
Jeden z krajów, który dostarczył już samoloty ukraińskim siłom zbrojnym, poszukuje następców dla samolotów Saab 340 AEW&C, które wkrótce zostaną wycofane z użytku. Jest to znakomita okazja, by powiększyć flotę tych niezwykle ważnych samolotów AEW na Ukrainie, która już posiada dwa takie samoloty. Jak długo to może potrwać?
Polska aktywnie poszukuje następcy dla dwóch samolotów wczesnego ostrzegania i kierowania Saab 340 AEW&C, które zostały zakupione dopiero w 2023 roku i odebrane w 2024 roku. Obecnie rozważane są dwie opcje ich zastąpienia.
Pierwszą opcją jest nowocześniejszy system wczesnego ostrzegania Saab – GlobalEye, który właśnie zastąpił Saab 340 AEW&C. Drugą opcją jest amerykański system wczesnego ostrzegania Aeris X firmy L3Harris, z którym Polska jest obecnie w trakcie negocjacji. Opowiedział o tym Robert Peacock, dyrektor ds. strategii w sektorze wywiadu, obserwacji i rozpoznania w L3Harris, Janesowi .

Doniesiono, że L3Harris prowadzi rozmowy z Polską na temat charakterystyki Aeris X i korzyści, jakie przyniesie Polsce. Jedną z korzyści Aeris X może być lepsza integracja i kompatybilność z myśliwcami F-35, które są obecnie aktywnie kupowane i spodziewane w tym kraju.
Defense Express dodaje, że obecnie nie wiadomo, który samolot AWACS zostanie wybrany w Polsce. Prawdopodobnie trwają obecnie takie same negocjacje z Saabem dotyczące GlobalEye, jak w przypadku L3Harris, aby ustalić, który samolot najlepiej sprawdzi się w polskich Siłach Powietrznych. W końcu GlobalEye jest obecnie rozważany w europejskim segmencie NATO jako następca amerykańskiego E-3 Sentry.

Poszukiwania przez Polskę następcy dla Saabów 340 AEW&C są istotne również dla Ukrainy, ponieważ Polacy planują wycofać te samoloty ze służby do 2030 roku, po czym mogą one zostać przekazane lub sprzedane Ukrainie. Jest to dla nas bardzo istotne, ponieważ Szwecja przekazała Ukrainie 2 Saabów 340 AEW&C w ramach jednego z pakietów pomocowych w 2024 roku.
Zatem, jeśli Ukrainie uda się pozyskać z Polski dwa wycofane z eksploatacji samoloty wczesnego ostrzegania Saab 340 AEW&C, pozwoli to Ukrainie zwiększyć flotę tych samolotów w Siłach Zbrojnych Ukrainy do czterech jednostek. To z kolei pozwoli Ukrainie na jednoczesne utrzymywanie dwóch samolotów wczesnego ostrzegania i monitorowanie znacznie większej przestrzeni powietrznej.
Wcześniej szczegółowo omówiliśmy możliwości systemu wczesnego ostrzegania Saab 340 AEW&C i jego kluczowe znaczenie dla F-16. Jak się później okazało, w przyszłości Siły Zbrojne Ukrainy wzmocnią również samoloty JAS-39 Gripen i Rafale, które będą potrzebowały wsparcia systemu wczesnego ostrzegania, aby móc używać pocisków powietrze-powietrze dalekiego zasięgu Meteor na maksymalnych dystansach.

Jak wspomniano powyżej, Polska otrzymała Saaba 340 AEW&C na mocy umowy podpisanej w lipcu 2023 roku, której koszt wyniósł zaledwie 58 milionów dolarów, co jest kwotą bezcenną jak na samoloty AEW. Jeśli zagłębimy się w historię tych dwóch polskich samolotów Saab 340 AEW&C, to po raz pierwszy zostały one zamówione przez Zjednoczone Emiraty Arabskie w 2009 roku, a odebrane w 2011 roku.
Już w 2020 roku Zjednoczone Emiraty Arabskie zwróciły te dwa Saaby 340 AEW&C Szwecji, skąd trzy lata później zostały sprzedane Polsce. Oznacza to, że w momencie wycofania z eksploatacji samoloty te będą miały około 19 lat i wciąż będą miały przed sobą długą drogę. Jeśli więc Ukrainie uda się je odzyskać, będą mogły latać u nas jeszcze przez wiele lat.

Ale nawet jeśli okaże się, że te Saab 340 AEW&C są w fatalnym stanie technicznym i nie nadają się już do użytku, to i tak będą przydatne Ukrainie jako dawcy części zamiennych i podzespołów dla obu stron konfliktu.

Jeśli jednak Ukrainie uda się pozyskać z Polski dwa dodatkowe wozy bojowe Saab 340 AEW&C, to nastąpi to dopiero po ich wymianie, czyli nie wcześniej niż w 2030 roku. Potem konieczne będzie przeszkolenie dwóch dodatkowych załóg i wyposażenie niezbędnej infrastruktury, więc jest to raczej szansa na przyszłość niż jednoczesne wzmocnienie teraz.
