Giambattista Valli odzyskuje kontrolę nad własną marką
Giambattista Valli rozpoczyna nowy etap w dziejach swojego brandu. Włoski kreator wykupił akcje od Artémis – prywatnej firmy inwestycyjnej, której właścicielem jest rodzina Pinault, i znów stał się wyłącznym właścicielem swojego paryskiego domu mody. Komunikat, opublikowany przez WWD, zamyka miesiące domysłów wokół przyszłości luksusowego brandu, który w ostatnim czasie zauważalnie zredukował swoją obecność podczas Paris Fashion Week.
Giambattista Valli przejmuje całkowitą kontrolę nad marką
Maison Giambattista Valli ogłosił, że zawarto umowę z Artémis w kwestii odkupienia udziałów przez projektanta. Ustalenia finansowe transakcji nie zostały podane do wiadomości, jednak obie strony podkreślają, że decyzja zapadła „w atmosferze wzajemnego poszanowania i odpowiedzialności”.
„To porozumienie daje mi możliwość ponownego, pełnego zarządzania moją marką i rozwijania jej z nową siłą i zapałem” — oznajmił projektant w oświadczeniu przytoczonym przez WWD.
Artémis zainwestowało w markę Giambattista Valli pierwszy raz w 2017 roku, nabywając mniejszościowy pakiet udziałów. W 2021 roku holding rodziny Pinault zwiększył swoje zaangażowanie i przejął kontrolę większościową nad przedsiębiorstwem. Współpraca miała wesprzeć międzynarodową ekspansję marki, udoskonalenie kolekcji i umocnienie jej statusu w segmencie premium.

Burzliwy okres dla domu mody Valli
Informacja o powrocie niezależności pojawia się po wyjątkowo niepewnych chwilach dla maison. W styczniu marka nagle odwołała pokaz haute couture w Paryżu, a następnie nie zaprezentowała kolekcji prêt-à-porter podczas marcowego Paris Fashion Week. Wtedy Artémis wyjaśniało decyzję „szczegółową analizą struktury działalności przedsiębiorstwa w celu zapewnienia jej długotrwałej stabilności”. Równocześnie marka organizowała wyprzedaże archiwalnych kolekcji razem z platformą Arlettie, co dodatkowo wzmagało spekulacje o ewentualnej sprzedaży domu mody. Według branżowych źródeł proces szukania inwestora prowadził bank Rothschild & Co.
Kim jest Giambattista Valli?
Giambattista Valli od dwóch dekad pozostaje jednym z najbardziej rozpoznawalnych imion paryskiego haute couture. Urodzony w Rzymie projektant zbierał doświadczenie m.in. w domach mody Fendi, Krizia oraz u Roberto Capucciego. Decydującym momentem była jednak współpraca z Emanuel Ungaro, gdzie przez siedem lat był odpowiedzialny za linię prêt-à-porter.
Własną markę utworzył w Paryżu w 2005 roku. Bardzo szybko zyskał popularność wśród gwiazd i gości pokazów mody. Jego kreacje nosiły m.in. Rihanna, Jennifer Lopez, Ariana Grande czy Amal Clooney. Jego estetyka – przepełniona warstwowym tiulem, drapowanymi sukniami i romantycznymi kształtami – stała się symbolem współczesnego glamour z paryskim sznytem.

Haute couture i ślubny sukces marki
Valli od lat pozostaje silnie związany z segmentem couture i bridal. Oficjalny status haute couture otrzymał już w 2011 roku, dołączając do elitarnej grupy projektantów zrzeszonych przez Chambre Syndicale de la Haute Couture. W ostatnich sezonach sporym powodzeniem cieszyła się również ślubna linia Love Collection, prezentowana podczas ekskluzywnych trunk shows. W 2025 roku projektant otrzymał wyróżnienie Industry Impact Award podczas Barcelona Bridal Fashion Week za wpływ na modę ślubną. To właśnie Valli był odpowiedzialny za ślubne projekty takich gwiazd jak Amal Clooney czy Jessica Biel.
Przeczytaj także: Giambattista Valli zaprojektuje kolekcję dla H&M

Co dalej z marką Giambattista Valli?
Odzyskanie pełnej kontroli przez Valliego może sugerować próbę powrotu do bardziej autorskiego, kameralnego modelu prowadzenia domu mody. Projektant od zawsze był kojarzony z bardzo osobistą wizją kobiecości i couture, dlatego niezależność może umożliwić mu ponowne skoncentrowanie się na kreatywności zamiast korporacyjnej strategii ekspansji. Nie bez znaczenia jest również fakt, że w lipcu 2025 roku Giambattista Valli otrzymał tytuł Oficera Orderu Sztuki i Literatury we Francji, czyli jednym z najważniejszych odznaczeń przyznawanych artystom. Wszystko wskazuje zatem na to, że Valli nie tylko nie zniknie ze sceny mody, a będzie starał się zapisać swoją historię od nowa.
Przeczytaj również: Bad Bunny stworzył kolekcję kapsułową dla Zary


