
Jedną z zalet Skyhammera firmy Cambridge Aerospace jest jego prędkość dochodząca do 700 km/h, za którą kryje się kluczowa wada tego drona przeciwlotniczego
Rząd Wielkiej Brytanii ogłosił znaczące zamówienie na drony przeciwlotnicze Skyhammer od startupu Cambridge Aerospace, które mają zwalczać Szached. Wielkość zamówienia nie została ujawniona, ale dostawy w ramach tego „wielomilionowego kontraktu” mają rozpocząć się w maju.
Co więcej, te Skyhammery nie tylko wzmocnią armię brytyjską, ale, jak zaznaczono w Londynie, trafią również do krajów Zatoki Perskiej. Oznacza to bezpośrednią konkurencję z ukraińskimi rozwiązaniami, które zostały już sprawdzone w rzeczywistych bitwach i są skuteczne.
Ogłoszono również specyfikację Skyhammera: prędkość do 700 km/h, zasięg do 30 km. Umowa na te pojazdy, między innymi, wspiera istniejące 125 miejsc pracy w Cambridge Aerospace i stworzy dodatkowe 50 miejsc pracy.
Jednocześnie jedyne zdjęcie opublikowane przez brytyjski rząd nie daje zbyt wielu informacji poza tym, że mówimy o samolocie startującym z kontenera transportowo-startowego, gdyż dron ma składane skrzydła.

Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że Skyhammer pojawił się znikąd, podobnie jak jego twórcy. W rzeczywistości jest to jednak efekt dość długiej pracy. Sam startup Cambridge Aerospace został założony we wrześniu 2024 roku przez Stephena Barretta, profesora Uniwersytetu Cambridge, i Chrisa Silvana, byłego dyrektora ds. rozwoju brytyjskiego oddziału amerykańskiego Andurila. Firma otrzymała bardzo potężną inwestycję w wysokości 96 milionów funtów (ponad 130 milionów dolarów).
Firma po raz pierwszy zadebiutowała publicznie we wrześniu 2025 roku na brytyjskich targach zbrojeniowych DSEI, gdzie zaprezentowała makiety dwóch swoich projektów: drona przeciwlotniczego Skyhammer i pocisku przeciwlotniczego Starhammer, który podobno będzie gotowy później. Jednocześnie firma poinformowała, że od momentu opracowania koncepcji do pierwszego lotu, który odbył się na początku 2025 roku, minęło zaledwie sześć tygodni.

Oprócz parametrów prędkości i zasięgu, maksymalna wysokość celu wynosiła do 4 km. Jednocześnie początkowo stwierdzono, że Skyhammer posiada głowicę radaru samonaprowadzającego w paśmie X własnej konstrukcji. I że może zwalczać nie tylko drony, ale także pociski manewrujące.
Jednocześnie plany firmy najwyraźniej nieco się zmieniły. Nowe zdjęcie pokazuje, że dron ma kamery i najprawdopodobniej jest wyposażony w głowicę naprowadzającą z wykorzystaniem algorytmów sztucznej inteligencji.

Skyhammer wciąż ma jednak pewną wadę – miniaturowy silnik turboodrzutowy, który rozpędza drona do prędkości 700 km/h. Co więcej, jego zastosowanie od razu podnosi cenę samej amunicji. Ale nawet to nie jest krytyczne, ponieważ ważniejsze jest to, że takie silniki turboodrzutowe stanowią obecnie wąskie gardło w produkcji, a ich produkcja jest o rzędy wielkości niższa niż silników spalinowych do motorowerów, które są stosowane w „Shahedach”. Dlatego nisza Skyhammera przesuwa się w kierunku spektrum przechwytujących dronów odrzutowych dalekiego zasięgu, takich jak irański Karrar i jego rosyjska kopia „Geran-5”.
