Polska zanotowała znaczący postęp w klasyfikacji państw najbardziej gościnnych dla turystów LGBT. Wspinamy się również w innych, zbliżonych notowaniach. Niemniej jednak, poziom otwartości naszego kraju na mniejszości seksualne budzi kontrowersje.
Marsz Równości rozpocznie się około godziny 14
Wiktor Ferfecki
Polska zajęła 59. pozycję w bieżącej edycji „Gay TravelIndex”, rankingu krajów przyjaznych dla podróżujących LGBT. Ranking jest przygotowywany przez redakcję Spartacusa, niemieckiego wydawcy przewodnika dla społeczności LGBT, a w porównaniu do minionej edycji posunęliśmy się z 118. pozycji, czyli aż o 59 miejsc. To największy progres spośród wszystkich krajów. Na tej samej lokacie znalazły się Włochy i Japonia. Rok wcześniej byliśmy w zestawieniu m.in. z Pakistanem i Filipinami. To nie jest też jedyne podobne opracowanie, w którym Polska poprawia swoją pozycję. Czy to sugeruje, że stajemy się krajem przyjaznym osobom LGBT?
Reklama Reklama
Poparcie dla środowisk LGBT demonstrowane w polskim Sejmie
Do takich wniosków można było dojść, obserwując niedawne sceny z ul. Wiejskiej. W piątek marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty pojawił się w parlamencie ubrany w tęczową flagę. – Udzielam poparcia wszystkim ludziom, ponieważ ludzi trzeba darzyć miłością. Lewica nie wstydzi się tęczowej flagi – argumentował.
Marszałek wyjaśniał, że jego gest był odpowiedzią na piątkową decyzję Sądu Najwyższego, który rozpatrywał sprawę związku małżeńskiego dwóch Polaków zawartego w 2018 roku w Berlinie. Para mężczyzn postanowiła zamieszkać w Polsce i złożyła wniosek o przepisanie niemieckiego aktu małżeństwa. Spotkali się z odmową, ponieważ polskie prawo nie akceptuje małżeństw osób tej samej płci, jednak ostatecznie NSA nakazał kierownikowi urzędu stanu cywilnego dokonanie transkrypcji.
Wyrok za przełomowy uznali nie tylko Czarzasty, ale również inni politycy koalicji rządzącej, a dziesięć dni wcześniej miało miejsce w Sejmie inne zdarzenie istotne dla społeczności LGBT: obrady komisji sejmowej analizującej rządowe projekty o statusie osoby bliskiej.
Te wydarzenia poprzedziła publikacja bieżącej edycji Gay Travel Index. Ranking jest prowadzony od 2012 roku, a przy ocenie krajów uwzględnia się szereg kryteriów, w tym regulacje dotyczące mniejszości seksualnych czy obecność marketingu turystycznego skierowanego do LGBT.
Społeczeństwo Zaskakujące badanie dot. osób LGBT+. Nigdzie nie ma ich tak mało jak w Polsce
Polska jest na ostatnim miejscu, jeśli chodzi o odsetek osób LGBT+ w populacji. To informacja z międzynarodowego badania firmy IPSOS, przeprowadzon…
Co spowodowało awans o kilkadziesiąt pozycji w rankingu? Jak wynika z danych, chodzi głównie o poprawę sytuacji prawnej osób transpłciowych. Prawdopodobnie ma to związek z uchwałą Sądu Najwyższego z marca ubiegłego roku, która zmieniła procedurę korekty płci w dokumentach, eliminując wymóg pozywania rodziców. Czy to wystarcza do tak dużego progresu? Wątpliwości ma portal Queer.pl, który jako pierwszy napisał o sprawie.
„Metodologia jest jasna i rzetelna. Pytanie tylko, czy jasna metodologia wystarczy, żeby uchwycić coś tak ulotnego jak poczucie bezpieczeństwa w obcym państwie” – rozważał portal. „Bo jest pewien problem z tak spektakularnym awansem: trudno wskazać moment, w którym Polska stała się dwukrotnie bardziej przyjazna. Duże miasta były relatywnie otwarte kilka lat temu i są relatywnie otwarte teraz. Mniejsze miejscowości mają swoje zasady – i żaden ranking tego nie zmieni” – napisał Queer.pl, zauważając, że już w poprzednich latach zdarzały się w tym rankingu trudne do logicznego wytłumaczenia wahania dotyczące pozycji Polski.
Polska wciąż znajduje się na dole tabeli Tęczowej Mapy ILGA-Europe
Gay Travel Index nie jest jedynym podobnym zestawieniem, w którym Polska zyskuje. Najbardziej znanym jest Tęczowy Ranking ILGA-Europe, organizacji parasolowej zrzeszającej stowarzyszenia i fundacje LGBT w Europie. Analizowany jest w nim poziom ochrony prawnej osób LGBT+ na Starym Kontynencie, a tegoroczna edycja jeszcze się nie pojawiła. Rok wcześniej Polska zajęła 39. pozycję na 49 analizowanych krajów, plasując się – razem z Bułgarią – na jednym z ostatnich miejsc w Unii Europejskiej.
