Politycy z ramienia PiS pragnęli ingerować w to, jakie organizacje otrzymają środki z Funduszu Patriotycznego. Ówczesny szef Instytutu Dziedzictwa Myśli Narodowej, Jan Żaryn, otrzymywał na swój prywatny adres mailowy „sugestie” od osoby zatrudnionej w kancelarii ówczesnego premiera, Mateusza Morawieckiego – wynika z dochodzenia portalu tvn24.pl.
Jan Żaryn, dyrektor Instytutu Dziedzictwa Myśli Narodowej im. Romana Dmowskiego i Ignacego Jana Paderewskiego
Bartosz Lewicki
Z niniejszego artykułu poznasz:
- Które instytucje brały udział w procesie rozdzielania funduszy z Funduszu Patriotycznego?
- W jaki sposób odbywała się wymiana informacji w kwestii decyzji o wsparciu finansowym?
- Jakie propozycje dotyczące projektów dofinansowywanych pojawiały się w trakcie procedury?
- Jakie formalne skutki wywołały ujawnione kwestie związane z zarządzaniem Funduszem?
- Jakie istniały wewnętrzne oceny oraz opinie na temat przeznaczenia i wykorzystania Funduszu Patriotycznego?
Portal uzyskał dostęp do treści wybranych wiadomości mailowych, w większości z końca maja 2021 roku, z połowy drugiej kadencji PiS. Środkami z Funduszu Patriotycznego – około 30 milionów złotych – zarządzał wówczas Instytut Dziedzictwa Myśli Narodowej, podlegający pod Ministerstwo Kultury. Podkreślono, że wiele z tych dotacji wywoływało zaciekawienie mediów, ponieważ z Funduszu Patriotycznego finansowano organizacje narodowe – środowisko, którego poparcie starał się zdobyć PiS.
Reklama Reklama
Tvn24.pl wspomina o „presji politycznej wywieranej na Jana Żaryna, dyrektora Instytutu”. Wymiana korespondencji z przedstawicielami Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, a także Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego odbywała się z wykorzystaniem prywatnych kont pocztowych.
Portal przytacza między innymi treść jednego z e-maili od pracownika Kancelarii Premiera z dnia 17 maja 2021 roku, wysłanego z osobistego konta, zawierającego listę pięciu pozycji. „Odnosząc się do naszej rozmowy, chodzi o te wnioski” – napisała pracownica KPRM, zamieszczając poniżej wykaz wraz z numerami wniosków. Trzy dni później do Żaryna miał dotrzeć kolejny e-mail z jednym dodatkowym wnioskiem.
Polityka Prokuratura wstrzymuje rozliczenie głośnego funduszu z czasów PiS
Z siedmiu zgłoszeń przekazanych do prokuratury w kontekście nieprawidłowości w Instytucie Dmowskiego, którym kierował związany z PiS historyk…
Zgodnie z treścią publikacji, te e-maile Żaryn przekazywał swoim podwładnym, korzystając już z oficjalnych skrzynek pocztowych. „Panowie, poniżej najnowsze prośby od pana Mateusza; część z nich jest zbieżna, jednak przypuszczam, że nie wszystkie. Czy można to zweryfikować? Pozdrawiam serdecznie. Jan Ż” – pisał Żaryn, dołączając wspomnianą listę. Od podwładnych otrzymał odpowiedź: „Oczywiście, sprawdzimy”, mimo że w tym czasie trwał już etap oceny merytorycznej wniosków przeprowadzanej przez zewnętrznych ekspertów. Z kolei do osoby z KPRM przesyła informację, że propozycje zostały „zarejestrowane” i są „w rękach ekspertów”, sugerując jednocześnie, aby wystąpić do ministra finansów z wnioskiem o zwiększenie dotacji do kwoty 50 milionów. Portal podkreśla, że treść zapowiadanej w wiadomości rozmowy telefonicznej pozostaje nieznana, natomiast jeszcze w roku 2021 pula środków faktycznie uległa zwiększeniu, a jesienią Instytut Dziedzictwa Myśli Narodowej uruchomił dodatkowy nabór pod nazwą „Niepodległość po polsku”, w którym rozdysponował kolejne 12 milionów złotych.
Kolejny e-mail od pracownika kancelarii premiera, o którym informuje tvn24.pl, pochodzi z 24 maja 2021 roku i zawiera nazwy dwóch wniosków wraz z numerami, z dopiskiem, że jest to „kolejna sugestia od pana MM”. Żaryn przesyła te wnioski dalej, dodając, że jest „po rozmowie” i (premier) będzie zabiegał o środki w resorcie finansów, a „pani Kasia K. da nam znać”.
Opinie polityczno – społeczne Fundusz Patriotyczny, czyli czy pierwszy milion trzeba ukraść
Istniało specyficzne przyzwolenie wcześniejszego rządu na to, aby fundusze państwowe trafiały do organizacji o profilu narodowym poprzez Fundusz Patriotyczny, a te nie był…
Jak zareagowały organizacje, które uzyskały wsparcie finansowe?
Dziennikarze tvn24.pl nawiązali kontakt z organizacjami wymienionymi w wiadomościach i, jak podają, na wiadomość o „pomocy”, jakiej udzieliła im KPRM, „zareagowały zdziwieniem”. Wśród nich znajdują się: Instytut Rzeczypospolitej im. Pawła Włodkowica, utworzony przez polityka PiS Krzysztofa Szczuckiego, Bractwo Rycerskie spod Nordowej Gwiazdy, Fundacja Wspólnota Pokoleń z Wrocławia, Towarzystwo Poszukiwań Historycznych, a także Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu.
W sprawie podziału środków z Funduszu Patriotycznego Jan Żaryn miał prowadzić rozmowy nie tylko z kancelarią premiera, ale również konsultował się z ówczesnym wiceministrem kultury, Jarosławem Sellinem – także za pośrednictwem prywatnych skrzynek pocztowych. W wiadomości z dnia 21 maja 2021 roku zatytułowanej „ważne sprawy” Żaryn pytał Sellina o Muzeum Przyrodnicze w Drozdowie koło Łomży, które złożyło wniosek o 5 milionów złotych na rozbudowę części historycznej w siedzibie muzeum – zabytkowym dworku, w którym ostatnie lata życia spędził Roman Dmowski. „Jak zapewne Pan wie, dysponujemy w obu priorytetach kwotą 30 milionów złotych, a wnioski opiewają na ponad 550 milionów złotych. Nie mamy możliwości przekazania do Drozdowa tak dużej sumy” – pisze Żaryn do Sellina, na co ten odpowiada w krótkiej wiadomości: „Trzeba dać, ale znacznie mniej. A na co im aż tyle w tym momencie?”.
Na te wiadomości Andrzej Turkowski, w roku 2021 wicedyrektor IDMN oraz dyrektor Funduszu Patriotycznego, w latach 2017-2020 członek zarządu Stowarzyszenia Marsz Niepodległości, a także były współpracownik Roberta Bąkiewicza, odpowiedział – jak podano – „porcją gorzkich refleksji na temat Funduszu Patriotycznego”. W wiadomości przesłanej Żarynowi pisze, że „środki miały być przeznaczone na wsparcie społecznych organizacji pozarządowych, które w III RP nigdy nie otrzymywały pomocy”. Nie ukrywa również, że nie podoba mu się, że politycy starają się wykorzystywać Fundusz do realizacji własnych celów. „To, co obserwuję, te listy życzeń, napływające masowo do Instytutu z poparciem od posłów, senatorów, dyrektorów różnych instytucji, mnie przeraża. Czytając je, w większości dotyczą one spraw trywialnego patriotyzmu i podmiotów (z ich regionów), o których słyszę po raz pierwszy. Jest to tym bardziej niesmaczne, że sami niczego nie zorganizowali” – napisał wówczas. Portal tvn24.pl zaznacza, że nie wiadomo, jaka była reakcja Żaryna na ten wybuch szczerości, jednak Muzeum w Drozdowie otrzymało z Funduszu Patriotycznego kwotę 600 tysięcy złotych, a wkrótce potem, w wywalczonym przez Żaryna dodatkowym naborze, jeszcze 15 tysięcy złotych na konkurs filmowy o tematyce patriotycznej pod tytułem „Chleb i Ojczyzna”.
„Korespondencja, do której uzyskaliśmy dostęp, pokazuje, że politycy z różnych kręgów władzy PiS pretendowali do prawa decydowania o podziale środków z Funduszu Patriotycznego. Jan Żaryn starał się spełniać prośby kancelarii premiera, lecz formalnie podlegał ministrowi kultury i wicepremierowi Piotrowi Glińskiemu” – zaznacza tvn24.pl, przypominając, że w wyciekach ze skrzynki mailowej ówczesnego szefa KPRM, Michała Dworczyka, z lipca 2020 roku, Mateusz Morawiecki oraz Piotr Gliński spierali się o to, kto faktycznie będzie zarządzał Funduszem, który według oficjalnych informacji był ich wspólną inicjatywą.
Publicystyka Prof. Jan Żaryn: Fundusz Patriotyczny – fundusz dla opiłowanych
Polacy posiadają bogatą tradycję aktywnego kształtowania przestrzeni publicznej w zgodzie z wartościami chrześcijańsko-narodowymi – pisze dyrektor Instytut…
Analiza NIK. „Systematyczne naruszanie zasad oraz nierzetelny proces oceny”
Jak podkreśla tvn24.pl, po zmianie rządu wydatki z Funduszu zostały poddane analizie przez Najwyższą Izbę Kontroli, która ujawniła poważne nieprawidłowości. W raporcie z maja 2024 roku NIK informuje o „systematycznym naruszaniu zasad regulaminu FP oraz nierzetelnym procesie oceny formalnej i merytorycznej wniosków”. NIK zarejestrowała 19 przypadków bezpośredniego przyznania dotacji przez Jana Żaryna na łączną sumę 1,5 miliona złotych. Pomimo że dyrektor IDMN, zgodnie z regulaminem Funduszu, miał do tego uprawnienia, NIK zakwestionowała te wydatki, ponieważ Żaryn w żaden sposób nie uzasadnił swoich decyzji.
W konsekwencji raportu NIK oraz własnych audytów IDMN (przekształcony przez rząd Koalicji 15 października w Instytut Myśli Politycznej im. Gabriela Narutowicza) kilkukrotnie informował prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa. Jedno z postępowań, prowadzone od lipca 2025 roku przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie, dotyczy zarządzania Funduszem Patriotycznym przez Jana Żaryna i Andrzeja Turkowskiego, a także przyznawania środków finansowych i ich rozliczania.
Zarówno Jan Żaryn, jak i Jarosław Sellin, w rozmowie z tvn24.pl nie skomentowali treści wiadomości, lecz poinformowali, że byli przesłuchiwani w tej sprawie w prokuraturze.
