
Dla okrętu USS Zumwalt (DDG-1000) jest to pierwszy rejs morski od 2023 r., kiedy to przeszedł modernizację umożliwiającą uzbrojenie w pociski CPS – morską wersję pocisków Dark Eagle.
Program modernizacji niszczyciela rakietowego USS Zumwalt (DDG-1000) Marynarki Wojennej USA osiągnął bardzo ważny kamień milowy i zbliża się do ukończenia po pomyślnym zakończeniu prób morskich. I choć było to oczekiwane, ponieważ zapowiedziano je jako „w 2026 roku”, to to, co wydarzy się w styczniu, było pewnym zaskoczeniem.
Był to pierwszy rejs morski okrętu po rozpoczęciu modernizacji w sierpniu 2023 roku w stoczni Ingalls Shipbuilding należącej do HII, która ogłosiła to wydarzenie. Głównym celem modernizacji okrętu było uzbrojenie go w najnowsze pociski hipersoniczne – Conventional Prompt Strike (CPS), będące morską wersją pocisków Dark Eagle.
Ze względu na ich ogromne rozmiary, oba systemy artyleryjskie kal. 155 mm, umieszczone na dziobie, zostały usunięte z okrętu, aby je zainstalować. Jednak oprócz min, na ich miejscu znajduje się teraz dodatkowa konstrukcja, o czym świadczy zdjęcie zarejestrowane przez stocznię HII.

Jego funkcje pozostają na razie nieznane, ale jest mniejszy od standardowej wieżyczki i wyposażony w 155-milimetrowy system zaawansowanego działa (AGS) z lufą o długości 62 kalibrów. Oficjalnie ta lokalizacja jest zarezerwowana dla „przyszłych możliwości”.

Dostępne zdjęcia okrętu w trakcie modernizacji pozwalają na ostrożne założenie, że może to być instalacja artylerii przeciwlotniczej, podobna do tych umieszczonych nad hangarem dla śmigłowców. Albo miejsce na laser bojowy, co jest bardziej zgodne ze współczesnymi trendami, choć sama Marynarka Wojenna USA podchodzi do nich dość pesymistycznie.

Jeśli chodzi o obecne główne uzbrojenie USS Zumwalt, to otrzymał on jedynie 12 hipersonicznych wyrzutni rakietowych. Jednocześnie pociski CPS mają zasięg około 3700 km, co pozwala im atakować wroga z dość bezpiecznej odległości. Co oczywiście rodzi pytanie o potrzebę stosowania technologii stealth w takim nośniku rakiet.
Warto również zauważyć, że o ile głowica bojowa morskiego pocisku CPS jest podobna do tej stosowanej w lądowej wersji Dark Eagle, to jego wersja konwencjonalna budzi kontrowersje. Oficjalnie podawana masa ładunku wybuchowego w głowicy konwencjonalnej wynosi zaledwie 30 funtów – 13,61 kg. Dlatego też rzeczywista skuteczność tych pocisków jest raczej bezpośrednio związana z użyciem głowicy jądrowej.

Jednocześnie pociski te stanowią jedynie uzupełnienie standardowego uzbrojenia rakietowego niszczyciela, które składa się z 20 pionowych wyrzutni Mk 57, łącznie 80 min, rozmieszczonych wzdłuż burt okrętu. Z nich możliwe jest odpalanie pocisków manewrujących Tomahawk i pocisków przeciwlotniczych.
Jednocześnie USA zapowiedziały, że chcą nabyć nowe pociski przeciwlotnicze, które zastąpią rodzinę Standard, co powinno pozwolić na wielokrotne zwiększenie potencjału salwy.
Należy zauważyć, że kolejne etapy testów USS Zumwalt powinny obejmować odpalenie nowych pocisków hipersonicznych. Ogólnie rzecz biorąc, powrót okrętu do służby planowany jest na lata 2027-2028. Jednocześnie dwa inne okręty tego typu – USS Micheal Monsoor (DDG-1001) i USS Lyndon B. Johnson (DDG-1002) – powinny przejść podobną modernizację.
