W czasie II wojny światowej, pod niemiecką okupacją, Polacy, ryzykując życiem, udzielali pomocy Żydom, kierując się chrześcijańską tożsamością w polskiej społeczności narodowej. – Z biografii Józefa i Wiktorii Ulmów emanuje miłość i litość – mówił prezydent Karol Nawrocki podczas uroczystości Narodowego Dnia Pamięci Polaków Ratujących Żydów. Ambasador USA, Tom Rose, również złożył wyrazy szacunku bohaterskim Polakom. – Sława Polski pozostaje wieczna – zaakcentował.
Prezydent Karol Nawrocki podczas uroczystej prezentacji nazwisk na tablicach upamiętniających zamordowanych Polaków, którzy nieśli pomoc Żydom pod niemiecką okupacją, w Kaplicy Pamięci przy Sanktuarium Najświętszej Maryi Panny Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II w Toruniu
Jakub Czermiński
Z niniejszego artykułu poznasz:
- Dlaczego Narodowy Dzień Pamięci Polaków niosących pomoc Żydom podczas okupacji niemieckiej obchodzimy 24 marca?
- Jakie kary stosowali Niemcy wobec Polaków, którzy wspierali Żydów?
- Co przekazał prezydent Karol Nawrocki w Toruniu podczas obchodów Narodowego Dnia Pamięci Polaków Ratujących Żydów?
- Ambasador USA, Tom Rose, uczcił bohaterskich Polaków. Co oznajmił amerykański przedstawiciel dyplomatyczny?
We wtorek przypada Narodowy Dzień Pamięci Polaków, którzy ratowali Żydów pod okupacją niemiecką. To święto, obchodzone 24 marca, zostało ustanowione w 2018 roku dla upamiętnienia rocznicy śmierci rodziny Ulmów z Markowej, zgładzonych przez Niemców za pomoc Żydom w czasie II wojny światowej.
Reklama Reklama
Na terenach okupowanych przez Niemcy podczas II wojny światowej pomoc Żydom była karana w różny sposób, jednakże na ziemiach polskich pod okupacją niemiecką za wspomaganie Żydów groziła kara śmierci. Dekret o karze śmierci dla Polaków pomagających Żydom wydał w 1941 roku nazistowski zbrodniarz, generalny gubernator okupowanych ziem polskich, Hans Frank. Zgodnie z ocenami, za niesienie pomocy Żydom w czasie niemieckiej okupacji zginęło niemal tysiąc Polaków.
Kościół Rodzina Ulmów błogosławiona. To pierwsza taka beatyfikacja w historii
Józef i Wiktoria Ulmowie wraz z siedmiorgiem swoich dzieci zostali ogłoszeni błogosławionymi przez delegata papieskiego. W uroczystej mszy beatyfikacyjnej rodziny Ulm…
Prezydent Karol Nawrocki mówi, że Polska była przyjaznym domem dla Żydów
Rodzina Ulmów poniosła śmierć 24 marca 1944 roku. Podczas masakry w Markowej zginęło wówczas kilkanaście osób. Najpierw Niemcy pozbawili życia Żydów, których Ulmowie ukrywali przed niemieckimi prześladowaniami, a następnie zastrzelili Józefa Ulmę i jego małżonkę Wiktorię, będącą w siódmym miesiącu ciąży. Ostatecznie Niemcy zamordowali dzieci Ulmów: 8-letnią Stanisławę, 6-letnią Barbarę, 5-letniego Władysława, 4-letniego Franciszka, 3-letniego Antoniego i półtoraroczną Marię.
We wtorek o tragicznej śmierci rodziny Ulmów, jak również o bohaterstwie Polaków ratujących Żydów, mówił prezydent Karol Nawrocki, który w Kaplicy Pamięci w Toruniu uczestniczył w ceremonii odsłonięcia kolejnych imion na tablicach pamięci poświęconych pomordowanym Polakom, którzy pomagali Żydom pod niemiecką okupacją. W okolicznościowym przemówieniu prezydent przywołał wartości chrześcijańskie, stanowiące podwaliny postaw Polaków.
– To wszystko dawało naszej społeczności narodowej, kształtującej się w I, II i III Rzeczypospolitej, przekonanie, że wartości chrześcijańskie dają nam możliwość dawania i ofiarowania dobra, miłości i miłosierdzia, które są najistotniejszym przymiotem Pana Boga. Dlatego też I Rzeczpospolita stała się miejscem zamieszkania tak wielu Żydów, którzy nie mogli odnaleźć dla siebie innego miejsca w Europie. A II Rzeczpospolita, po odzyskaniu wolności i niepodległości w 1918 roku, stała się przestrzenią życia dla kilku milionów Żydów – mówił. Dodał, że Polska była „dobrym domem” dla Żydów, który zmienił się w „zły dom” z chwilą wkroczenia Niemców na polskie ziemie.
Karol Nawrocki przywołał zbrodnicze zamysły niemieckiej III Rzeszy wobec Polaków. – Zanim Niemcy zaczęli mordować Żydów, już od 1 września 1939 roku mordowali Polaków, polskich duchownych, przedstawicieli Kościoła katolickiego, polskich urzędników, polskie kobiety i polskie dzieci. Amerykański historyk Richard Lukas nazwał okres lat 1939–1941 „zapomnianym Holokaustem”. Niemcy planowali wymordowanie wszystkich Żydów i Romów na terytorium Rzeczypospolitej, w całej Europie, a także mieli w planach eksterminację 50 milionów Słowian, w tym 85 proc. Polaków. Tak brzmiały zapisy Generalnego Planu Wschód – podkreślił.
– Nasi bohaterowie, Polacy ratujący Żydów podczas II wojny światowej pod okupacją niemiecką, być może nie byli świadomi strategicznych zapisków państwa niemieckiego, ale mieli świadomość, że na obszarze Rzeczypospolitej rozpętał się prawdziwy chaos, a za próbę ocalenia Żyda groziła śmierć. I postępowali tak, ponieważ w naszej wspólnocie narodowej zakorzeniona była tożsamość chrześcijańska. Miłość i miłosierdzie – to wprost wynika z biografii Józefa i Wiktorii Ulmów – kontynuował.
Prezydent wspomniał, że Niemcy pozbawiali życia Polaków za niesienie pomocy Żydom, przywołując przykład rodziny Pochwatków z Kolczyna. Podkreślił, że pamięć o heroicznych czynach Polaków będzie trwała. Powiedział, że Polska jest dumna z tych, którzy podejmowali ryzyko, by chronić innych. – Jesteśmy im niezmiernie wdzięczni, że stali się żywym, choć tragicznym dowodem naszej narodowej wspólnoty, otwartej na innych, wiernej wartościom miłości i miłosierdzia. Wspólnoty, która okazuje współczucie i jest gotowa do poświęceń dla drugiego człowieka. Ale jest również zdeterminowana, by bronić wartości, które ukształtowały nas jako naród – zaznaczył.
Historia Niemiecka zbrodnia w Łańcucie. Polka zamordowana, bo ukrywała Żydów
Instytut Pileckiego uczci pamięć mieszkanki Łańcuta na Podkarpaciu, zamordowanej przez Niemców za ukrywanie Żydów. Wśród oprawców znalazł się żandarm Józef Koko…
We wtorek, podczas uroczystości, prezydent dokonał odsłonięcia siedmiu imion Polaków, którzy oddali życie za pomoc udzieloną Żydom w czasie II wojny światowej, na tablicy pamięci. Ich postacie zostały dodane do 1242 nazwisk wyrytych na ścianie Kaplicy Pamięci Polskich Męczenników w Sanktuarium pw. Najświętszej Maryi Panny Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II w Toruniu.
Ambasador USA wyraża szacunek bohaterskim Polakom, którzy ratowali Żydów
Ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce również odniósł się do obchodów Narodowego Dnia Pamięci Polaków ratujących Żydów, publikując w mediach społecznościowych kilkuminutowe wystąpienie. Tom Rose powiedział w swoim nagraniu, że 24 marca to dzień pamięci o Polakach, którzy „w najmroczniejszym momencie historii ludzkości ryzykowali swoim życiem, aby ocalić Żydów” oraz „wybrali odwagę zamiast strachu, a miłość zamiast zła”.
– W trakcie nazistowskiego Holokaustu, kiedy machina śmierci pochłonęła tak wiele milionów istnień, tu, w Polsce, było wielu ludzi, którzy ryzykowali wszystkim: swoimi domami, rodzinami i życiem, aby ratować Żydów – mówił dyplomata, podkreślając, że „tysiące Polaków zginęło, niosąc pomoc Żydom”.
Tom Rose wspomniał, że od „wybitnego żydowskiego przywódcy” usłyszał, iż historię tego polskiego bohaterstwa można odnaleźć w dwóch pierwszych pytaniach zadanych w Biblii. Ambasador odwołał się do Księgi Rodzaju, gdzie Bóg pytał Adama: „gdzie jesteś?”. – Gdzie jesteś, kiedy pojawia się zło? Gdzie jesteś, kiedy niewinni są prześladowani? Gdzie jesteś, kiedy czynienie słusznej rzeczy może cię drogo kosztować? – objaśnił.
– Kilka wersetów dalej, także w Księdze Rodzaju, Kain – po zabiciu swojego brata Abla – kieruje do Boga pierwsze pytanie ze strony człowieka: „Czyż jestem stróżem brata mego?” – kontynuował Rose.
Sprawiedliwi wśród Narodów Świata
Tom Rose: Imię Polski jest otoczone chwałą
– W całej Polsce, w setkach wsi i miast, domów i stodół, piwnic i sierocińców, tysiące Polaków odpowiedziało: „Tak, jestem stróżem brata mego”. Na pierwsze pytanie Boga skierowane do człowieka odparli: „Oto jestem. Oto jestem, nawet gdy grozi mi niebezpieczeństwo; oto jestem, nawet gdy nikt nie widzi; oto jestem, nawet jeśli ceną jest moje własne życie” – powiedział amerykański ambasador.
Dyplomata zaznaczył, że sumienie Polaków było ich odwagą, a odwaga stanowiła ich siłę. – Dzięki niej tysiące ludzi zostało ocalonych, a imię Polski trwa w chwale – dodał. – W Narodowym Dniu Pamięci, poświęconym tym tysiącom Polaków, którzy, narażając życie, ratowali Żydów, możemy jedynie powiedzieć: niech ich pamięć będzie błogosławieństwem – dla Polski, dla narodu żydowskiego i dla całej ludzkości – zakończył.
