
Ile samolotów transportowych A400M posiada już Bundeswehra i dlaczego mówi się o rozszerzeniu specjalizacji takich samolotów, jakiemu celowi mógłby służyć projekt Rapid Dragon i czy to wszystko ma znaczenie dla Sił Zbrojnych Ukrainy?
Airbus pracuje nad rozszerzeniem specjalizacji samolotu A400M, w szczególności chce przekształcić go w „latającą platformę” do wystrzeliwania 12 pocisków manewrujących, takich jak Taurus.
Informacje te pojawiły się po raz pierwszy w październiku 2025 roku i zostały potwierdzone publikacją niemieckiego portalu Hartpunkt. W tym kontekście pojawia się pytanie, na ile istotna jest taka platforma dla Ukrainy, nawet z czysto koncepcyjnego punktu widzenia.
Jak precyzują autorzy Hartpunktu, opisany powyżej projekt zakłada odpowiednią modernizację samolotu A400M poprzez instalację aparatury sterującej i urządzeń do wystrzeliwania 50 dronów różnego typu lub 12 pocisków manewrujących bazowania lotniczego.
Użyto tam sformułowania „jak Taurus”, co oznacza, że jest on przeznaczony do pocisków o masie startowej około 1,5 tony i zasięgu 500-700 kilometrów. Prace nad tym projektem podobno już trwają dla „nienazwanego klienta”, ale szczegóły dotyczące tego konkretnego projektu nie zostały ujawnione.
Kwestia ewentualnego rozszerzenia funkcjonalności A400M pojawiła się w szczególności w kontekście faktu, że Bundeswehra otrzymała już wszystkie 53 zamówione samoloty tego typu, co czyni Niemcy największym użytkownikiem. Ponadto, motywacja Airbusa do znalezienia nowych klientów na A400M jest wyraźnie widoczna ze względu na jego funkcjonalność.

Sama koncepcja przekształcenia samolotu A400M w samolot przenoszący pociski manewrujące przypomina amerykański projekt Rapid Dragon, który zakłada wystrzeliwanie pocisków AGM-158 z samolotu C-130 Hercules i który wywołał strach u Rosjan i Chin, zwłaszcza w kontekście potencjalnej wojny na Pacyfiku.
Aby dosłownie odtworzyć taki projekt, potrzebna byłaby nie tylko 1) odpowiednio duża liczba istniejących samolotów transportowych, które można by przekształcić w „ersatzowe nośniki rakiet”, ale także 2) odpowiednia wyrzutnia, którą można by umieścić w ładowni samolotu.
Jeśli weźmiemy pod uwagę kontekst wojny na Ukrainie, to teoretycznie interesujące mogłoby być posiadanie własnego kompleksu do odpalania pocisków manewrujących z samolotów transportowych, na przykład w formacie A400M dla pocisków takich jak Taurus. Pojawia się jednak pytanie, jak chronić taki kompleks, który stanie się jednym z głównych celów rosyjskich ataków.
Iwan Kyryczewski, żołnierz 413. Pułku SBS „Reid”, ekspert Defense Express
