Aby uniknąć kłopotów prawnych, General Dynamics chce „ułagodzić” sytuację, podpisując kontrakt na Leoparda 2 dla Hiszpanii

Hiszpański Leopard 2E, zdjęcie ilustracyjne ze źródeł otwartych

Europejski oddział General Dynamics zdecydował się pozwać Hiszpanię za wybór innego dostawcy artylerii, dlatego kraj szuka możliwości uniknięcia problemów i jednoczesnej modernizacji własnej floty czołgów.

Hiszpański rząd stoi w obliczu wciągnięcia w proces sądowy ze strony General Dynamics European Land Systems, firmy pokrzywdzonej kontraktem na artylerię. Aby „załagodzić” tę sytuację, lokalna spółka zależna firmy, Santa Barbara Sistemas, stara się zaoferować kontrakt na Leoparda 2.

Według Articulo14, zamówienie na czołgi zostanie przyznane firmie Tess Defence, której udziałowcami są Indra i Santa Barbara. Chociaż ta ostatnia posiada zaledwie 16% udziałów w firmie, to ona otrzyma większość zysków, a jej technologie odegrają kluczową rolę w projekcie.

Hiszpański Leopard 2E. Zdjęcie ilustracyjne z otwartych źródeł

Co ciekawe, artykuł wspomina o produkcji nowych Leopardów 2, podczas gdy inne źródła podają, że jest to modernizacja Leoparda 2E. W każdym razie będziemy musieli poczekać na oficjalne porozumienie, aby to wyjaśnić, ponieważ zamówienie zupełnie nowych pojazdów będzie wymagało koordynacji z KNDS Niemcy. Jednocześnie Hiszpania już poszukuje czołgów nowej generacji, niezależnie od tego, co zostanie wybrane.

Defense Express zauważa, że jest to interesująca próba zadowolenia General Dynamics przy jednoczesnym uniknięciu konieczności zmiany kontraktu na artylerię. W ten sposób nowo utworzone spółki joint venture Indra i EM&M otrzymały zamówienie na 128 gąsienicowych dział samobieżnych za 4,55 mld euro oraz 86 kołowych dział samobieżnych za 2,68 mld euro, mimo że nie mają własnych modeli.

Karabin M109 hiszpańskich sił zbrojnych. Zdjęcie ilustracyjne ze źródeł otwartych.

To rozgniewało General Dynamics, który początkowo złożył pozew dotyczący przyznania kredytu na realizację zamówienia. Kilka dni później złożył kolejny, który bezpośrednio dotyczył faktu, że firma podpisała umowę z konkurentami.

Trudno powiedzieć, czy uda się „uspokoić” europejski oddział amerykańskiej korporacji. Prawdopodobnie będzie to zależało od wielkości potencjalnej umowy, choć sprawa może mieć fundamentalne znaczenie dla artylerii.

Hiszpański Leopard 2E. Zdjęcie ilustracyjne z otwartych źródeł

Przypomnijmy, że Santa Barbara Sistemas była kiedyś odpowiedzialna za lokalizację niemieckich czołgów Leopard 2A6 pod nazwą Leopard 2E. W porównaniu z oryginałem, otrzymały one lepszą ochronę, lokalne systemy kierowania ogniem, łączność i inne pomocnicze jednostki napędowe.

Podsumowując, okazuje się, że jest to dość logiczny wybór w kwestii modernizacji tych maszyn lub dodatkowej produkcji nowych. Jednak fakt wzrostu udziału tej konkretnej firmy wskazuje, że mamy do czynienia z próbą uniknięcia konfliktu, którego skuteczność pokaże dopiero czas.

No votes yet.
Please wait...

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *