Ile czasu i pieniędzy potrzeba na zdobycie dwóch statków wywiadu elektronicznego, na przykładzie Polski?

Dwa polskie statki wywiadu elektronicznego w ramach programu DELFIN. Render autorstwa Saab

Polska uruchomiła swój drugi okręt wywiadu elektronicznego. Ile to kosztowało i ile czasu to zajęło? Ukraina potrzebuje bowiem zastępstwa za uszkodzony Symferopol, aby kontrolować Morze Czarne i tymczasowo okupowany Krym.

W Polsce stocznia Remontowa Shipbuilding SA zwodowała drugi okręt rozpoznania elektronicznego ORP Henryk Zygalski, zbudowany w ramach programu DELFIN. Pierwszy okręt, ORP Jerzy Różycki, został zwodowany w lipcu 2025 roku.

Umowę na ich budowę podpisano w listopadzie 2022 roku. Koszt programu w momencie podpisywania umowy szacowano na 600 milionów euro. Stępkę pod pierwszy ORP „Jerzy Różycki” położono w lipcu 2023 roku, a pod drugi w styczniu 2024 roku.

ORP Henryk Zygalski podczas ceremonii wodowania. Zdjęcie: Ministerstwo Obrony Narodowej RP

Oznacza to, że budowa samych kadłubów, od momentu położenia ich do wodowania, trwała około dwóch lat. Jednak jednostki te nie zostaną wkrótce oddane do eksploatacji. Dlatego ich ukończenie planowane jest odpowiednio na 2027 i 2028 rok.

Rzecz w tym, że te okręty obecnie nie posiadają na pokładzie sprzętu rozpoznawczego, ani wielu innych elementów. Ich modernizacja i kalibracja zajmuje więc bardzo dużo czasu. W sumie od momentu podpisania umowy do oddania obu okrętów do służby upłynie około 6 lat.

ORP Henryk Zygalski podczas ceremonii wodowania. Zdjęcie – Polska Agencja Uzbrojenia kpt. zniszczyć. Damiana Przybysza

Okręty DELFIN zostały zbudowane na podstawie projektu szwedzkiego okrętu rozpoznania elektronicznego HSwMS Artemis. Powstają we współpracy ze szwedzką firmą Saab, w której sprzęt elektroniczny zostaną wyposażone. Ich wyporność wynosi około 2200 ton, a inne parametry nie zostały jeszcze ujawnione.

W Polsce głównym zadaniem tych jednostek będzie monitorowanie i rozpoznanie elektroniczne w Kaliningradzie, Sankt Petersburgu, na Morzu Bałtyckim i w Zatoce Fińskiej.

ORP Henryk Zygalski podczas ceremonii wodowania. Zdjęcie – X@KosiniakKamysz

Przypomnijmy, że Ukraina dysponuje również okrętem rozpoznania radioelektronicznego, który w sierpniu 2025 roku został trafiony przez rosyjskiego drona morskiego w delcie Dunaju. Obecnie nie wiadomo, w jakim jest stanie i czy uda się go odrestaurować.

Nawet jeśli zostanie odbudowana, ukraińska flota nadal będzie wymagała rozbudowy i modernizacji. Jedną z opcji okrętu, który mógłby wzmocnić ukraińską marynarkę wojenną i umożliwić jej kontrolę nad Morzem Czarnym i jego wybrzeżem, mogłyby teoretycznie być okręty podobne do polskiego programu DELFIN.

Parada okrętu rozpoznawczego „Symferopol” z 24 sierpnia 2021 r. w asyście dwóch samolotów An-26 lotnictwa morskiego Marynarki Wojennej Ukrainy, fot. Biuro Prasowe Sił Morskich Ukrainy

Idąc jej śladem, Ukraina będzie musiała poczekać około 5-6 lat i wydać ponad 600 milionów euro na dwa takie okręty. Choć zapotrzebowanie może być mniejsze, a jeden okręt wystarczy, aby pokryć wszystkie potrzeby ukraińskiej marynarki wojennej.

Nowe polskie ORP Henryk Zygalski i ORP Jerzy Różycki prawdopodobnie będą miały znacznie potężniejszy i nowocześniejszy sprzęt niż ukraiński „Symferopol”. Nowe jednostki będą więc mogły skuteczniej i skuteczniej operować na większym obszarze. Warto jednak zaznaczyć, że to tylko spekulacje i w przyszłości wszystko może potoczyć się inaczej.

No votes yet.
Please wait...

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *