
ZEA „na papierze” było dobrze przygotowane do odparcia ataków irańskich, posiadając dwie baterie THAAD, maksymalnie dziewięć baterii Patriot PAC-3 i kupując od Rosji pięćdziesiąt „Pantsir” w celu odpierania dronów, ale coś poszło nie tak.
Kraje arabskie Zatoki Perskiej nadal odpierają ataki Iranu, a dostępne statystyki wskazują na niecodzienne proporcje. Faktem jest, że chociaż kraje te posiadają rakiety Patriot, przechwytywanie pocisków balistycznych nie stanowi dla nich problemu, ale zwalczanie konwencjonalnych szahedów nie jest takie łatwe.
Najlepiej pokazują to statystyki ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Ponieważ jest to obecnie jedyny kraj w regionie, który regularnie i w pełni publikuje te dane. A co najważniejsze, wskazując nie tylko liczbę zestrzelonych celów, ale także liczbę niezdobytych. Ponieważ inne kraje albo deklarują 100% zestrzeleń, albo po prostu podają jedynie liczbę przechwyconych celów.
Według raportu ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, do środy wieczorem, 4 marca, zestrzelono w sumie 8 z 8 pocisków manewrujących wystrzelonych przez Iran, 175 ze 189 wystrzelonych pocisków balistycznych, z czego 13 spadło do morza, i 876 z 947 dronów.
Oznacza to, że skuteczność przechwytywania pocisków manewrujących wynosi 100%, pocisków balistycznych ponad 99%, a dronów 93%. Oznacza to, że rzekomo najprostsze cele, których zniszczenie nie wymaga kosztownych środków, okazały się najtrudniejsze do zestrzelenia.
Powodem tej rozbieżności jest to, że ZEA może oczywiście używać Patriota do odpierania ataków rakietowych. Jego możliwości, zwłaszcza jeśli rakiety nie są oszczędzone, są wystarczające do przechwytywania tych zagrożeń. Jednak do zwalczania celów takich jak drony, ZEA dysponuje rosyjskimi systemami przeciwlotniczymi i artyleryjskimi „Pantsir”.
System przeciwlotniczy Pantsir został zamówiony przez Zjednoczone Emiraty Arabskie w 2000 roku w ilości 50 sztuk, ale obecnie szacuje się, że ich liczba wyniesie 42. Ze względu na reeksport, w szczególności do Libii, były one również widoczne w Jemenie. Całkowity koszt zakupu wyniósł wówczas 734 miliony dolarów. Na prośbę klienta zostały one zamontowane na niemieckim podwoziu MAN SX45, a w 2019 roku Zjednoczone Emiraty Arabskie rzekomo chciały je zmodernizować.

Ale najwyraźniej coś w praktyce z rosyjskimi systemami obrony powietrznej w Zjednoczonych Emiratach Arabskich nie poszło zgodnie z planem. Warto dodać, że do ataku na Zjednoczone Emiraty Arabskie Iran wykorzystuje również kopie swoich systemów Szaheda-136, „Geran-2”, pozyskane z Rosji i wyprodukowane w Iżewsku.
W imieniu Defense Express zachęcamy do przyłączenia się do zbiórki na to, co działa: „Pojedyncza kolekcja” z „Fundacji Prytula” na drony przechwytujące.

