Dlaczego Federacja Rosyjska potrzebuje dwumiejscowego Su-57D, dlaczego nie ma dwumiejscowych F-22 i F-35 i dlaczego jest to obraz rasistów w oszałamiającym zacofaniu?

Rosjanie po raz kolejny stwierdzili, że ich Su-57D nie ma odpowiednika na świecie, ale tym razem się nie pomylili, gdyż żaden inny myśliwiec, który można by nazwać przedstawicielem piątej generacji, nie posiada wersji szkolno-bojowej.

W Rosji, z tradycyjnymi okrzykami analogii, po raz pierwszy w powietrze wzbiła się dwumiejscowa wersja myśliwca Su-57, która otrzymała dodatkową literę „D” w nazwie. Pierwsze zdjęcie tego Su-57D pojawiło się kilka dni temu i zostało nazwane falsyfikatem, ale teraz zdjęcia i filmy tego samolotu zostały oficjalnie zaprezentowane przez „UAC” („Zjednoczoną Korporację Lotniczą”).

Na razie jest to dopiero pierwszy lot, który rozpoczyna długi program lotów testowych.

Oficjalnie określono również rolę dwumiejscowej wersji tego myśliwca – jest to przede wszystkim pojazd szkolenia bojowego, który posiada „możliwości samolotu dowodzenia”. Tym samym stwierdzenie, że Su-57D nie ma odpowiedników, tym razem jest rzeczywiście prawdziwe. Po raz pierwszy bowiem opracowano wersję szkolenia bojowego dla myśliwca pozycjonowanego jako przedstawiciel piątej generacji.

Dlaczego nie ma dwumiejscowych F-22 i F-35?

Można zacząć od pierwszego przedstawiciela piątej generacji – amerykańskiego F-22 Raptor, który pełni wyłącznie rolę myśliwca przewagi powietrznej, odbył swój pierwszy lot w 1997 roku i był produkowany do 2011 roku. Dwumiejscowa wersja F-22 nie istnieje i nawet nie była planowana.

F-22

Projekt bombowca FB-22, choć bazował na myśliwcu, zakładał całkowitą przebudowę samolotu, a po pracach koncepcyjnych w latach 2001-2006 projekt został anulowany. W domenie publicznej pozostało jedynie kilka zdjęć koncepcyjnych z tego projektu, który został zaproponowany jako szybkie, tymczasowe rozwiązanie.

FB-22

Dwumiejscowa wersja F-35 również nigdy nie została opracowana ani zaprojektowana. Chociaż 16 lat temu Izrael rozpoczął dyskusję na temat możliwości stworzenia takiej wersji, składając pierwsze zamówienie na te myśliwce. Wówczas izraelskie siły powietrzne powołały się na własne doświadczenie, że dwuosobowa załoga lepiej poradzi sobie z zadaniem bombardowania dalekiego zasięgu.

Lockheed Martin twierdzi jednak, że postęp w awionice, systemach sterowania i łączności pozwala już pojedynczemu pilotowi samodzielnie rozwiązywać te zadania. W końcu, od 2010 roku rozwój systemów cyfrowych i oprogramowania postępuje tak szybko, że obecnie mówi się o stworzeniu autonomicznych, pełnoprawnych bezzałogowych myśliwców typu „wiernie znanego”, które będą również współdziałać z jednomiejscowym F-35.

F-35

Ostatecznie, nawet zakładając, że Izrael ma prawo do przeprowadzenia własnej, szeroko zakrojonej modernizacji tego samolotu, dwumiejscowa wersja F-35 nigdy się nie pojawiła. Do tego dochodzą problemy ze szkoleniem ponad 3000 pilotów dla ponad 1300 wyprodukowanych F-35, które są już w służbie w ponad 10 krajach, pomimo braku wersji szkolno-bojowej.

Wynika to z faktu, że do szkolenia pilotów amerykańskich myśliwców piątej generacji wykorzystuje się współczesną generację symulatorów. Nowoczesny cyfrowy system sterowania może zostać przestawiony w tryb „treningowy” z odpowiednimi ograniczeniami, dodatkową kontrolą działań pilota, automatycznym unikaniem kolizji itp.

Dlaczego Chiny wyprodukowały dwumiejscowy samolot J-20S?

Jednocześnie jedynym samolotem, który twierdzi, że jest myśliwcem piątej generacji i ma wersję dwumiejscową, jest chiński Chengdu J-20 w wersji J-20S, który po raz pierwszy oficjalnie zaprezentowano w 2024 roku. Nie jest to jednak wersja do szkolenia bojowego.

Uważa się, że głównym zadaniem dwumiejscowego J-20S jest kontrola bojowa „wiernych, znanych” dronów, zwalczanie obrony powietrznej i ogólne kierowanie walką. Potrzeba operatora tych systemów na polu bitwy wskazuje, że Chiny trzeźwo oceniają swoje rzeczywiste możliwości prowadzenia wojny sieciocentrycznej i własne postępy w dziedzinie systemów autonomicznych, lub też podchodzą do nich z pewnym sceptycyzmem.

J-20S

Jednocześnie, aby pomieścić drugiego pilota, chińscy konstruktorzy musieli znacząco przeprojektować konstrukcję J-20, w tym jej wymiary geometryczne, powierzchnię sterów i układ. Wszystko po to, aby umieścić drugiego członka załogi bezpośrednio za pierwszym i nie zwiększać widoczności radarowej samolotu. W końcu kokpit jest jednym z bardzo istotnych czynników zwiększających widoczność radarową, a kadłub myśliwców piątej generacji ma wzajemnie dopasowane kształty i kąty, aby zmniejszyć efektywny obszar rozpraszania i odbicia sygnałów w kierunku radaru oświetlającego samolot.

Jednocześnie Federacja Rosyjska postanowiła nie zawracać sobie głowy tworzeniem dwumiejscowej wersji Su-57 i w Su-57D, podobnie jak w Su-27UB, po prostu podniesiono kabinę drugiego członka załogi. Pozwoliło to zachować układ wnętrza i zminimalizować modyfikacje pierwotnej konstrukcji, ale kosztem zwiększenia widoczności Su-57D na radarach.

Su-57 i Su-57D

Ale to, dlaczego Su-57 potrzebuje wersji szkoleniowej, jest właśnie ilustracją ogromnego zacofania Federacji Rosyjskiej w produkcji samolotów. A także braku choćby cienia nadziei wśród samych konstruktorów i kierownictwa tzw. „WKS” Federacji Rosyjskiej na subtelne możliwości tego myśliwca i tworzenie nowoczesnych systemów szkolenia pilotów.

No votes yet.
Please wait...

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *