Czy Pratt & Whitney rzeczywiście ujawnił pełny wygląd ściśle tajnego F-47, amerykańskiego myśliwca szóstej generacji?

Wygląd myśliwca szóstej generacji F-47 firmy Boeing nie został jeszcze w pełni ujawniony, ale to, co pokazano w Pratt & Whitney, na pierwszy rzut oka bardzo go przypomina.

Amerykańska firma Pratt & Whitney (część RTX), która opracowuje silnik adaptacyjny XA103 dla myśliwca F-47 szóstej generacji, którego lot planowany jest na 2027 rok, pokazała krótki film poświęcony wykorzystaniu technologii cyfrowych w jego rozwoju.

„Zespół zakończył szczegółową analizę projektu na początku 2025 roku i obecnie przygotowuje się do stworzenia prototypu, który będzie nadal testowany i udoskonalany do czasu testów naziemnych silnika, spodziewanych pod koniec lat dwudziestych XXI wieku” – czytamy w wiadomości, do której dodano film, na którym obraz myśliwca przyciągnął znacznie większą uwagę niż sam silnik.

I choć publikacja firmy nie zawiera nawet nazwy F-47, to demonstracja samolotu bezogonowego, mającego wiele wspólnego z oficjalnymi ilustracjami, sprawiła, że można było się zastanawiać, czy Pratt & Whitney rzeczywiście ujawnił wygląd nowego amerykańskiego myśliwca szóstej generacji.

Ponieważ obecnie istnieją tylko dwa oficjalne zdjęcia, opublikowane przez Siły Powietrzne USA. Jednocześnie Pentagon i sam Boeing, który kieruje pracami rozwojowymi, nie pokazali, jak F-47 wygląda w pełnej okazałości, mimo że ma już latać.

Bliższe przyjrzenie się ujawni szereg różnic, nawet na ograniczonych zdjęciach. Na przykład, dziób oficjalnie zaprezentowanego F-47 ma charakterystyczny kształt przypominający łopatę i nie powinien tam być czujnika ciśnienia powietrza, który zakłócałby pracę radaru.

Co więcej, pokazany samolot Pratt & Whitney może być bliższy demonstratorowi technologii, który posiada szereg rozwiązań charakterystycznych dla F-47, a nie dla samego myśliwca. Takie demonstratory są potrzebne na przykład do rzeczywistych testów samego systemu bezogonowego, który oczywiście i tak zostanie uzupełniony o przedni poziomy usterzenie.

Ostatecznie uwagę należy skupić na samym silniku – XA103, bez którego F-47 nigdzie nie poleci. W końcu to około 7 miliardów dolarów i 7 lat, a prace trwają równolegle z konkurencyjnym projektem prowadzonym przez General Electric.

Przypomnijmy, że główną ideą silnika adaptacyjnego jest obecność trzech niezależnych strumieni powietrza i możliwość ich regulacji. W szczególności trzeci strumień powietrza może być kierowany poza komorę spalania, co zapewnia lepsze chłodzenie, oszczędność paliwa i więcej energii dla systemów pokładowych lub odwrotnie, w celu uzyskania większego ciągu.

XA103

W imieniu Defense Express zachęcamy do przyłączenia się do zbiórki na to, co działa: „Pojedyncza kolekcja” z „Fundacji Prytula” na drony przechwytujące.

No votes yet.
Please wait...

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *