
Stany Zjednoczone są coraz bliżej ostatecznego wyboru przyszłego bojowego wozu piechoty XM30, który ma zastąpić Bradleya, i już podjęły decyzję o przewidywanej liczbie egzemplarzy w najbliższej przyszłości.
Do 2031 roku armia USA chce zakupić łącznie 108 bojowych wozów piechoty XM30, które mają zastąpić legendarne M2 Bradley. W budżecie na 2027 rok przewidziano 547 milionów dolarów na zakup 19 nowych pojazdów.
Dane te pochodzą z niedawno opublikowanych dokumentów budżetowych, dlatego na razie prace nad programem będą kontynuowane. Oczekuje się, że zwycięzca zostanie wybrany do końca 2027 roku, jeśli wszystko pójdzie zgodnie z obecnymi planami.

Przypomnijmy, że nad kandydatami na przyszłego XM30 pracują obecnie dwie firmy: General Dynamics Land Systems i amerykański Rheinmetall, będący lokalnym oddziałem niemieckiego koncernu. Obie firmy mają dostarczyć pierwsze prototypy jeszcze w tym roku.
Wśród 19 pojazdów zaplanowanych na rok 2027 znajdzie się prawdopodobnie szereg prototypów przeznaczonych do testowania i oceny możliwości; produkcja na małą skalę ma się rozpocząć w 2028 roku, po wyłonieniu zwycięzcy.

108 egzemplarzy XM30, których zamówienie planowane jest do 2031 roku, będzie początkowo realizowane w ramach produkcji na małą skalę. W miarę opanowywania obsługi nowych maszyn, nastąpi przejście do produkcji seryjnej.
Wojsko nie jest jednak w pełni zadowolone z nowego projektu, między innymi ze względu na długie terminy realizacji. W związku z tym pojawiły się prośby o znalezienie innych możliwych rozwiązań, które mogą skłonić uczestniczące firmy do przyspieszenia prac.
Jeśli chodzi o same propozycje, Rheinmetall opracowuje bojowy wóz piechoty oparty na swoim KF41 Lynx, który odnosi sukcesy w Europie i jest nawet dostarczany na Ukrainę. Zostanie on jednak dostosowany do wymagań amerykańskich, w tym opcjonalnie wyposażony w robotykę.
Jeśli chodzi o GDLS, nie ujawniono jeszcze szczegółów, a jedynie informację o przejściu na wersję metalową w czerwcu 2025 r. Armia USA nadal planuje zatem doprowadzenie tego projektu do końca, aby zastąpić Bradleya, który służy już od kilkudziesięciu lat.
