPP z „Rzeczpospolitą”.
W tym artykule dowiesz się:
- kiedy rozpocznie działalność marketplace Sinsay,
- jakie artykuły pojawią się na platformie,
- z kim zmierzy się nowy projekt,
- co o planach wspomina prezes LPP, Marek Piechocki.
LPP inwestuje w Sinsay. Marketplace wystartuje jeszcze w bieżącym roku
Dla Grupy LPP uruchomienie marketplace’u to jeden z kluczowych projektów zbliżających się miesięcy. Platforma zostanie stworzona w ramach marki Sinsay, która obecnie generuje największe przyrosty sprzedażowe w grupie i odpowiada za ponad połowę salonów spółki.
„Zdecydowaliśmy się na jego wdrożenie, gdyż Sinsay posiada bardzo wielu klientów, a asortyment marki w sklepach jest ograniczony”
– zaakcentował Marek Piechocki w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”.
Pod pojęciem „bardzo wielu klientów” zawiera się nawet 20 milionów użytkowników tygodniowo. Dokładnie tylu z nich przegląda sklep online Sinsay.
Może Cię zainteresować: LPP zyskuje pomimo trudności. Ponad 6 mld zł przychodów w 3Q i ambitne zamierzenia na kolejne lata
Jednolita oferta, bez ogumienia i sprzętu elektronicznego
Nowa platforma sprzedażowa nie ma być rozległym potentatem e-commerce. Jak objaśnia Piechocki w rozmowie z „Rzeczpospolitą”, LPP chce pozostać wierne charakterowi Sinsay jako sklepu dla rodziny z wyselekcjonowaną ofertą.
„Postaramy się, aby nasz marketplace był zgodny z marką Sinsay. Mówiąc wprost, nie będziemy sprzedawali np. opon”
– podkreślił Piechocki.
W planach są między innymi artykuły z kategorii ubrań, butów, wyposażenia domu oraz lifestyle. Strategia ma opierać się na modelu omnichannel – wsparciu platformy poprzez sieć stacjonarnych sklepów oraz aplikację mobilną.
Marketplace Sinsay jako rywal dla chińskich gigantów?
Jak się okazuje, dążeniem LPP jest wykreowanie konkurencji dla platform takich jak Temu i Shein. Prezes spółki otwarcie mówi, że to właśnie dynamiczny rozwój chińskich marketplace’ów zmotywował firmę do szybkiego działania.
Biznes, który ma przynosić zyski
„Dostrzegamy, że takie platformy mogą być dochodowe. Czeka nas na razie praca u podstaw, optymalizacja, aby był to biznes nie mniej opłacalny niż e-commerce, które już prowadzimy. Uważamy, że możemy zapewnić partnerom usługi logistyczne na korzystnych warunkach”
– stwierdził Piechocki w rozmowie z „Rzeczpospolitą”.
Chociaż uruchomienie marketplace Sinsay to dopiero początek, LPP przewiduje, że w ciągu kilku lat platforma stanie się istotnym elementem biznesu. Według przewidywań marketplace może przekształcić się w „znaczący biznes” w skali całej grupy. Pierwsze artykuły powinny znaleźć się na platformie za 6-12 miesięcy, czyli prawdopodobnie nawet w roku 2026.
Przeczytaj też: 2000 sklepów i apetyt na więcej. Sinsay dopiero nabiera rozpędu
Zdjęcie główne: materiały prasowe LPP
