Rosjanie mówią o planie odrestaurowania aż 700 samolotów An-2 za jedyne 300 milionów dolarów. Oto Rotenberg, Junarmia i DOSAAF

Rosyjski An-2, zdjęcie poglądowe ze źródeł otwartych

Ile kosztuje Rosjanom odrestaurowanie jednego An-2, jaki jest koszt każdego takiego samolotu i na czym tak naprawdę opiera się opisywane przedsięwzięcie?

Rosyjskie media propagandowe piszą o inicjatywie rosyjskiej firmy „SibNIA im. Czapłygina”, mającej na celu wykorzystanie potencjału „Moskiewskich Zakładów Naprawy Samolotów DOSAAF” do odrestaurowania około 700 samolotów An-2, które są obecnie składowane dla „małego lotnictwa”. Podaje się, że realizacja tego projektu wymaga nakładów rzędu 21 miliardów rubli, co przy obecnym kursie wymiany odpowiada około 300 milionom dolarów.

Pomysłodawca projektu twierdzi również, że rzekomo istnieje „równoległy import” komponentów z Polski, co teoretycznie powinno zapewnić niezbędny nakład pracy. Obraz wygląda interesująco, ale argumenty „przeciw” w tej historii wyglądają jeszcze ciekawiej.

Do lutego 2022 roku armia rosyjska aktywnie wykorzystywała samoloty An-2 do szkolenia spadochroniarzy, zdjęcie poglądowe z otwartych źródeł

Zacznijmy od tego, że wspomniane wyżej „Moskiewskie Zakłady Naprawy Samolotów DOSAAF” oficjalnie specjalizują się w dość wąskiej grupie prac – serwisie samolotów An-2, Mi-2 i Mi-8MTV. Przedstawiciele firmy twierdzą, że udało im się już przywrócić do służby 16 An-2 z 51 samolotów tego typu znajdujących się w magazynie.

Na rynku lotnictwa cywilnego kraju agresora koszt jednego An-2 w stanie gotowym do lotu sięga nawet 5 milionów rubli, podczas gdy koszt remontu kapitalnego, a nawet renowacji samolotu w stanie wycofanym z eksploatacji, to 25 milionów rubli. Koszt uzyskania certyfikatu zdatności do lotu dla samolotu wynosi już 400 tysięcy rubli, choć wcześniej wynosił zaledwie 75 tysięcy rubli.

Biorąc pod uwagę obecną kolejność liczb, operatorzy wszystkich możliwych typów i typów samolotów w Federacji Rosyjskiej dysponują obecnie około 850 samolotami An-2, z czego tylko 40 jest wykorzystywanych w transporcie komercyjnym. W sumie 62 operatorów cywilnych dysponuje 249 samolotami An-2, a kolejne 276 znajduje się w inwentarzu DOSAAF.

Do lutego 2022 roku armia rosyjska aktywnie wykorzystywała samoloty An-2 do szkolenia spadochroniarzy, zdjęcie poglądowe z otwartych źródeł

Osobną uwagę należy poświęcić rosyjskiemu DOSAAF. Ta instytucja w kraju agresora jest pozycjonowana jako bezpośredni następca radzieckiej instytucji o tej samej nazwie. „Współzałożycielem” DOSAAF jest w szczególności „Junarmia”, struktura paramilitarna zajmująca się propagandowym „przetwarzaniem” młodzieży, szczególnie na tymczasowo okupowanych terytoriach Ukrainy.

Za kuratora DOSAAF uważa się Arkadija Rotenberga, jednego z oligarchów bliskich przywódcy Kremla i tak zwanego „przyjaciela Putina”. W istocie, w strukturze tego samego DOSAAF znajduje się wspomniana już „Moskiewska Fabryka Naprawy Samolotów”, gdzie proponuje się „oddanie do eksploatacji” wycofanych z eksploatacji samolotów An-2.

Z powyższego wyłania się następujący obraz. Cywilni gracze rynkowi nie wykazują zainteresowania renowacją swoich An-2, ponieważ samoloty te są rzadko wykorzystywane w transporcie komercyjnym, a ich spisanie na straty jest tańsze niż naprawa. Zamiast tego, historia naprawy An-2 może zostać „odtworzona” właśnie w interesie rasistowskich struktur paramilitarnych i jednego z oligarchów bliskich Putinowi.

Slajd przedstawiający koncepcję samolotu An-2 jako bezzałogowego statku powietrznego holującego drona kamikaze Lancet, zdjęcie ze źródeł otwartych

Warto więc w tym kontekście zwrócić uwagę na fakt, że w lutym 2024 r. Rosjanie omawiali przebudowę An-2 na docelowy bezzałogowy statek powietrzny z Lancetem na kablu, a w lutym 2025 r. Rosjanie oszacowali, że silnik z An-28 do An-2 będzie tańszy niż dalsze prace nad samolotem Bajkał.

Iwan Kyryczewski, żołnierz 413. Pułku SBS „Reid”, ekspert Defense Express

No votes yet.
Please wait...

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *