Pół miliona profili na sprzedaż w chińskiej sieci. Dostępne dla każdego.

“`html Wyciek danych z Alibaba. Kobieta z czerwoną torbą spogląda w smartfon na zatłoczonej ulicy. Scena odnosi się do kwestii ochrony danych i tego, jak często dzielimy się informacjami w przestrzeni wirtualnej.Informacje o pół milionie ludzi wystawione na sprzedaż na chińskiej platformie. Każdy mógł je nabyć.

Informacje dotyczące setek tysięcy ludzi, którzy zaufali wiedzy naukowej, znalazły się w miejscu, gdzie nie powinny się znajdować. Szczegóły medyczne uczestników jednego z najobszerniejszych projektów badawczych na świecie pojawiły się w ofertach sprzedażowych… na platformach związanych z Alibaba. Mimo że sytuacja została szybko zażegnana, zdarzenie to unaocznia zakres zagrożenia w dobie globalnego przepływu danych.

Partner kampanii – mobile article

W niniejszym artykule dowiesz się:

  • jakiego typu dane zostały wystawione na sprzedaż,
  • z jakiego źródła pochodziły informacje,
  • czy identyfikacja osób była możliwa,
  • jakie działania podjęły organy władzy.

Dane pół miliona osób dostępne w sprzedaży

Rząd Wielkiej Brytanii potwierdził, że informacje o około 500 tys. uczestników projektu UK Biobank były oferowane przez sprzedawców na platformach należących do Alibaba.

Mowa o jednej z największych na świecie baz danych medycznych, obejmującej dogłębne informacje dotyczące zdrowia, biologii oraz stylu życia. Projekt od lat wspiera badania nad schorzeniami, takimi jak nowotwory, demencja czy choroba Parkinsona.

Kobieta w jasnym ubraniu stoi obok nowoczesnego budynku i korzysta z telefonu. Obraz podkreśla powszechne używanie technologii i kontekst cyfrowych informacji, które mogą być narażone na przecieki.
fot. Spotlight Launchmetrics

Zobacz również: Chińskie platformy przejmują kontrolę nad handlem internetowym. Polskie marki tracą miliardy

Anonimowe tylko z pozoru? Specjaliści wskazują na ryzyko

Zgodnie z informacjami brytyjskich władz, udostępnione materiały nie zawierały bezpośrednich danych identyfikacyjnych, takich jak nazwiska, adresy zamieszkania czy numery telefonów. Nie oznacza to jednak całkowitego bezpieczeństwa. Specjaliści podkreślają, że nawet zanonimizowane dane mogą w pewnych okolicznościach prowadzić do identyfikacji poszczególnych osób, zwłaszcza po połączeniu ich z innymi zasobami informacyjnymi.

Dane pobrane zgodnie z prawem… i wystawione na sprzedaż

Najbardziej niepokojący w całym zdarzeniu jest fakt, że dane zostały początkowo uzyskane w sposób zgodny z prawem. Dostęp do nich miały trzy chińskie instytucje badawcze, które współpracowały z UK Biobank.

Dopiero później informacje pojawiły się w ofertach sprzedaży. Po odkryciu incydentu instytucje te natychmiast straciły dostęp do bazy danych, a same oferty zostały usunięte z platformy. Według dostępnych informacji dane nie zostały zakupione.

Brytyjski rząd prowadzi aktualnie dochodzenie, którego celem jest ustalenie, w jaki sposób doszło do udostępnienia danych na sprzedaż. Jednocześnie UK Biobank podjął decyzję o tymczasowym wstrzymaniu dostępu do swojej platformy badawczej. Wprowadzane są także dodatkowe zabezpieczenia, w tym ograniczenia dotyczące pobierania dużych zestawów danych. Ma to zapobiec podobnym sytuacjom w przyszłości.

Sprawdź także: Atak na znaną markę odzieżową. Wyciekły dane tysięcy Polaków

Miało być bezpiecznie. Rzeczywistość okazała się odmienna

Ta sytuacja pokazuje, jak krucha jest granica pomiędzy postępem naukowym a ochroną danych. Setki tysięcy osób przekazały swoje informacje, aby pomóc w badaniach nad chorobami – nie spodziewając się, że te dane trafią na sprzedaż na chińskiej platformie.

Jest to kolejny dowód na to, że nawet najbardziej zaawansowane projekty badawcze nie są całkowicie wolne od ryzyka związanego z przepływem danych. W warunkach globalnych przepływów informacji pojedynczy błąd w systemie może mieć szerokie konsekwencje – zarówno wizerunkowe, jak i operacyjne.

Kobieta w barwnym stroju używa smartfona podczas spaceru po mieście. Zdjęcie oddaje powszechność urządzeń mobilnych i rosnące znaczenie bezpieczeństwa danych w życiu codziennym.
fot. Spotlight Launchmetrics

Może Cię również zainteresować: Najlepsze aplikacje do sprzedaży oraz zakupu odzieży używanej

FAQ

Czy informacje z UK Biobank rzeczywiście wyciekły do sieci?

Tak,  informacje o około 500 tys. uczestników pojawiły się w ofertach sprzedażowych na platformach powiązanych z Alibaba.

Jakie szczegóły medyczne zostały wystawione na sprzedaż?

Udostępnione informacje obejmowały szczegółowe dane zdrowotne, biologiczne oraz dotyczące stylu życia, używane wcześniej do badań nad chorobami, takimi jak nowotwory czy choroba Parkinsona.

Czy zanonimizowane dane mogą umożliwić identyfikację osoby?

Tak, specjaliści zaznaczają, że nawet pozornie anonimowe dane mogą zostać powiązane z innymi źródłami i umożliwić ustalenie tożsamości konkretnych osób.

 

Zdjęcie główne: Spotlight Launchmetrics

“`

No votes yet.
Please wait...

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *