Nasi myśliwcy nadal strzelają z rzadkich 100-milimetrowych dział przeciwlotniczych KS-19, „oryginalnie” pochodzących z lat 40. XX wieku

Strzelanie z KS-19, kadr z nagrania służby prasowej pogranicznego oddziału „Zemsta”, wiosna 2026 r.

Kiedy po raz pierwszy w wyposażeniu naszego wojska znalazły się armaty przeciwlotnicze KS-19, czym się charakteryzują i jakie szczególne cechy mogą się ujawnić w trakcie eksploatacji?

Jeden z oddziałów artyleryjskich ługańskiego oddziału granicznego „Pomsta” wykorzystuje do ostrzału rosyjskich okupantów rzadko spotykane 100-milimetrowe armaty przeciwlotnicze KS-19, których produkcję rozpoczęto jeszcze w latach 40. XX wieku.

Na tych ujęciach KS-19 jest umieszczony w pozycji stacjonarnej, z elementami kamuflażu i zabezpieczeniami przed ewentualnymi atakami dronów. Specyfika tej sytuacji polega na tym, że nasi obrońcy nadal używają dział przeciwlotniczych, które przetrwały nawet wojny koreańskie i wietnamskie, aby odeprzeć rosyjskich okupantów.

Na początek warto przypomnieć „paszportowe” cechy armat przeciwlotniczych KS-19: szybkostrzelność do 15 strz./min, zasięg ognia do 20 km przeciwko celom naziemnym, do 15 km przeciwko celom powietrznym. Rzeczywiste parametry, jakie KS-19 może obecnie osiągać podczas strzelania bojowego, nie są na razie znane.

Po raz pierwszy armaty przeciwlotnicze KS-19 trafiły do dyspozycji Sił Zbrojnych Ukrainy w kwietniu 2023 roku. Wówczas istniały dwie wersje, skąd nasze wojsko mogło pozyskać takie systemy artyleryjskie – albo z własnych baz magazynowych, albo mówimy o broni zdobytej podczas kontrofensywy w obwodzie charkowskim jesienią 2022 roku.

W październiku 2023 roku KS-19 trafiły na wyposażenie 241. Brygady Obrony Terytorialnej Sił Zbrojnych Ukrainy, ale mówiło się o zamontowaniu tego działa na podwoziu samochodu ciężarowego w formacie „działo-wóz”.

„Gan-trak” z KS-19 na podwoziu samochodu ciężarowego Tatra, jesień 2023 r., fot. 241 Brygada Obrony Terytorialnej

Oprócz źródeł samego KS-19, otwarta pozostaje również kwestia źródeł zaopatrzenia w dwa ważne komponenty – lufy i amunicję. W otwartym dostępie można znaleźć dane, że zapas lufy KS-19 wynosi do 2800 strzałów, rzeczywisty margines bezpieczeństwa może być znacznie mniejszy. Ponadto kaliber 100 mm nie był standardem w Siłach Zbrojnych Ukrainy do lutego 2022 roku.

Można przypuszczać, że jednym ze źródeł dostaw luf i pocisków do KS-19 mogła być Bułgaria, której armia posiadała te działa przeciwlotnicze na wyposażeniu w okresie Układu Warszawskiego.

Wcześniej Defense Express donosił, że ukraińskie siły zbrojne nadal używają rzadkich karabinów M-55 ze Słowenii, których otrzymano zaledwie 28 sztuk. Co więcej, ukraińskie siły zbrojne posiadają nawet kilka tajemniczych karabinów M-240, których pochodzenie wciąż pozostaje tajemnicą, choć można dopatrzeć się rumuńskiego pochodzenia. Ponadto, we wrześniu 2023 roku straż graniczna zademonstrowała strzelanie z armaty BS-3 kal. 100 mm z lat 40. XX wieku.

413. Pułk SBS „Reid” prowadzi zbiórkę na potrzeby swojej kompanii bezzałogowych statków powietrznych przeciwlotniczych, której wyniki można poprzeć następującymi informacjami:

link do banku – https://send.monobank.ua/jar/5dZxSu9x4B

numer karty bankowej – 4874 1000 2019 7854

Iwan Kyryczewski, żołnierz 413. Pułku SBS „Reid”, ekspert Defense Express

No votes yet.
Please wait...

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *