Zebrane fundusze mają na celu przemianę realnego życia ludzi. Ich rolą jest przyspieszenie ścieżki do zdrowia, zapewnienie dostępu do kuracji, udoskonalenie warunków w szpitalach, udzielanie wsparcia rodzinom oraz pomoc pacjentom w powrocie do normalnego funkcjonowania. I dokładnie temu będzie dedykowany każdy następny ruch – deklaruje Fundacja Cancer Fighters po zakończeniu zbiórki dobroczynnej, podczas której zebrano dla dzieci z chorobami nowotworowymi ponad 251 milionów złotych.
Przemysław Malinowski
Dziewięciodniowa transmisja o charakterze charytatywnym influencera Piotra „Łatwoganga” Garkowskiego na rzecz Fundacji Cancer Fighters wygenerowała ponad 251 milionów złotych. Działanie, które wystartowało od umiarkowanego celu, przekształciło się w jeden z najistotniejszych ruchów społecznych w historii polskiego internetu.
Reklama Reklama
Fundacja wspomaga dzieci z chorobami onkologicznymi od 2015 roku. Pozyskane środki umożliwią finansowanie leczenia, rehabilitacji i doposażenie oddziałów szpitalnych w całej Polsce.
Społeczeństwo Kwota zbiórki Łatwoganga dla Cancer Fighters coraz większa. „Rozliczamy się z zaufania”
Systematycznie rośnie kwota wpłat na konto fundacji Cancer Fighters, na rzecz której influencer Piotr „Łatwogang” Garkowski przez dziewięć dni prowadził tra…
Cancer Fighters: Nie można tego odbierać jako zwykłego wyniku zbiórki
Jeszcze przed finalizacją zbiórki, w momencie, gdy licznik wskazywał 210 milionów złotych, przedstawiciele Cancer Fighters opublikowali komunikat. Zaznaczyli, że „to moment, którego nie da się odebrać jak typowego rezultatu zbiórki”.
„To kolosalne zaufanie, które społeczeństwo przekazało temu przedsięwzięciu, Fundacji Cancer Fighters, nam i wszystkim osobom uczestniczącym w jego realizacji. Dlatego teraz chcemy jasno oznajmić: ta kwota to nie tylko wielka możliwość pomocy, ale i ogromna odpowiedzialność” – zapowiedziano.
„Każdemu, kto dołożył do tego swoją cegiełkę z całego serca dziękujemy. Od początku zdawaliśmy sobie sprawę, że przy takiej skali nie wystarczy jedynie powiedzieć »dziękujemy« i »będziemy wspierać«. Musimy zademonstrować, jak będziemy wspierać, komu będziemy wspierać. W związku z tym już teraz komunikujemy, że nasz plan działania będzie oparty na trzech filarach: niezwłocznej pomocy dla podopiecznych, systemowym wsparciu dla klinik oraz całkowitej przejrzystości wydatkowania środków” – czytamy w komunikacie.
„Od jutra rozpoczynamy analizę i zamykanie najpilniejszych zbiórek podopiecznych Fundacji Cancer Fighters. Mówimy o osobach, które w tym momencie potrzebują środków na leczenie, rehabilitację, lekarstwa, transport do klinik, konsultacje specjalistyczne oraz codzienne funkcjonowanie w trakcie choroby. Pragniemy, aby pieniądze z tej akcji jak najszybciej zaczęły realnie oddziaływać tam, gdzie są najbardziej niezbędne” – poinformowano.
Zadeklarowano, że zgromadzone fundusze zostaną przeznaczone na udzielanie wsparcia osobom, które w następstwie choroby nowotworowej wymagają protez, specjalistycznego wyposażenia lub rozwiązań umożliwiających powrót do w miarę normalnego życia. „Choroba nader często nie kończy się z chwilą ukończenia terapii. Dla wielu osób jej skutki pozostają na długie lata. W związku z tym chcemy wspierać nie tylko w trakcie samego procesu leczenia, ale także w powrocie do sprawności, samodzielności i normalności” – wyjaśniono.
Zbiórka Łatwoganga. 251 milionów na chore dzieci
Fundacja utrzymuje kontakt z klinikami, aby ustalić, gdzie w pierwszej kolejności powinna zostać skierowana pomoc. Jednocześnie zapowiedziano, że wszystkie prowadzone działania będą transparentne. „Przy takiej wielkości środków transparentność nie może być opcją. Musi być fundamentem całego procesu. Dlatego w ciągu kilku dni stworzymy specjalny serwis internetowy, który będzie pełnił rolę publicznego centrum informacji o wykorzystaniu środków z tej akcji” – czytamy.
Z oświadczenia fundacji wynika, że planowana witryna będzie miejscem, „w którym krok po kroku będziemy prezentować, co zostało zrobione, jakie środki zostały alokowane na konkretne działania i jaki był rezultat tej pomocy”. „Chcemy, aby każdy donator, każda osoba, która udostępniła akcję, każdy, kto był częścią tego ruchu, mógł wejść na stronę i zobaczyć, jak jego zaangażowanie przekształciło się w konkretne działania” – zadeklarowano.
„Będziemy tam publikować konkretne przypadki wsparcia. Jeśli zakończymy zbiórkę podopiecznego, opiszemy, kogo dotyczyła pomoc, jaka kwota została przekazana i na jaki cel. Jeśli kupimy sprzęt do kliniki, pokażemy, do jakiego ośrodka trafił, dlaczego był potrzebny i jak będzie wykorzystywany. Jeśli wesprzemy rodzinę chorego dziecka, wyjaśnimy, jaki był zakres pomocy i dlaczego była ona konieczna. Jeśli zaangażujemy się w większy projekt medyczny lub infrastrukturalny, będziemy pokazywać jego kolejne etapy” – czytamy.
Dodatkowo, zostanie powołana specjalna rada, której celem będzie wspieranie procesu podejmowania kluczowych decyzji dotyczących wykorzystania środków, a w jej skład wejdą przedstawiciele fundacji, osoby zaangażowane w zbiórkę oraz niezależni specjaliści związani z polską onkologią, leczeniem dzieci, rehabilitacją, wsparciem pacjentów i zarządzaniem inicjatywami pomocowymi. Do rady dołączyli już dwaj eksperci – Paweł Zawadzki – zastępca dyrektora ds. rozwoju Dolnośląskiego Centrum Onkologii oraz onkolog dziecięcy z Przylądka Nadziei – profesor Krzysztof Kałwak.
„Rada nie ma być jedynie elementem wizerunkowym. Ma być praktycznym instrumentem odpowiedzialnego gospodarowania środkami. Jej zadaniem będzie opiniowanie priorytetów, wspomaganie fundacji w wyborze najistotniejszych projektów, analizowanie potrzeb zgłaszanych przez kliniki oraz dbanie o to, aby wsparcie trafiało tam, gdzie może wnieść największą wartość” – czytamy.
Cancer Fighters: Możemy wspierać szerzej niż kiedykolwiek wcześniej
Fundacja podkreśla, że dzięki tak pokaźnej kwocie pieniędzy można od teraz wspierać nie tylko podopiecznych, ale także kolejnych pacjentów, rodziny i placówki, które zmagają się z chorobą nowotworową. „To zapewnia ogromne możliwości, lecz wymaga też skromności. Ponieważ każda decyzja musi być podejmowana z uwzględnieniem faktu, że są to środki przekazane przez osoby, które nam zaufały” – poinformowano.
„Dlatego mówimy otwarcie: będziemy wspierać, ale będziemy też demonstrować, jak wspieramy. Będziemy podejmować decyzje, ale będziemy też wyjaśniać, dlaczego je podjęliśmy. Będziemy realizować projekty, ale będziemy też informować o ich rezultatach” – zapowiada Cancer Fighters.
„Zebrane fundusze mają za zadanie odmienić realne życie ludzi. Ich celem jest skrócenie drogi do leczenia, udostępnienie dostępu do terapii, poprawa warunków w placówkach medycznych, wsparcie rodzin oraz pomoc pacjentom w powrocie do normalnego funkcjonowania. I dokładnie temu będzie dedykowany każdy następny krok. Dziękujemy za zaufanie. Teraz naszym zadaniem jest je utrzymać i każdego dnia pokazywać, że to wsparcie trafia tam, gdzie powinno. To nie koniec. To początek. Działamy dalej” – podsumowuje fundacja.