Społeczeństwo Polska to nie jest kraj dla osób LGBT. Tak przynajmniej wynika z unijnych badań
Przedstawiciele mniejszości seksualnych w Polsce dużo częściej, niż wynosi średnia unijna, padają ofiarami agresji lub czują się dyskryminowani – w…
Niemniej jednak można mówić o wzroście pozycji Polski, ponieważ po pięciu latach opuściła ostatnie miejsce w UE. Jak wyjaśniła Kampania Przeciw Homofobii, która uczestniczyła w tworzeniu raportu, awans był możliwy dzięki zniesieniu ostatniej spośród uchwał dotyczących tzw. stref wolnych od ideologii LGBT – Samorządowej Karty Praw Rodzin w powiecie łańcuckim. Stopniowe przesuwanie się Polski w górę w tym rankingu jest widoczne nie tylko w zajmowanych pozycjach, ale również w liczbie przyznawanych punktów. Jeszcze w 2021 roku Polska otrzymała 13,22 pkt. na 100 możliwych, w zeszłym roku – już 20,50.
„Sytuacja osób LGBTQ+ w Polsce uległa poprawie m.in. w związku z działaniami nowej, liberalnej koalicji rządowej, która została wybrana w wyborach parlamentarnych w październiku 2023 r.” – to z kolei fragment zeszłorocznego raportu Open for Business, koalicji firm wspierających LGBT, w tym IBM, L’Oréal czy Unilever. „Jedną z kluczowych zmian legislacyjnych, które nastąpiły po wyborach i przy stałym wsparciu polskiego Rzecznika Praw Obywatelskich, a także presji ze strony UE, było usunięcie praktycznie wszystkich »stref wolnych od LGBT«, inicjatywy gmin i regionów Polski zapoczątkowanej w 2019 r., które zadeklarowały, że są przeciwne poszanowaniu praw osób LGBTQ+” – dodała organizacja. Wśród pozytywnych zmian wymieniła również prace nad ustawami o związkach partnerskich czy nad zmianą w kodeksie karnym, obejmującą osoby LGBT ochroną przed przestępstwami z nienawiści.
Zmiana polityczna w Polsce nastąpiła w czasie, gdy w polskiej społeczności LGBTQ+ narastało nowe poczucie siły
W ubiegłym roku Open for Business opublikowała również ranking miast otwartych na mniejszości seksualne, w którym po raz pierwszy – oprócz Warszawy i Wrocławia – znalazł się także Kraków. „Główne miasta Polski, a zwłaszcza Warszawa, stały się ośrodkami postępu w zakresie inkluzji osób LGBTQ+” – napisała organizacja.
Co myślą o sytuacji w Polsce osoby związane z ruchami LGBT?
Czy lepsza pozycja Polski w międzynarodowych rankingach świadczy o tym, że stajemy się krajem coraz bardziej przychylnym osobom LGBT? Tomasz Słodki, założyciel LGBT TV, pierwszej w Polsce internetowej telewizji poświęconej tematyce LGBT+, uważa, że tak.
– Polska to obecnie zupełnie inny świat niż dziesięć czy piętnaście lat temu. Na ulicach można zobaczyć tęczowe flagi, wiele miejsc określa się jako przyjazne dla LGBT. Zresztą, mieszkając w Polsce z moim partnerem Kolumbijczykiem, na co dzień nie doświadczamy homofobii, nikt nas nie zaczepia, gdy idziemy za rękę na ulicy, nie spotykam się również z negatywnymi reakcjami, gdy któryś ze znajomych dowiaduje się, że jestem gejem. Co więcej, mimo że polskie prawo generalnie nie sprzyja osobom LGBT, mój partner od lat legalizuje pobyt w Polsce na tzw. podstawie życia rodzinnego. Chociaż warto dodać, że proces legalizacji trwa nawet półtora roku – mówi Tomasz Słodki.
Polska to dziś zupełnie inny świat niż dziesięć czy piętnaście lat temu
Jednak nie zaprzecza również, że istnieje „drugi, alternatywny świat”. – Mam na myśli internet. Wystarczy, że opublikuję wspólne zdjęcie z partnerem, by pojawiło się kilkaset negatywnych komentarzy, z których wiele zawiera wulgarne sugestie dotyczące życia intymnego – zauważa.
Z tym optymistycznym obrazem Polski jako miejsca przyjaznego osobom LGBT nie zgadza się Marcin Józefaciuk, poseł niezrzeszony, otwarcie wspierający mniejszości seksualne. – Pomimo, że Polska poprawia swoją pozycję w międzynarodowych rankingach, ja osobiście jako osoba LGBT nie odczuwam jakiejkolwiek poprawy. Nie zmieniło się ani prawo, ani sposób codziennego funkcjonowania. Polacy już od dawna dają dowody na to, że są akceptujący. To się nie zmienia, towarzyszy temu jednak coraz większa polaryzacja polityczna, która przekłada się na stosunek do osób LGBT – komentuje Józefaciuk.
I dodaje, że nawet marcowa decyzja Sądu Najwyższego, tak ochoczo komentowana przez polityków, w praktyce niewiele zmienia, ponieważ wyrok formalnie dotyczy konkretnej sprawy i nie obowiązuje bezpośrednio innych urzędów. – Nie mamy w Polsce prawa precedensowego, więc inne małżeństwa LGBT zawarte za granicą będą musiały przejść całą procedurę prawną. Optymizm niektórych polityków może okazać się przedwczesny – podsumowuje poseł.
