Marka od Marca Jacobsa zbyta. LVMH przekazuje ją w ręce Amerykanów
LVMH zbywa markę Marc Jacobs korporacji WHP Global. Mimo braku oficjalnego potwierdzenia pułapu transakcji, spekuluje się, że może ona sięgać nawet miliarda dolarów. Entuzjaści marki mogą odetchnąć z ulgą: projektant Marc Jacobs pozostanie na dotychczasowym stanowisku.
Marc Jacobs formalnie zmienia właściciela na WHP Global. Po blisko trzech dekadach pod auspicjami francuskiego koncernu LVMH, brand trafia w amerykańskie ręce, zasilając portfolio marek takich jak Vera Wang czy G-Star. Jak zapewniono, sam Marc Jacobs nadal będzie sprawował funkcję dyrektora kreatywnego, utrzymując pełną kontrolę nad wizją artystyczną.
„Marc Jacobs to twórca o niespotykanej kreatywności i wyjątkowej wizji. Jego wpływ na świat mody jest niepodważalny i pragnę mu gorąco podziękować za wkład w powodzenie domu mody oraz Grupy LVMH na przestrzeni ostatnich 30 lat. Jestem przekonany, że ten nowy etap otworzy przed Markiem Jacobsem nowe perspektywy, a marka wraz z jej projektantem będą w dalszym ciągu inspirować odbiorców i twórców na całym globie – oznajmił w komunikacie prezes i dyrektor generalny LVMH, Bernard Arnault.
Tło transakcji: amerykańscy potentaci łączą siły
Marc Jacobs trafi pod skrzydła spółki WHP Global, która wspólnie z G-III Apparel Group ma powołać nową firmę joint venture. Ta z kolei nabędzie prawa do własności intelektualnej brandu. Za stronę operacyjną i globalny biznes odpowiedzialne będzie G-III, podczas gdy WHP zajmie się kwestiami licencyjnymi. Ocenia się, że całość transakcji oscyluje wokół miliarda dolarów, z czego połowę (500 mln USD) inwestuje G-III. Co kluczowe dla image’u marki, sam Marc Jacobs pozostaje na pozycji dyrektora kreatywnego, i widowiskami runway. Zakończenie transakcji przewiduje się jeszcze przed końcem 2026 roku.
Dlaczego Marc Jacobs opuścił szeregi LVMH?
Uwzględniając ostatnie posunięcia LVMH, zbycie marki nie jest dziełem przypadku. Francuski konglomerat systematycznie reorganizuje swoje portfolio. Kilka miesięcy temu brand Off-White został sprzedany Bluestar Alliance, a akcje w marce Stella McCartney powróciły do samej projektantki. Według branżowych źródeł, przyszłość Fenty Beauty pod egidą LVMH również stoi pod znakiem zapytania.
Gigant coraz mocniej skupia się na głównych motorach wzrostu – takich jak Dior czy Louis Vuitton, redukując inwestycje w brandy, które lokują się poza absolutnym topem sprzedażowym.
Marc Jacobs i LVMH przez 30 lat kształtowali oblicze mody
W 1997 roku narodziła się współpraca, która zapisała się wśród ważniejszych fragmentów współczesnej mody. Koncern LVMH przejął większość udziałów w marce projektanta Marca Jacobsa, dokładnie w momencie, gdy ten zaczynał swoją 16-letnią misję na stanowisku dyrektora artystycznego Louis Vuitton. To za jego sprawą marka przeszła ewolucję z konserwatywnego producenta galanterii skórzanej w lidera branży high fashion. Jego nowatorskie, innowacyjne podejście oraz fuzja sztuki wysokiej z modą uliczną poprzez liczne kooperacje z artystami (m.in. Takashi Murakami czy Yayoi Kusama), sprawiły, że Louis Vuitton stał się najbardziej pożądanym znakiem firmowym kolejnej dekady.


Złoty okres dobiegł kresu. Jak upadło imperium Marca Jacobsa?
Choć pod egidą LVMH marka rozwinęła się do obszernej sieci 250 butików, jej renoma zaczęła słabnąć wraz z nadejściem nowej dekady. Marc Jacobs znalazł się w najtrudniejszej dla mody sytuacji – w samym centrum rynkowej batalii. Z jednej strony najzamożniejsi klienci zwrócili się ku ultra-luksusowi, a z drugiej strony rynek agresywnie zawłaszczały sieciówki i brandy sportowe.
Kultowy projektant utracił swój dawny magnetyzm, a zmieniające się upodobania konsumenckie i kryzys tradycyjnych domów handlowych tylko pogłębiły regres. Marka, która niegdyś wyznaczała trendy, zaczęła generować ogromne koszty. Tuż przed wybuchem pandemii rachunek finansowy był bezlitosny: szacuje się, że straty przekraczały 50 milionów euro rocznie, co zmusiło giganta do radykalnych cięć i poszukiwania kompletnie nowego konceptu na siebie.
Skupienie na torebkach i nostalgii, czyli Marc Jacobs walczy o atencję młodych
Pandemia zmusiła markę do mocnego cięcia kosztów. W miejsce kosztownych sklepów w prestiżowych lokalizacjach, postawiono na to, co sprzedaje się najlepiej: torebki. To był celny strzał – cenowo plasowały się idealnie pomiędzy tanimi sieciówkami a najdroższym luksusem.
Jednak największym sukcesem okazała się linia Heaven. Marc Jacobs zrezygnował z targetowania wyłącznie na zamożnych dorosłych i skierował się do nastolatków. Wykorzystał trend na lata 2000. i internetowe tendencje, przenosząc większość sprzedaży do sieci. Marka zrezygnowała także z przepychu i kosztownych pokazów, wychodząc z założenia, że liczy się przede wszystkim to, co klika się na ekranach smartfonów.

Marc Jacobs trafia do WHP Global. Nowy właściciel odnowi dawny splendor?
Stry w marce Marc Jacobs przejmuje spółka WHP Global, która ma zupełnie odmienny koncept na biznes. Zamiast skupiać się tylko na kosztownych pokazach, skoncentrują się na tym, co generuje realne przychody: perfumy, kosmetyki, torebki i sprzedaż w internecie. Projektant formalnie zostaje na swoim stanowisku, aczkolwiek jego marka przechodzi na model, który ma być bardziej przystępny i nowoczesny.
Należy wspomnieć, że sprzedaż marki zbiega się niemal w czasie z oczekiwanym powrotem linii Marc Jacobs Beauty. Dzięki porozumieniu z koncernem Coty, kultowe kosmetyki mają ponownie zawitać w sprzedaży już w czerwcu 2026 roku.
Dowiedz się więcej: Marc Jacobs Beauty powraca po latach. Jest oficjalna data premiery
