Marynarka Wojenna USA zaprezentowała fregatę FF(X), która nie miała rakiet dalekiego zasięgu, odpowiedniej obrony powietrznej, a nawet obrony przeciw okrętom podwodnym

FF(X) (źródło: Naval News)

Nowy projekt fregaty FF(X) otrzymał minimalne możliwości ogniowe, bez nowoczesnej obrony powietrznej oraz systemów poszukiwania i niszczenia okrętów podwodnych, ponieważ miał inne zadania, które wynikały z instrukcji Trumpa.

Nowy projekt fregaty Marynarki Wojennej USA w ramach programu FF(X) okazał się nie tylko pozbawiony uniwersalnych wyrzutni pionowego startu Mk41, umożliwiających użycie pocisków przeciwlotniczych i manewrujących, ale także innych ważnych rodzajów uzbrojenia i sprzętu. I to właśnie te okręty zostały wybrane w miejsce anulowanych pełnoprawnych fregat Constellation, opartych na europejskiej platformie FREMM z 32 wyrzutniami i systemem Aegis z radarem AN/SPY-6.

Szczegółowy opis nowego okrętu FF(X) opublikowano na konferencji Surface Navy 2026, a szczegóły ogłosili dyrektor wykonawczy NAVSEA (Naval Systems Command) Chris Miller i dyrektor Surface Warfare Operations (N96) Derek Trink, donosi Naval News.

FF(X) (źródło: Naval News)

Slajd zaprezentowany podczas konferencji pokazuje, że kadłub FF(X) będzie wzorowany na jednostkach klasy Legend, czyli okrętach Straży Przybrzeżnej USA, które pomimo rozmiarów i możliwości pływania po oceanach, są klasyfikowane jako łodzie.

Fregata FF(X) będzie miała wyporność 4750 ton i długość 128 metrów, a załoga będzie liczyć 148 osób. Będzie o 50 ton większa i o metr dłuższa od Legend, której załoga liczy 123 osoby. Planowane jest uzbrojenie w 16 pocisków przeciwokrętowych NSM z norweskiego Kongsberga, które zostaną umieszczone na rufie za lądowiskiem dla śmigłowców. Dzięki temu nowe amerykańskie fregaty będą mogły ostrzeliwać cele na dystansie do 185 km, ale mogą to być nie tylko okręty, ale także cele naziemne.

NSM

Alternatywnym uzbrojeniem dla NSM jest 48 lekkich pocisków Hellfire, które po wystrzeleniu z powierzchni mogą razić cele w odległości około 8 km. Będą one montowane w modułowej wyrzutni umieszczonej w kontenerze morskim. W przyszłości fregata może zostać również wyposażona w inne uzbrojenie z wyrzutnią o podobnej konstrukcji.

Fregata zachowała oryginalny dziobowy system artylerii kal. 57 mm i będzie wyposażona w armatę automatyczną kal. 30 mm. Głównym środkiem obrony przeciwlotniczej będzie system obrony przeciwlotniczej RIM-116 o zasięgu do 10 km. Za wykrywanie celów odpowiadać będzie szwedzki radar Sea Giraffe AMB firmy Saab, który w USA ma indeks AN/SPS-77 i zasięg instrumentalny do 180 km. FF(X) będzie wyposażony w system walki elektronicznej SLQ-32(V)6 oraz system fałszywego namierzania celów Nulka.

FF(X) (źródło: Naval News)

Jednocześnie nie wspomniano o możliwościach poszukiwania i niszczenia wrogich okrętów podwodnych na FF(X). Projekt nie przewiduje obecnie instalacji systemów sonarowych ani uzbrojenia do niszczenia okrętów podwodnych. Chociaż fregata będzie miała pewne ograniczone możliwości w przypadku stałego umieszczenia śmigłowca ZOP, na przykład MH-60R.

Marynarka Wojenna USA wyjaśniła jednak potrzebę posiadania tak lekko uzbrojonego okrętu w bardzo prosty sposób. Zadaniem tych fregat będzie zwalczanie tzw. „zagrożeń niskiego pułapu”, na przykład przechwytywanie przemytu narkotyków, co obecnie jest głównym zadaniem niszczycieli rakietowych klasy Arleigh Burke.

Przypomnijmy, że Pentagon po raz pierwszy wysłał te niszczyciele Tomahawk w marcu 2025 roku, aby ścigać przemytników i nielegalnych imigrantów w Zatoce Meksykańskiej, wykonując bezpośrednio rozkaz Donalda Trumpa. I to właśnie zaangażowanie fregat FF(X) w to zadanie powinno uwolnić większe jednostki.

Łącznie planuje się zbudowanie 50–65 takich fregat, podczas gdy kutrów obrony wybrzeża typu Legend zbudowano zaledwie 10.

No votes yet.
Please wait...

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *