Jak Turcja może pozyskać nowego nabywcę dronów dzięki Stanom Zjednoczonym, które wcześniej nałożyły na Ankarę sankcje

Anka-S z tureckiego TAI. Zdjęcie – Mustafa Karabas, CC BY-SA 4.0

Kanada rozważa współpracę obronną z Turcją i chce kupić drony MALE od Ankary, a w przyszłości planuje także wspólne projekty zbrojeniowe.

Kanada planuje rozwijać współpracę obronną z Turcją – jak zauważył wcześniej szef departamentu obrony tego kraju, Stephen Fuhr, Ottawa jest gotowa do współpracy z Ankarą w szeregu obszarów – produkcji amunicji, bezzałogowych statków powietrznych i środków zwalczania dronów. Minister obrony nie wyklucza, że w przyszłości Kanada nie tylko zakupi turecką broń, ale także będzie uczestniczyć we wspólnych projektach.

Bayraktar TB3. Zdjęcie – Baykar

Jak donosi Middle East Eye, powołując się na własne źródło, Kanada jest zainteresowana wzmocnieniem własnej armii nowymi dronami MALE (bezzałogowymi statkami powietrznymi średniego pułapu i długiego zasięgu). Należy zauważyć, że negocjacje są obecnie na wczesnym etapie, a konkretne działania są jeszcze odległe. W imieniu Defense Express podkreślamy, że jest to barwna historia o tym, jak Turcja, z pomocą Stanów Zjednoczonych, może pozyskać nowego i naprawdę nieoczekiwanego nabywcę swoich bezzałogowych statków powietrznych.

Bo na przykład siedem lat temu było to dość trudne do wyobrażenia, bo sytuacja była radykalnie inna – tak, już w 2019 roku, z powodu tureckiej operacji „Źródło Pokoju” w Syrii, Kanada wstrzymała wydawanie nowych pozwoleń na eksport broni do Turcji, a w ciągu następnych dwóch lat ostatecznie anulowała prawie trzydzieści licencji eksportowych.

Powodem tej decyzji było użycie dronów TB2 przeciwko Armenii, co spowodowało wszczęcie dochodzenia w celu ustalenia, czy reeksport kanadyjskich stacji elektrooptycznych (EOS) do Azerbejdżanu był legalny.

Ponieważ turecki dron był wówczas w znacznym stopniu zależny od systemu EOS produkowanego przez kanadyjską firmę WESCAM, istniało ryzyko, że zostanie całkowicie pozbawiony „oczu”. To skłoniło turecki przemysł zbrojeniowy do szybkiego przedstawienia alternatywy, którą ostatecznie opracowała firma Aselsan.

Cztery lata później, w 2024 roku, Ottawa i Ankara zgodziły się na wznowienie eksportu broni. Teraz Kanada również chce kupić tureckie drony – za kulisami Kanadyjczycy otwarcie mówią, że Turcja powinna być za to wdzięczna Donaldowi Trumpowi, który robi wszystko, co w jego mocy, aby zniechęcić Kanadę do dalszej współpracy obronnej – a Ottawa pracuje nad zmniejszeniem uzależnienia od amerykańskiej broni.

Oczywiście warto zauważyć, że nie sprawdzi się to w każdym przypadku – na przykład istnieją przypadki, w których trudno jest zrezygnować z broni pochodzącej z USA właśnie ze względu na potrzeby militarne, jak w przypadku myśliwca F-35, który jest w zasadzie jedynym seryjnym rozwiązaniem wśród samolotów piątej generacji dostępnych obecnie na rynku. Kanada również niedawno zakupiła systemy rakietowe HIMARS, i to potajemnie.

Istnieją jednak również przykłady odwrotne, gdy kraj rzeczywiście chce jak najbardziej zdystansować się od Stanów Zjednoczonych w zakresie współpracy obronnej. Na przykład, wcześniej donoszono, że Kanada chce dołączyć jako obserwator do brytyjsko-japońsko-włoskiego projektu myśliwca szóstej generacji Tempest, a to oznacza „zdradę” Stanów Zjednoczonych od 1946 roku.

Układ Tempest (zdjęcie: Leonardo)

Biorąc pod uwagę prawdopodobną współpracę z Turcją w zakresie dronów i rozwoju bezzałogowych samolotów myśliwskich – tzw. dronów „wiernie sterowanych” – Kanada najwyraźniej również nie będzie popierać Stanów Zjednoczonych.

Wcześniej Defense Express donosił, że Baykar nie zapomniał o swoim bestsellerowym karabinku Bayraktar TB2, ale po co mieliby instalować francuski Euroflir, skoro mają własny?

No votes yet.
Please wait...

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *