Konieczność czipowania kotów. Proponowane zmiany w prawie.

Do rządowego projektu ustawy o bazie danych czipowanych zwierząt zostanie wprowadzona nowelizacja, nakładająca obowiązek rejestracji nie tylko na wszystkie psy w Polsce, lecz także na koty – ustaliła „Rzeczpospolita”. To oznacza nowe powinności dla milionów posiadaczy tych pupili.

Foto: Fotorzepa/Magdalena Kowalczyk

Wiktor Ferfecki

Z tego artykułu poznasz:

  • Jakie nowe zadania szykowane są dla osób posiadających zwierzęta domowe?
  • Jakie cele leżą u podstaw stworzenia ogólnokrajowego systemu identyfikacji zwierząt?
  • Jakie różnice występują pomiędzy wstępnymi propozycjami dotyczącymi chipowania psów i kotów?
  • Co miało wpływ na sugestię rozszerzenia obowiązku chipowania na wszystkie koty?
  • W jaki sposób proponowane zmiany wpłyną na powszechność ewidencji zwierząt w Polsce?
  • Jakie trudności wiążą się z realizowaniem nowych regulacji prawnych dotyczących chipowania kotów?

W naszym kraju żyje około 7 mln kotów, co lokuje nas w europejskiej elicie. Pod względem ilości tych zwierząt jesteśmy na czwartym miejscu w Europie, a na drugim, uwzględniając procent gospodarstw domowych, posiadających kota. Co najmniej jedno takie zwierzę ma 41 proc. z nich – wynika z danych zgromadzonych przez rankomat.pl.

Reklama Reklama Styl życia Koty wolą kobiety. Naukowcy wiedzą, dlaczego tak się dzieje

Koty to nie tylko zagadkowe i wybredne istoty. Nie jest łatwo, na pierwszy rzut oka, pozyskać ich sympatię i nawiązać z nimi bliskie relacje. To kot, już od pierwsze…

Niedługo wielu właścicieli kotów w Polsce otrzyma nowe zadanie. Jak ustaliła „Rzeczpospolita”, w Sejmie zostanie wniesiona poprawka do rządowego projektu o Krajowym Rejestrze Oznakowanych Psów i Kotów, rozszerzająca powinność chipowania właśnie na te czworonogi.

Rządowy projekt zakłada powszechne chipowanie w odniesieniu do psów

Sam projekt trafił do Sejmu pod koniec lutego i jest wypełnieniem postulatów, które od co najmniej kilkunastu lat zgłaszają organizacje broniące praw zwierząt. Ich zdaniem wprowadzenie powszechnego chipowania ułatwi zwalczanie bezdomności zwierząt domowych i nie chodzi tylko o możliwość oddania zgubionego czworonoga właścicielowi, ale też większą kontrolę nad funkcjonowaniem przytulisk. Na potrzebę wprowadzenia wymogu oznaczania wskazywała w przeszłości Najwyższa Izba Kontroli, a jak wynika z danych zgromadzonych przez polskie MSZ, w Unii Europejskiej obowiązek chipowania psów lub kotów obowiązuje w co najmniej 19 krajach.

Rządowy projekt przewiduje, że powstanie Krajowy Rejestr Oznakowanych Psów i Kotów, zarządzany przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Ma on zbierać informacje umożliwiające skojarzenie psa lub kota z jego właścicielem i lekarzem weterynarii, który wprowadził wpis do rejestru. W KROPiK mają znaleźć się też informacje o samym zwierzęciu, takie jak jego miano, płeć, umaszczenie albo dane o poddaniu zabiegowi sterylizacji.

Cały ten system ma bazować na miniaturowych chipach wprowadzanych zwierzętom pod skórę. Zabieg ma w sumie kosztować właściciela do 100 zł, a regulacje zaprojektowano tak, że mają odnosić się głównie do psów.

3 lata

ma stanowić okres między ogłoszeniem ustawy a jej wejściem w życie

W przypadku tych zwierząt projekt łączy obowiązek chipowania z czasem pierwszego szczepienia przeciw wściekliźnie albo przekazaniem prawa własności psa, lub przyjęciem do schroniska. Inna norma mówi, że jeśli szczepienie odbyło się przed wejściem ustawy w życie, chipowanie powinno mieć miejsce w ciągu trzech lat.

W odniesieniu do kotów zapisano tylko, że chipowanie ma nastąpić „w terminie do dnia poprzedzającego dzień przekazania prawa własności kota lub do dnia następującego po dniu przyjęcia kota do schroniska”. W uzasadnieniu do projektu ministerstwo rolnictwa nie kryje, że w praktyce – o ile w przypadku psów chipowanie będzie powszechne – jeśli chodzi o koty, „obowiązek oznakowania i ewidencji będzie dotyczył przede wszystkim kotów pochodzących z hodowli i kotów przebywających w przytuliskach dla zwierząt”.

Koty mają zostać poddane chipowaniu w ciągu pierwszych czterech miesięcy życia

Zmieni to poprawka, którą – jak ustaliła „Rzeczpospolita” – złoży w czwartek Małgorzata Tracz, posłanka KO z proekologicznej Partii Zieloni. Poprawka mówi, że chipowanie kotów następuje nie tylko w przypadku przeniesienia prawa własności albo przyjęcia do schroniska, ale też „w terminie do dnia ukończenia przez kota czwartego miesiąca życia”. To oznacza, że podobnie jak w przypadku psów, chipowanie kotów powinno stać się powszechne.

To poważna zmiana. Liczba poddanych chipowaniu zwierząt powinna powiększyć się niemal dwukrotnie. Kotów jest bowiem w Polsce niewiele mniej niż psów, których dotąd miał dotyczyć ten wymóg.

Polityka Karol Nawrocki chce negocjować ustawę. Czy psy zostaną uwolnione z łańcuchów?

Kancelaria Prezydenta wyraziła gotowość do negocjacji zawetowanej przez głowę państwa ustawy łańcuchowej. Na stanowisko Karola Nawrockiego miała wpłynąć g…

Jaki jest motyw tak zasadniczej modyfikacji w projekcie? Małgorzata Tracz wyjaśnia nam, że kluczowym zamierzeniem jest ograniczenie efektów bezdomności kotów, która jest równie dotkliwym kłopotem, co w przypadku psów. Nie ukrywa jednak, że wpływ na decyzję miały też regulacje unijne. – Kiedy rozpoczynaliśmy prace nad KROPiK, nie wiedzieliśmy jeszcze, jaką treść będzie miało projektowane wówczas unijne rozporządzenie dotyczące dobrostanu zwierząt, wprowadzające m.in. obowiązek chipowania – mówi Małgorzata Tracz. – Poza tym, wiele państw europejskich obowiązek chipowania nałożyło zarówno na psy, jak i na koty. Uważamy, że powinniśmy iść w tym samym kierunku – dorzuca.

Jej zdanie nie jest odosobnione, bo na potrzebę wprowadzenia powszechnego chipowania kotów zwracali uwagę specjaliści. W trakcie rządowych prac nad projektem ustawy wskazywały na to m.in. opinie pełnomocnika Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi ds. dobrostanu zwierząt, Krajowej Izby Lekarsko-Weterynaryjnej oraz Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Ministerstwo jednak tych uwag nie uwzględniło. „Obowiązek oznaczania i rejestracji dotyczy w pełnym zakresie psów m.in. z uwagi na ich większe znaczenie w obszarze bezpieczeństwa publicznego i epizootycznego, co uzasadnia przyjęcie dalej idących rozwiązań niż w przypadku kotów (koty zdecydowanie częściej przebywają wyłącznie w domach)” – pisał resort w sprawozdaniu z konsultacji społecznych.

Czy uda się wyegzekwować na posiadaczach kotów nową powinność

Posłowie z Komisji Nadzwyczajnej do spraw ochrony zwierząt w nieoficjalnych dyskusjach z „Rzeczpospolitą” zastanawiają się, na ile obowiązek chipowania kotów będzie egzekwowany. – W przypadku psów istnieje wymóg corocznego szczepienia przeciw wściekliźnie. Choć wiemy, że z jego realizacją bywa różnie, powiązanie chipowania ze szczepieniem daje rękojmię powszechności ewidencji psów w systemie – mówi jeden z posłów, proszący o zachowanie anonimowości. – Koty nie są obowiązkowo szczepione, zabraknie więc mechanizmu sprzyjającego chipowaniu – dodaje.

Mimo to, jak wynika z naszych rozmów, Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi zapewne zaakceptuje tę poprawkę, co znaczy, że na właścicieli 7 mln kotów w Polsce będzie czekać nowa powinność – chyba że ustawę zawetuje prezydent Karol Nawrocki.

Małgorzata Tracz mówi nam, że zgłosi też inne poprawki do projektu. Mają m.in. zobowiązać gminy do chipowania kotów wolno żyjących przy okazji ich sterylizowania i innych interwencji medycznych. Zgodnie z kolejną poprawką, organizacje pozarządowe, które zajmują się statutowo ochroną zwierząt, mają uzyskać możliwość chipowania za darmo. Małgorzata Tracz chce też zmienić używane w projekcie określenie „nazwa” psa lub kota na „imię”. – To ma duże znaczenie edukacyjne. Język w końcu kształtuje naszą świadomość – dodaje posłanka.

No votes yet.
Please wait...

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *