Na ile lat zamówienie przez Indie 114 samolotów Rafale wykluczyło Ukrainę z kolejki i jaką szansę to zwiastuje?

Rafale (wszystkie zdjęcia: Dassault Aviation)

Zamówienie przez Indie samolotów Rafale od firmy Dassault oznacza dla Ukrainy nie tylko wydłużenie kolejki na myśliwce, ale także szanse, jakie otwiera ta umowa

Zamówienie Indii na 114 francuskich myśliwców Rafale czeka obecnie na ostateczne podpisanie, które ma nastąpić w dniach 17-20 lutego, podczas wizyty prezydenta Francji Emmanuela Macrona w Indiach. Będzie to długo oczekiwane zakończenie ośmioletniego procesu wyboru wielozadaniowych samolotów myśliwskich (MRFA).

Jednocześnie nieuchronnie wydłuży to listę oczekujących na myśliwce Rafale dla wszystkich przyszłych klientów. Ponieważ możliwości produkcyjne Dassault są ograniczone, portfel zamówień wzrośnie z 220 samolotów do 334 w najbliższych dniach.

I to pod warunkiem, że w 2025 roku zostanie ogłoszone tempo produkcji Rafale, rekordowe w ostatnich latach, na poziomie 26 egzemplarzy, przy czym plan został przekroczony o jeden samolot. Jednocześnie Dassault od dawna mówi o konieczności zwiększenia tempa produkcji. Jednak realizacja nowego kontraktu indyjskiego ma być realizowana lokalnie.

W szczególności, tylko 20 myśliwców Rafale zostanie wyprodukowanych we Francji, a termin dostawy to 2030 rok. Pozostałe 94 zostaną wyprodukowane w Indiach, w zlokalizowanych zakładach, które wciąż będą musiały powstać. Oczywiście Indie nie otrzymają 100% dostępności. Mówimy o wskaźniku sięgającym 80%, który oczywiście nie zostanie osiągnięty od razu.

Co więcej, w produkcji tak złożonych maszyn, jak myśliwce, istnieje wiele „wąskich gardeł”. I one również będą wymagały synchronicznej rozbudowy. Na przykład, z tego właśnie powodu producent silników Safran nie tylko rozbudowuje własne moce produkcyjne, ale także planuje wejście na rynek indyjski. Właśnie w celu uruchomienia lokalnej produkcji M88, niezbędnych dla Rafale i możliwych do zintegrowania z już istniejącymi indyjskimi myśliwcami.

Ostatecznie zamówienie Indii na 114 francuskich myśliwców oznacza trzy wnioski dla Ukrainy, która zadeklarowała chęć zamówienia 100 samolotów Rafale oprócz 150 Gripenów.

Po pierwsze – formalnie rzecz biorąc, gdyby Ukrainie udało się wcześniej dojść do porozumienia z Francją, pierwsze 20 Rafale'ów mogłoby trafić do Sił Powietrznych do 2030 roku. Teraz kolejka po pierwszą partię Rafale'ów zaczyna się w najlepszym razie w 2030 roku. I to o ile plany Dassault nie zaczną się przesuwać w prawo.

Po drugie – w przypadku zamówienia przez Ukrainę 100 Rafale'ów, Dassault prawdopodobnie nie będzie w stanie zapewnić dostawy myśliwców w wyznaczonym terminie bez stworzenia podobnych lokalnych mocy produkcyjnych na Ukrainie. Będzie to nie tylko ogromna zaleta dla ukraińskiego przemysłu zbrojeniowego, który również musi lokalizować produkcję Gripenów, co oficjalnie potwierdzono, ale także wyzwanie.

Po trzecie, im dłużej nie zostanie osiągnięte wiążące porozumienie w sprawie zamówienia choćby pierwszej partii Rafale dla ukraińskich sił powietrznych, tym większe prawdopodobieństwo dalszego wydłużenia kolejki zamówień i przesunięcia faktycznego odbioru myśliwców przez Ukrainę. Choć oczywiste jest, że to wiążące zamówienie wpłynie również na kwestię finansowania.

No votes yet.
Please wait...

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *