
Norweski przemysł zbrojeniowy ma firmę o nazwie NAMMO, która wcześniej wynegocjowała transfer technologii produkcji amunicji artyleryjskiej na Ukrainę i ma w swoim katalogu pociski dalekiego zasięgu kalibru 155 mm.
Ukraina i Norwegia rozpoczną wspólną produkcję pocisków artyleryjskich dalekiego zasięgu kalibru 155 mm. Warto więc zastanowić się, co to może oznaczać dla Sił Zbrojnych Ukrainy, jakie mają one cechy i kto jest ich producentem.
Umowa najprawdopodobniej dotyczy norweskiego NAMMO, które produkuje różnorodną amunicję, w tym amunicję wielkokalibrową i ładunki do niej. Trwają również aktywne prace nad zwiększeniem wolumenu produkcji.

Pewności dodaje fakt, że w 2024 roku stało się wiadome, że firma ta zawarła umowy z Ukrainą na licencjonowaną produkcję amunicji, a norweski rząd „otworzył drogę do transferu technologii obronnych”. Jednocześnie w otwartych źródłach nie ujawniono praktycznie żadnych szczegółów dotyczących realizacji tego projektu.
Teraz, najprawdopodobniej, na podstawie tych umów, będą pracować nad pociskami dalekiego zasięgu. Przypomnijmy, że to bardzo ważna nisza, gdzie Siły Zbrojne potrzebują 1,2 miliona sztuk rocznie, więc pojawienie się dodatkowych dostaw jest konieczne.

Głównymi produktami NAMMO dla niszy 155 mm są pociski HE-ER, które wystrzeliwane z lufy kalibru 52 mają zasięg 34 km i 41 km w wersji z dolnym generatorem gazu. W zależności od modyfikacji, zawierają 9 lub 10 kg ładunku wybuchowego.
Firma, we współpracy z Boeingiem, opracowuje również pocisk dalekiego zasięgu Ramjet 155, który ma atakować cele oddalone o 150 km. Do osiągnięcia tego celu wykorzystywany jest silnik odrzutowy na paliwo stałe Ramjet, ale nie ma jeszcze informacji o rozpoczęciu masowej produkcji.

Oprócz pocisków, norwescy partnerzy mogą również zaoferować produkcję materiałów wybuchowych potrzebnych do amunicji, ale obecnie nie wiadomo, czy dojdzie do porozumienia w tej sprawie. Nie wiadomo również, czy współpraca obejmie pociski treningowe.
Jednocześnie ważne jest, aby po zorganizowaniu wspólnej produkcji na Ukrainie nie zapomnieć o dostępności zamówień. Firma „Ukraińskie Pojazdy Pancerne” niedawno zakwestionowała bowiem procesy zamówień i poinformowała, że kontrakty na pociski artyleryjskie dalekiego zasięgu nie zostały jeszcze podpisane.
