
CoAspire jest twórcą pełnoprawnego pocisku manewrującego RAACM dla Ukrainy, który należy do nowej klasy niedrogiej amunicji lotniczej
Siły Powietrzne USA rozpoczęły w grudniu ubiegłego roku dyskretne prace nad nową wersją niedrogiego pocisku manewrującego odpalanego z powietrza. 17 grudnia firma CoAspire podpisała kontrakt na dostawę rodziny niedrogich pocisków manewrujących FAMM-L (Family of Affordable Mass Missiles-Lugged), które mogą być umieszczane na pylonach myśliwców i bombowców.

Szczegół ten odnotowano w The Aviotionist, gdzie przypomniano, że rodzina pocisków FAMM obejmuje przede wszystkim niedrogie pociski manewrujące na potrzeby amerykańskich sił powietrznych, zaprojektowane do wystrzeliwania z palet wojskowych samolotów transportowych, takich jak C-17 lub C-130J.
Na przykład jest to broń taka jak pocisk manewrujący Barracuda-500 firmy Anduril, który jednak ma możliwość wystrzeliwania również ze specjalistycznych lotniskowców. Albo Black Arrow firmy Leidos, nad którym prace rozpoczęły się w 2021 roku. W obu przypadkach opracowano kilka wersji pocisków, różniących się przede wszystkim zasięgiem lotu i/lub masą głowicy.

Jednocześnie firma CoAspire, która po cichu otrzymała kontrakt na nowy pocisk manewrujący dla amerykańskich sił powietrznych, bierze udział w innym podobnym programie mającym na celu stworzenie taniego pocisku manewrującego o zwiększonym zasięgu, zwanego ERAM (Extended-Range Attack Munition), który jest wdrażany specjalnie na potrzeby Ukrainy.
Mowa tu o pocisku manewrującym RAACM, który ma wielkość bomby lotniczej Mk82 o masie 500 funtów (227 kg) i może być wystrzelony z dowolnego samolotu zdolnego do przenoszenia JDAM, czyli zarówno z maszyn produkcji radzieckiej, będących na wyposażeniu ukraińskich sił powietrznych i przystosowanych do przenoszenia tych bomb lotniczych, jak i np. z tych samych myśliwców wielozadaniowych F-16 itp.
Jest całkiem prawdopodobne, że kontrakt na CoAspire z Siłami Powietrznymi USA przewiduje dostawę rakiety RAACM, która może być odpalana bezpośrednio z myśliwców lub bombowców. Być może rakieta RAACM zostanie odpowiednio dostosowana do innych wymagań, które zostały już zgłoszone przez armię USA.
Ogólnie rzecz biorąc, w ostatnich latach Stany Zjednoczone aktywnie rozwijają kierunek rozwoju rodzin tanich pocisków manewrujących, a wcześniej Siły Powietrzne USA chwaliły nową klasę pocisków za szybkość rozwoju, kiedy od koncepcji do zatwierdzenia kontraktu, a następnie do pojawienia się prototypów mijają miesiące, a nie lata.
Takie pociski są stosunkowo niedrogie – kosztują około kilkuset tysięcy dolarów – a Stany Zjednoczone ogłosiły już plany posiadania około 3000 niedrogich pocisków manewrujących. Oczywiście, mają one pewne niuanse, na przykład stosunkowo małą głowicę, a z drugiej strony – muszą znaleźć zastosowanie na polu walki.
Co więcej, pomimo istnienia różnych programów o różnych wymaganiach, rakiety te łączy w istocie pewna uniwersalność i możliwość dość szybkiego dostosowania do określonych potrzeb – na przykład tę samą Barracudę-500 przystosowano już do startów z ziemi, a te same rakiety manewrujące ERAM stworzone dla Ukrainy staną się podstawą nowego taniego pocisku obrony powietrznej.
Wcześniej Defense Express informował, że bezzałogowy dron szturmowy TigerShark, który w rzeczywistości jest pociskiem manewrującym i może trafić na Ukrainę, odbył swój pierwszy lot.
