Nowe ważne szczegóły na temat wyjątkowego drona pasożytniczego minoga, którego pomysł został skopiowany z ryb, i który nie jest już tylko projektem

Wystrzelenie drona z Minogi. Zdjęcie – Lockheed Martin

Firma Lockheed Martin po raz pierwszy zaprezentowała swój wyjątkowy dron-pasożyt minog, którego pomysł zapożyczono od ryb, na wystawie broni. Ujawniło to nowe, ważne szczegóły dotyczące jego przyszłości i sposobu jego powstania. Wygląda na to, że nie jest to już tylko piękny render.

Amerykańska firma Lockheed Martin, podczas międzynarodowych targów zbrojeniowych WEST 2026, po raz pierwszy zaprezentowała model swojego bezzałogowego okrętu podwodnego-pasożyta Minoga, ujawniając jednocześnie kilka nowych szczegółów. Dron został ujawniony publicznie dopiero niedawno, w tym miesiącu.

Podczas targów firma ogłosiła, że Minoga została opracowana w zaledwie 14 miesięcy własnymi siłami, bez zewnętrznego finansowania. Firma poinformowała również, że w przyszłości planuje stworzyć kilka wersji Minoga o różnych rozmiarach, od 6 do 10 metrów. Informację tę podała gazeta Naval News, która odwiedziła targi.

Model minoga na wystawie międzynarodowej WEST 2026. Zdjęcie: Naval News

Ponadto w przyszłości planowane jest również zbudowanie drugiego, ulepszonego drona testowego Lamprey. Oznacza to, że Lockheed Martin prawdopodobnie dysponuje już nie tylko projektem tego bezzałogowego okrętu podwodnego, ale także konkretnym modelem testowym.

Z Defense Express przypomnimy Wam o samym minogu, ponieważ jego konstrukcja jest niezwykle unikatowa. Tak, „Minog” w tłumaczeniu oznacza „minóg” i to nie tylko piękna nazwa, ale nazwa całej rodziny ryb pasożytniczych. Używają one pyska do przyczepiania się do innych ryb i pasożytowania na nich.

Firma Lockheed Martin postanowiła skopiować tę funkcję i dlatego „Minoga” jest wyposażona w szesnaście takich przyssawek. Dzięki nim powinien przyczepiać się do dna statków, okrętów wojennych i okrętów podwodnych, docierając do celu, niejako „na stopa”.

Kiedy minóg przyczepi się do obiektu, na którym pasożytuje, może rozłożyć specjalny generator, aby ładować swoje akumulatory, aż dotrze do wybranego punktu.

Przyssawki minoga imitujące pysk pasożytniczej ryby minoga. Kadr wideo

Jeśli chodzi o broń, obecnie dostępne są następujące opcje dla Minogi: trzy wyrzutnie z dwoma latającymi dronami każda do rozpoznania lub ataków; kilka małych torped do atakowania łodzi i okrętów podwodnych; specjalne wabiki mogące imitować sygnaturę statków i okrętów podwodnych, aby zmylić wroga.

Firma zapewnia jednak, że na pokładzie można umieścić dowolny inny ładunek, jakiego potrzebuje klient. Łączna kubatura ładowni wynosi 24 stopy sześcienne (około 0,68 metra sześciennego), co jest dość niewielką wartością.

Wystrzelenie małej torpedy z okrętu „Minogrey”. Klatka wideo

Firma opracowała okręt „Minorey” przede wszystkim na potrzeby Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych. Planuje się, że ten bezzałogowy okręt podwodny będzie operował głównie w regionie Indo-Pacyfiku. Możliwość mocowania do dna dowolnego statku wydaje się tu niezwykle istotna, ponieważ jest to region o wyjątkowo dużym natężeniu ruchu statków komercyjnych.

Zatem, teoretycznie, Minogi będą mogły skrycie podróżować „na stopa” z samych wybrzeży Stanów Zjednoczonych aż do wybrzeży Chin, wykonując tam misje uderzeniowe lub rozpoznawcze. Ale Minogi mogą podróżować nie tylko trzymając się innych. Owszem, posiadają również własne silniki elektryczne, choć raczej nie wystarczą one na znaczną odległość, ale do niektórych manewrów lub przechodzenia z jednego lotniskowca na drugi w zupełności wystarczą.

Kilka minogów czekających na dnie, a także moment, w którym minóg przygotowuje się do zaczepienia na okręcie podwodnym. Zdjęcie – Lockheed Martin

Pomimo dość szczegółowych informacji na temat okrętu podwodnego „Minogrey”, wciąż nie wiadomo, jak będzie się z nim nawigować i komunikować podczas zanurzenia na tak dużych odległościach. Chociaż niektóre misje nadal można wykonywać w trybie w pełni autonomicznym, ataki torpedowe są mało prawdopodobne, między innymi dlatego, że w USA wymagają one obecności człowieka, który musi wydać komendę ataku.

W imieniu Defense Express zachęcamy Państwa do przyłączenia się do zbiórki na rzecz czegoś, co już działa: „Pojedynczej Kolekcji” od „Fundacji Prytula” na drony przechwytujące.

No votes yet.
Please wait...

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *