Korea nie wyklucza integracji Meteorów i MICA z systemem FA-50 w obliczu trudności z systemem AIM-120, a jest to decyzja strategiczna

FA-50 (fot. KAI)

Pragmatyczny koreański lekki myśliwiec FA-50 z europejskim pociskiem dalekiego zasięgu Meteor to „dodatkowy sprzęt” w walce powietrznej, a także strategiczny kalkulacja rozwoju rynku

Koreański lekki myśliwiec FA-50 mógłby otrzymać pociski powietrze-powietrze Meteor i MICA. Integracja tych europejskich pocisków nie została wykluczona w Korea Aerospace Industries, poinformowała firma Defense Express w komentarzu na temat przyszłych opcji uzbrojenia FA-50.

„Chociaż integracja pocisku AIM-120 AMRAAM jest obecnie naszym priorytetem ze względu na duże zainteresowanie ze strony wielu krajów, jesteśmy w trakcie realizacji kilku wymagań administracyjnych. Nie wykluczamy również możliwości integracji alternatyw, takich jak Meteor i MICA” – zauważył KAI.

FA-50 Sił Powietrznych RP (zdjęcie: 23 BLT)

Biorąc pod uwagę niezerowe prawdopodobieństwo, że FA-50 padnie ofiarą konkurencji ze strony USA, decyzja koreańskich deweloperów jest dość przewidywalna. Wybór Meteorów i MICA od paneuropejskiego konglomeratu zbrojeniowego MBDA jest dość pragmatyczny, a wręcz strategiczny.

Jednocześnie, szczególnie interesująca dla wszystkich użytkowników FA-50 i potencjalnych klientów może być możliwość uzbrojenia samolotu w pociski Meteor, jeden z najdłuższych pocisków rakietowych produkcji zachodniej o zasięgu 200 km. Dopiero niedawno został on prześcignięty przez amerykański AIM-174B – lotniczą wersję SM-6, której oficjalny zasięg wynosi 240 km, co według większości szacunków jest znacznie niedoszacowane, ponieważ mówimy o 400-500 km. Jednak w przeciwieństwie do AIM-174B, Meteor jest obecny na rynku od dawna i jest szeroko eksportowany.

Zdolność do wystrzeliwania pocisków do celów powietrznych z odległości 200 km z lekkiego myśliwca FA-50 to całkiem potężna przewaga. Należy jednak pamiętać, że scenariusz jego użycia raczej nie będzie wymagał użycia niewielkiego radaru FA-50 Block 20 PhantomStrike firmy Raytheon.

Radar PhantomStrike (zdjęcie: Raytheon)

W tym scenariuszu FA-50 z Meteorem najprawdopodobniej stanie się „dodatkowym magazynem” dla pełnoprawnego myśliwca, który we współpracy z samolotem AWACS będzie namierzał cele i naprowadzał na nie pociski. Taka możliwość z pewnością będzie pożądana przez koreańskie siły powietrzne, które są uzbrojone w Meteory i mają FA-50 w służbie.

Jednocześnie decyzja o skoncentrowaniu się na MICA pozwoli na zmniejszenie zasięgu, który zapewnią już skuteczne możliwości standardowego radaru FA-50. Przypomnijmy, że pocisk ten występuje w dwóch wersjach – z głowicą naprowadzającą na podczerwień, która namierza cele w zasięgu bezpośredniej widoczności, oraz z radarem o zasięgu do 80 km. Jednocześnie w drugim przypadku nie ma alternatywy dla konieczności „sparowania” pocisku MICA z radarem PhantomStrike, co będzie wymagało udziału firm MBDA i Raytheon, co może również powodować pewne trudności „administracyjne”.

Rafale w wersji MICA i Meteor (fot. MBDA)

Ostatecznie wybór Meteorów i MICA jest jeszcze bardziej strategiczny. I nie jest podyktowany wyłącznie możliwościami technicznymi. Dzięki tym pociskom FA-50 będzie znacznie skuteczniejszy w ofercie dla krajów, które już eksploatują lub zamawiają Eurofightery Typhoony, Gripeny, a zwłaszcza Rafale, który robi znaczące postępy na „domowym” rynku Korei w Azji. Co więcej, promocja FA-50 na rynku europejskim z europejskimi pociskami jest teraz znacznie lepsza niż z amerykańskimi.

W imieniu Defense Express zachęcamy Państwa do przyłączenia się do zbiórki na rzecz czegoś, co już działa: „Pojedynczej Kolekcji” od „Fundacji Prytula” na drony przechwytujące.

No votes yet.
Please wait...

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *