“Rzeczpospolita” Poll: Do Poles Favor Preparing a Go-Bag?

Polacy nie zamierzają przygotowywać torby ewakuacyjnej, mimo zachęt resortów mundurowych zawartych w opublikowanym niedawno „Przewodniku bezpieczeństwa”.

Nawet 14,1 proc. ankietowanych utrzymuje, że nie otrzymało rządowej ulotki

Foto: PAP/Marcin Bielecki

Marek Kozubal

Reklama

Z analizy wykonanej przez IBRiS na zlecenie „Rzeczpospolitej” wynika, że 52,4 proc. ankietowanych nie planuje przygotować dla siebie lub rodziny wspomnianej w Przewodniku torby ewakuacyjnej. Uczyni to jedynie 24,2 proc. pytanych. Nie ma określonego stanowiska w tej materii 9,4 proc. Mimo zapewnień MSWiA, że kolportaż Przewodnika przez Pocztę Polską dobiega końca, aż 14,1 proc. osób zbadanych przez IBRiS zaznaczyło, że nie dostało tej broszury.

Reklama Reklama

Kto chce mieć torbę do ewakuacji

Wśród osób, które zamierzają skompletować torbę są kobiety (28 proc.), osoby w wieku 70+ (44 proc.), mieszkańcy miast średniej wielkości (33 proc.), mieszkańcy makroregionu północnego (37 proc.), osoby z wykształceniem podstawowym (39 proc.), ankietowani o zarobkach do 2 900 zł na rękę (67 proc.), a także osoby, które wiedzę o świecie czerpią w większości z tygodników (49 proc.). Oznajmiają, że w ostatnich wyborach parlamentarnych zagłosowali na Koalicję Obywatelską (53 proc.), a w wyborach prezydenckich poparli Rafała Trzaskowskiego (53 proc.).

Opinie polityczno – społeczne Marek Kozubal: Wiadro z folią nie zastąpi schronu, czyli rzecz o „Poradniku bezpieczeństwa”

Broszura, która ma dotrzeć do wszystkich polskich domów, nie ocali życia, lecz usystematyzuje dzia…

W gronie tych, którzy nie zamierzają kompletować torby są głównie mężczyźni (59 proc.), osoby w wieku 30 lat (72 proc.), mieszkańcy małych miast (60 proc.), z makroregionu centralnego (93 proc.). To zazwyczaj osoby pobierające świadczenie 800+ na co najmniej dwoje dzieci (69 proc.), z wykształceniem średnim (58 proc.). Informacje zdobywają oni w głównej mierze z TV Republika (74 proc.). Osoby te oświadczają, że mają poglądy prawicowe, a w ostatnich wyborach parlamentarnych oddali głos na Konfederację (71 proc.), zaś w prezydenckich poparli Grzegorza Brauna (94 proc.) lub Szymona Hołownię (65 proc.).

Foto: Paweł Krupecki

Reklama Reklama Reklama

Rezultaty badania opinii publicznej pokazują również, że niepokojąco wielu ankietowanych deklaruje, że do tej pory nie otrzymało poradnika (badanie zrealizowano w miniony weekend). Zasygnalizowało tak 14,1 proc. pytanych. Na brak broszury uskarżali się głównie mieszkańcy wsi (21 proc.), a także osoby, które zamieszkują makroregion południowy Polski (aż jedna trzecia wskazań).  

MSWiA informuje, że wydrukowano blisko 17 mln poradników. Zapytaliśmy Pocztę Polską, ile broszur zostało już doręczonych do gospodarstw domowych i jak długo potrwa ich dystrybucja.

Kto nie otrzymał poradnika? Poczta Polska wyjaśnia

Z odpowiedzi, którą uzyskaliśmy z biura prasowego Poczty Polskiej wynika, że pierwszy etap dystrybucji poradnika obejmujący trzy województwa (lubelskie, podlaskie oraz warmińsko-mazurskie) został zakończony 15 stycznia, „co zostało dodatkowo potwierdzone protokołem końcowym odbioru wykonania I części usługi przez MSWiA”.

„W drugim etapie, zgodnie z planem do 31 stycznia, poradniki zostały dostarczone mieszkańcom pozostałych województw (dolnośląskiego, kujawsko-pomorskiego, lubuskiego, łódzkiego, małopolskiego, mazowieckiego, opolskiego, podkarpackiego, pomorskiego, śląskiego, świętokrzyskiego, wielkopolskiego i zachodniopomorskiego). Poczta Polska wykonała zawarte umowy z MSWiA w określonym terminie na ich realizację. W pierwszej kolejce doręczono 1 882 568 sztuk, w drugiej kolejce (według raportu wstępnego na 04.02.2026 r.) 14 425 241 sztuk. Ostateczna liczba sztuk zostanie przekazana do MSWiA w raporcie końcowym, w terminie zawartym w podpisanej umowie” – objaśnili przedstawiciele operatora pocztowego.

Foto: rp.pl/Weronika Porębska

Reklama Reklama Reklama

„Należy także nadmienić, że zgodnie z regulaminem świadczenia usługi każdy z obywateli ma prawo zgłosić sprzeciw, iż nie życzy sobie doręczania druków bezadresowych. Poczta Polska musi respektować takie prośby” – dodano.

Karolina Gałecka, rzeczniczka prasowa MSWiA informuje, że koszt wydrukowania „Poradnika” to 2,76 zł, oprócz tego resort zapłacił Poczcie Polskiej 68 groszy za doręczenie. „To nieduża kwota z budżetu państwa, która może ocalić Ci życie!” – przekonuje Karolina Gałecka.

MSWiA tłumaczy, dlaczego wydrukowało poradnik

„Każdy Poradnik Bezpieczeństwa to narzędzie podnoszące poziom gotowości obywatelek i obywateli Polski na kryzysy – dlatego chcemy, by każdy miał pod ręką rzetelne źródło informacji. Celem poradnika jest dostarczenie każdej rodzinie w Polsce konkretnej, prostej wiedzy o tym, co robić w pierwszych godzinach po wybuchu konfliktu zbrojnego, ataku terrorystycznym, awarii technicznej na dużą skalę czy kataklizmie. Wiadro, worek na śmieci, folia NRC, latarka, bateria, radio – to najtańsze, najłatwiej dostępne przedmioty, które realnie zwiększają szanse przeżycia w sytuacji, gdy ludzie zostaną odcięci od energii elektrycznej, wody i kanalizacji na 72 godziny lub dłużej. To praktyczna minimalna podstawa, która pomoże przetrwać w sytuacji kryzysowej” – wyjaśnili „Rz” pracownicy Wydziału Obsługi Mediów MSWiA.

Rozpowszechnianiu broszury towarzyszyła kampania społeczna. Materiały wideo dostępne na stronie MSWiA opowiadają np. o rozpoznawaniu sygnałów alarmowych, przygotowaniu domu na nadejście katastrofy, ewakuacji zwierząt, skompletowaniu torby ucieczkowej.

„Timing wynika z geopolityki: napięcia na wschodzie (Rosja, Białoruś) wymagają przygotowań z wyprzedzeniem. To inwestycja w bezpieczeństwo” – dodali urzędnicy resortu spraw wewnętrznych.  

Minister Kosiniak-Kamysz ma torbę ucieczkową

Przedstawiciele obozu rządzącego wiedzę na temat ochrony w sytuacji zagrożenia niejednokrotnie sprowadzali do promowania torby ewakuacyjnej. Zresztą Rządowe Centrum Bezpieczeństwa od dawna zachęca do przygotowania podobnej torby, wskazując przedmioty, które mogą zwiększyć szanse na przeżycie przez minimum 72 godziny. Na spisie znajdują się m.in. radio na baterie lub korbkę, maski ochronne i oddechowe, mapa z lokalnymi drogami, jedzenie na 2 dni, gotówka w drobnych nominałach, narzędzia wielofunkcyjne czy butelka filtrująca wodę.

Reklama Reklama Reklama Edukacja Edukacja dla bezpieczeństwa na wypadek wojny. Jest propozycja nowej podstawy programowej

Nauczą się udzielania pomocy w razie postrzelenia, wyszukiwania dla siebie bezpiecznego schronien…

– Od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę mam przygotowaną torbę ewakuacyjną – mówił wielokrotnie szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Wyjaśniał, że przygotował sobie taką torbę, gdy niedługo po rosyjskiej agresji na Ukrainę pojechał wraz z innymi parlamentarzystami do tego państwa. – Ona do dziś jest przygotowana. Posiadanie takiej torby bezpieczeństwa jest dobre również na wypadek jakiejkolwiek klęski żywiołowej, jakiegoś nagłego wypadku. Trzeba być przygotowanym na każdą ewentualność – mówił.

Wypowiedź szefa MON krytykował Mariusz Błaszczak, lider klubu PiS i były szef MON. „Ewakuacja w czasie zagrożenia to ostatnia rzecz, o której powinien myśleć odpowiedzialny minister obrony narodowej. Takie słowa – nawet jeśli intencje są pozytywne – nie powodują, że Polacy czują się bezpieczniej” – oznajmił na portalu X Błaszczak.

Gen. Polko: torba nie zastąpi rozwiązań systemowych

Krytykiem torby stał się gen. dyw. rez. Roman Polko, były dowódca jednostki wojsk specjalnych GROM i szef BBN. – To jakiś nonsens, który nigdzie się nie sprawdza. Nawet w Ukrainie nikt takiej torby sobie nie przygotowuje, jeśli nie ma konkretnego powodu do jej użycia  – mówił podczas konferencji dotyczącej bezpieczeństwa zorganizowanej w Tychach. – To chyba ktoś dla zysku zrealizował. Ktoś sobie przygotowuje torbę, dokumenty, kosztowności, rotuje co miesiąc jedzenie i szykuje to dla złodzieja, jak wejdzie do domu – mówił Polko.

Podkreślił, że warunkiem przetrwania ludności w warunkach konfliktu zbrojnego lub innych sytuacji nadzwyczajnych jest możliwie jak najbardziej efektywna współpraca na poziomie administracji państwowej i samorządowej oraz właściwa edukacja społeczeństwa.

Reklama Reklama Reklama

– Torba powinna być przygotowana i spokojnie sobie leżeć w domu, oczywiście powinno się ją uzupełniać o potrzebne do użycia leki, żywność. Ten wzór został zaczerpnięty z rozwiązań skandynawskich i szwajcarskich, to pierwszy krok do budowania odporności – mówi nam z kolei oficer wojsk specjalnych, który brał udział w powstaniu Poradnika. Ppłk. Marcin Faliński, były oficer Agencji Wywiadu wskazuje, że w takiej torbie poza pendrive’em, na którym zgrane są dokumenty, powinny być środki higieniczne, ale też – jego zdaniem jak przed laty zawsze sprawdzoną walutą pozwalającą przetrwać mogą być dolary, złoto, alkohol czy paczka papierosów.

No votes yet.
Please wait...

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *