Wyjaśnienie Violetty Kraskowskiej. „Pragnę ukierunkować niewłaściwe ścieżki polityczne”

„Pragnę przedstawić opinii publicznej szerszy kontekst ostatnich wydarzeń oraz pełen obraz wiedzy dotyczącej zatrzymania redaktora Leszka Kraskowskiego, co pozwoli na zrozumienie skali manipulacji ze strony części mediów oraz środowiska dziennikarsko-politycznego” – podała w oświadczeniu opublikowanym w mediach społecznościowych żona zatrzymanego dziennikarza, Leszka Kraskowskiego.

Leszek Kraskowski, fotografia udostępniona przez żonę, Violettę Kraskowską

Foto: Facebook.com/Violetta Kraskowska

Bartosz Lewicki

„Nazywam się Violetta Kraskowska, jestem dziennikarką z wieloletnim doświadczeniem, zajmującą się zawodowo między innymi opisywaniem świata polskiego show-biznesu. Jednocześnie jestem (nadal) żoną dziennikarza śledczego Leszka Kraskowskiego. Tego samego, który został zatrzymany przez policję 6 czerwca, a trzy dni później przez sąd w Piasecznie trafił do aresztu na okres trzech miesięcy. Sąd zastosował środek zapobiegawczy, który jest wykonywany w sytuacji, gdy podejrzany może próbować ucieczki, zacierania śladów lub stanowi bezpośrednie zagrożenie. Analizując uzasadnienie aresztu, dostępne na stronie internetowej Sądu Okręgowego w Warszawie, rozumiem przyczyny, dla których uznano, że wolnościowe, nieizolacyjne środki zapobiegawcze byłyby niewystarczające w tej sprawie. Bowiem oskarżony dziennikarz ma bogatą historię »kontaktów z organami ścigania i systemem sądowniczym« – i między innymi tego zagadnienia dotyczy niniejsze oświadczenie” – napisała żona Leszka Kraskowskiego. 

Reklama Reklama Przestępczość Leszek Kraskowski zatrzymany. Pojawiają się pytania o tajemnicę zawodową dziennikarza

Dziennikarz Leszek Kraskowski został zatrzymany na polecenie Prokuratury Rejonowej w Piasecznie. Trzy dni później, 9 czerwca, Sąd Rejonowy w Piasecz…

„Pragnę również zdementować dziwne spekulacje medialne, błędnie ukierunkowane tropy polityczne oraz wypowiedzi obrońcy Leszka Kraskowskiego, które jednoznacznie wskazują, że tak zwane medialne przecieki stanowią część strategii obrony jego klienta, przyjętej przez niego i przez niektórych jego zwolenników” – dodała. 

„Niech padną te słowa od razu: obawiam się, że Leszek Kraskowski może wyrządzić krzywdę – mnie, moim dzieciom, mojemu partnerowi lub innym osobom. Mówiąc wprost: martwię się o zdrowie i bezpieczeństwo. Uważam, że zasada równości wobec prawa i ewentualne konsekwencje powinny być jednakowe: niezależnie od tego, czy osoba oskarżona to sprzedawca w supermarkecie, sprzątaczka, naukowiec czy dziennikarz śledczy”.

Violetta Kraskowska, żona zatrzymanego dziennikarza Leszka Kraskowskiego

Violetta Kraskowska: Prawda jest boleśnie prosta

„Nazwisko, które noszę, pojawia się w ostatnich dniach na paskach informacyjnych w telewizji oraz w internecie. Niektóre media, blogerzy oraz dziennikarze reprezentujący jedno ze skrzydeł polskiej sceny politycznej – ale nie tylko: również ci z innych stron sceny politycznej, którzy pamiętają Leszka Kraskowskiego z jego dawnych, dobrych czasów dziennikarskich i jednocześnie nie znają wszystkich faktów, opierając się na medialnych doniesieniach i przeciekach – przedstawili go jako ofiarę »reżimu obecnego premiera Tuska«, a sam fakt aresztu ma być rzekomo wynikiem chęci przejęcia materiałów dziennikarskich lub zemsty” – napisała małżonka Leszka Kraskowskiego w oświadczeniu. 

„Część przekazu medialnego kreuje obraz niezłomnego dziennikarza-męczennika, walczącego w imię ujawniania sugerowanych afer byłego wicepremiera Giertycha, lub po prostu osoby prześladowanej z powodu swojej pracy jako dziennikarza śledczego. W przestrzeni publicznej pojawiają się poważne oskarżenia wobec organów ścigania / prokuratury / sądu, oceny dowodów, a także domysły, kłamstwa i wielkie słowa” – dodała.

„Tymczasem prawda jest zupełnie inna, boleśnie prosta i całkowicie niepolityczna. Drodzy państwo, nie chodzi tutaj o żadnego polityka, o żadne prześladowanie, o uciszenie niewygodnego dziennikarza – chodzi o zwykłą sprawę »prywatną«, o ile można to tak nazwać. O agresora, domowego wojownika, oprawcę, który znęca się nad swoją rodziną od wielu lat. O sytuacje, które w połączeniu z niestabilnym zachowaniem Leszka Kraskowskiego oraz jego medialną aktywnością i skłonnością do obraźliwych wypowiedzi, gróźb i innych przejawów agresji, rozwinęły się w obecną formę” – stwierdziła. 

Violetta Kraskowska: chcę, aby moje córki miały choć namiastkę normalnego dzieciństwa

„Pragnę, aby moje córki miały choć namiastkę normalnego okresu dorastania. I aby wszyscy, którzy przeczytają te słowa, zrozumieli, że w życiu nie można się bać, chować głowy w piasek ani dać się zagłuszyć narracji osób silniejszych lub zajmujących stanowiska, z których ich głos jest donośniejszy. Chcę, aby scenariusz rodem z filmu „Dom zły” zdarzał się jak najrzadziej, a status »redaktora« lub »dziennikarza śledczego« nie był wygodną przykrywką do czynienia rzeczy, które nie przystoją powadze tego zawodu, są złe, straszne, nieakceptowalne społecznie i po prostu podlegają karze zgodnie z obowiązującym w Polsce kodeksem karnym. Karygodne zachowania dziennikarzy – nie tylko te związane z ich pracą zawodową, ale także te niezwiązane z ich działalnością medialną – nie powinny być chronione” – napisała w oświadczeniu żona Leszka Kraskowskiego. 

Przestępczość Kulisy zatrzymania Leszka Kraskowskiego. „Napisał, że jedzie zastrzelić komendanta”

Dziennikarz Leszek Kraskowski został tymczasowo aresztowany na okres trzech miesięcy za nielegalne posiadanie broni oraz groźby pod adresem komenda…

Violetta Kraskowska odniosła się również do zarzutów dotyczących kierowania gróźb karalnych wobec komendanta policji w Piasecznie. „Nie potrafię ocenić, czy Leszek Kraskowski jest »winny« czy »niewinny« w sprawach zarzucanych mu czynów, w tym wysłania maila z groźbą śmierci komendanta policji w Piasecznie i nielegalnego posiadania broni. Nie posiadam takiej wiedzy. W sobotę, 6 czerwca, kiedy zatrzymano Leszka Kraskowskiego, przebywałam w Warszawie u znajomej, a mój partner był w samolocie, lecąc z Polski do Azji Południowo-Wschodniej. Natomiast odnośnie ostatniego zarzutu posiadam wystarczającą wiedzę i pragnę się nią podzielić” – napisała.

„Jeśli Leszek Kraskowski jest winny i zostanie mu to udowodnione w procesie sądowym, niech poniesie karę przewidzianą w kodeksie karnym za konkretne paragrafy i popełnione czyny, tak jak każdy człowiek i przedstawiciel każdego zawodu, bez ulgi w postaci innego traktowania jako dziennikarz śledczy. Tak powinno działać prawo” – napisała. „Jeśli jest chory i zostanie to zdiagnozowane, niech trafi w ramach natychmiastowej hospitalizacji na oddział psychiatrii sądowej jednego z aresztów śledczych lub do szpitala więziennego na przymusowe leczenie (nie wierzę w jego dobrowolne działania w tym zakresie). Jeśli stan zdrowia uniemożliwia przebywanie w areszcie śledczym, niech sąd zamieni areszt na inny środek zapobiegawczy. Jeśli jest niewinny – niech zostanie uwolniony” – dodała.

Wątpliwości wokół zatrzymania Leszka Kraskowskiego

Leszek Kraskowski został zatrzymany w sobotę 6 czerwca o godzinie 19:40. Tego samego dnia – według prokuratury – miał wysłać mailem groźby wobec komendanta piaseczyńskiej policji Macieja Cepila. Podczas przeszukania u dziennikarza znaleziono broń gazową. 9 czerwca decyzją Sądu Rejonowego w Piasecznie został aresztowany na trzy miesiące. 

Przestępczość Czy dziennikarz mógł paść ofiarą złożonej intrygi. Dziwna sprawa Leszka Kraskowskiego

Zarzuty, które posłużyły do aresztowania dziennikarza, oparto na poszlakach, a nie dowodach. Nie zbadano kluczowych metadanych maila z pogróżkami, b…

Prok. Piotr Skiba, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, przyznał w rozmowie z „Rzeczpospolitą”, że w momencie aresztowania Kraskowskiego prokuratura i sąd nie dysponowały bezpośrednimi dowodami na to, że to Kraskowski osobiście wysłał mail z groźbami. 

Pistolet gazowy produkcji włoskiej firmy Bruni Modi oraz 54 sztuki amunicji miał otrzymać od „instruktora strzelectwa spod Radomia”, którego poznał zaledwie kilka godzin wcześniej. 

No votes yet.
Please wait...

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *