Czy czołg Leopard 1 z bezzałogową wieżą C3105 dostarczony na Ukrainę naprawdę nie jest zabezpieczony przed dronami i czy można go naprawić?

Czołg Leopard 1 z bezzałogową wieżą C3105. Zdjęcie: John Cockerill

Chociaż czołgi Leopard 1 armii ukraińskiej otrzymały dodatkową ochronę, zmodernizowana wersja z wieżą bezzałogową na pierwszym zdjęciu najwyraźniej nie miała jeszcze czasu, by przejść taką „procedurę”.

Pojawiło się pierwsze wizualne potwierdzenie użycia zmodernizowanego czołgu Leopard 1 z nową bezzałogową wieżą C3105 Johna Cockerilla. Dzięki temu możemy bliżej przyjrzeć się jego wyglądowi i sprawdzić, czy został on przystosowany do „wojny dronów”.

Tak, zdjęcie, którego autorem jest sama firma Johna Cockerilla, przedstawia samą maszynę z wyciętym tłem. To rozwiązanie jest oczekiwane i pomoże uniemożliwić identyfikację jednostki użytkownika oraz miejsca rozmieszczenia sprzętu.

Sam czołg, zaprezentowany na targach BEDEX 2026, ma ciemnozielony kolor, który lepiej pasuje do użycia w regionie europejskim. Za wieżą widać nieruchomą flagę Ukrainy, co oznacza, że zdjęcie mogło zostać zrobione na jednym z poligonów, a nie gdzieś na froncie.

Jeśli przyjrzymy się temu bliżej, zobaczymy, że mamy tu standardową konfigurację czołgu Leopard 1 z wieżą C3105. Oznacza to, że nie ma sieci przeciwdronowych, typowych dla pojazdów pancernych używanych w wojnie rosyjsko-ukraińskiej.

Czołg Leopard 1A5 z dodatkowym zabezpieczeniem 44. Brygady Strzelców Specjalnych Sił Zbrojnych Ukrainy. Zdjęcie: Ukrinform

Obecność broni walki elektronicznej (EW) nie może być potwierdzona na podstawie takiego zdjęcia, ale istnieje duże prawdopodobieństwo jej braku. W rezultacie czołg, który i tak ma niski poziom ochrony, nie jest wyposażony w środki do zwalczania najpowszechniejszej broni przeciwpancernej na froncie – dronów.

Wyraźnie widoczna jest również „szczelina” między kadłubem a wieżą, a „kosz” jest dość wysoki. Teoretycznie może to negatywnie wpływać na ochronę, ale nie wiadomo, jaką rolę odgrywa to w ogólnym, słabym jak na czołg, pancerzu podstawowym.

Leopard 1A5 z bezzałogową wieżą Cockerill 3105, zdjęcie poglądowe

Leopardy 1 przekazane Siłom Obronnym Ukrainy otrzymały dodatkową ochronę w postaci dynamicznej ochrony, a także rozbudowanych siatek przeciwdronowych, typowych dla ukraińskich pojazdów opancerzonych, kopiowanych na całym świecie. Można jednak argumentować, że nie wszystkie te elementy zostały zamontowane w zmodernizowanym prototypie, który został wysłany, ponieważ był on wykorzystywany do testów w tylnej części.

Tak, jeśli się dobrze przyjrzysz, zobaczysz sporo zielonej trawy na „nieprzyciętych” resztkach tła. Oznacza to, że istnieje prawdopodobieństwo, że zdjęcie zostało zrobione w 2025 roku, latem lub jesienią, więc nie odzwierciedla dzisiejszej konfiguracji.

Czołgi Leopard 1A5 z dodatkowym zabezpieczeniem 44. Brygady Strzelców Specjalnych Sił Zbrojnych Ukrainy. Zdjęcie: Ukrinform

Jednocześnie, teoretycznie, zmodernizowany pojazd ma nieco większe pole manewru w zakresie instalacji dodatkowej ochrony, ponieważ nowa wieża jest lżejsza od starej wieży Leoparda 1A5. Z drugiej strony, celowniki i inne nowe systemy wprowadzają własne niuanse w zakresie potencjalnego rozmieszczenia ochrony dynamicznej.

Przypomnijmy, że informacja o wysłaniu samochodu na testy na Ukrainę pojawiła się w maju 2025 roku. Już w marcu 2025 roku John Cockerill ujawnił, że testy wciąż trwają i są całkiem udane.

Główną zaletą zmodernizowanego czołgu jest możliwość prowadzenia ognia z pozycji zamkniętych, co nadal wymaga użycia w obszarze, gdzie stale operują drony wroga. Ciekawe więc, czy taki Leopard 1 nie zyska dodatkowej ochrony, podobnie jak inne egzemplarze tego typu sprzętu na Ukrainie.

No votes yet.
Please wait...

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *