
Utrata wagi ma swoją własną mitologię. Większość osób na diecie bezkrytycznie wierzy, że banany to najbardziej niezdrowe owoce, słodycze są surowo zabronione, a kieliszek wytrawnego czerwonego wina jest zdrowy. Najczęściej zawdzięczamy te przekonania przyjaciołom, radom z czasopism i odkryciom „brytyjskich naukowców”. Zebraliśmy 10 popularnych mitów na temat diet i odchudzania i wyjaśniliśmy, dlaczego są one nieprawdziwe.
Mit 1: Zdrowy styl życia oznacza ciągłą dietę.
W rzeczywistości myślimy, że czeka nas niekończące się wyrzeczenia, brak deserów i ciągłe liczenie kalorii. To nie do końca prawda: dieta to tak naprawdę tymczasowe ograniczenie diety, zazwyczaj mające na celu konkretny cel, taki jak utrata dwóch kilogramów lub poprawa zdrowia. Większość diet zazwyczaj składa się z dziwnego zestawu produktów: kaszy gryczanej z kefirem, kawy na śniadanie, pomidora na lunch i tak dalej. Mało prawdopodobne, żebyś chciał to jeść do końca życia, a zdrowy styl życia to nie tylko tydzień, to zobowiązanie na całe życie. Zdrowa dieta nie oznacza głodzenia się, ale obejmuje różnorodność zdrowych i pysznych produktów – musisz tylko nauczyć się je wybierać i przygotowywać.
Mit 2: Im mniej kalorii, tym zdrowsze jedzenie.
W rzeczywistości oliwa z oliwek, olej lniany i inne oleje roślinne zawierają prawie tysiąc kalorii na 100 gramów. Mimo to są uważane za niezwykle zdrowe. Na przykład, wielu dietetyków zaleca picie jednej łyżki oliwy z oliwek rano na pusty żołądek. Oleje te są również polecane do sosów sałatkowych, choć są jeszcze bardziej kaloryczne niż smalec. Wysoka kaloryczność nie zawsze oznacza niezdrową. Kluczem jest utrzymanie deficytu kalorycznego.
Mit 3: Wszystko, co zjesz po godzinie 18:00 zamieni się w tłuszcz.
W rzeczywistości wszystko, co zje Kopciuszek, zamieni ją w dynię tylko wtedy, gdy będzie to nadmiar kalorii. Ta „legenda” jest jak najbardziej logiczna: do wieczora prawdopodobnie zjadasz już wszystkie kalorie, a organizm magazynuje nadmiar w postaci tłuszczu. Tymczasem ochota na herbatę i ciasteczka lub inne niezdrowe przekąski zazwyczaj pojawia się bliżej nocy. Jeśli jednak nie zjesz dziennego zapotrzebowania kalorycznego do godziny 18:00, możesz łatwo nadrobić stracony czas: nie ma bezpośredniej zależności między kaloriami a porą ich spożycia. Jednak taki sposób odżywiania jest z pewnością szkodliwy dla żołądka.
Mit 4: Tłuste jedzenie jest złe
Prawda jest taka: 30% dziennego zapotrzebowania na tłuszcz powinno pochodzić z tłuszczu. Bez niego niektóre witaminy rozpuszczalne w tłuszczach nie mogą się wchłaniać, a bez niego komórki organizmu nie mogą funkcjonować. Nawet mózg składa się w połowie z tłuszczu, więc nie rób z tłuszczu swojego wroga. Bez wystarczającej ilości tłuszczu nasze paznokcie i włosy słabną, skóra wysycha, a zmarszczki pojawiają się szybciej. Jednak brak tłuszczu nadal nie gwarantuje szczupłej sylwetki. Zamiast więc obsesyjnie przestawiać się na produkty niskotłuszczowe, oblicz swoje dzienne zapotrzebowanie na tłuszcz i trzymaj się go.
Mit 5. Na ciele nie powinno być żadnego tłuszczu.
W rzeczywistości takie stwierdzenie jest obarczone anoreksją i nie prowadzi do niczego dobrego: warstwa tłuszczu na ciele jest niezbędna do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Tłuszcz jest potrzebny do pracy nerek, a warstwa tłuszczu na biodrach jest naturalna dla kobiet, podczas gdy kobiety z niskim BMI wyglądają na wychudzone i z pewnością nieatrakcyjne. Aby pozbyć się nadmiaru tłuszczu, zajmij się ćwiczeniami cardio, które równomiernie spalają tłuszcz tam, gdzie jest najbardziej potrzebny. Pamiętaj, że miejsce gromadzenia się tłuszczu zależy od indywidualnego typu sylwetki.
Mit 6: Wszystkie słodycze są niezdrowe.
W rzeczywistości cukier jest całkowicie akceptowalny w umiarkowanych ilościach. Lekarze zalecają kobietom spożywanie nie więcej niż 4-5 łyżeczek cukru dziennie. Należy pamiętać, że mówimy o cukrze dodanym i że cukier jest praktycznie wszędzie, w tym na przykład w czarnym pieczywie, keczupie, majonezie i tak dalej. W sklepie sprawdź etykiety: fruktoza, sacharoza, maltoza, melasa i syrop kukurydziany to po prostu cukier, tyle że dobrze zamaskowany. Nadmiar cukru prowadzi do nadwagi, problemów z zębami i wielu chorób, ale kawałek gorzkiej czekolady, kilka jabłek, garść suszonych owoców, a nawet banany, które z jakiegoś powodu również uważamy za bardzo niezdrowe, są całkowicie akceptowalne.
Mit 7: Niektóre produkty spożywcze pomagają schudnąć.
Prawda jest taka: jedzenie i odchudzanie to oczywiście nasze od dawna pielęgnowane marzenie. Jednak ślepe wierzenie, że ananas, papaja, grejpfrut, czosnek i wodorosty magicznie pozbędą się tłuszczu z talii, nie jest warte zachodu. Nie ma produktów spożywczych, które bezpośrednio spalają tłuszcz. Istnieją diety, które mogą przyspieszyć metabolizm dzięki dobrze opracowanemu menu. Ale kawałek ananasa po burgerze nie załatwi sprawy.
Mit 8: Zdrowa żywność jest bardzo droga
W rzeczywistości niezdrowa żywność jest znacznie droższa, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę potencjalne konsekwencje. Zdrowe menu to jednak nie tylko szparagi, karczochy i łosoś każdego dnia. Wiele zdrowych produktów jest wręcz przeciwnie – niedrogich i szybkich w przygotowaniu. Weźmy pod uwagę obecność zdrowych roślin strączkowych (soczewica, ciecierzyca), zbóż (pęczak, bulgur, kuskus i zwykła gryka) oraz sezonowych owoców i warzyw. Nawiasem mówiąc, kurczak, który jest zdrowy dla każdej diety, jest zdecydowanie tańszy niż wędliny, tłusta wieprzowina i ser cheddar.
Mit 9: Alkohol jest korzystny w małych dawkach
Prawda: alkohol uzależnia i zawiera absurdalnie dużo kalorii. Mit o lampce wytrawnego czerwonego wina powstał, by usprawiedliwić nasze pobłażliwości. Owszem, dobre wino zawiera bioflawonoidy, ale tych korzystnych substancji w lampce jest zawsze mniej niż szkodliwych, zwłaszcza dla wątroby. Chcesz bioflawonoidów? Jedz winogrona i jagody, a alkohol zostaw na specjalne okazje.
Mit 10: Kremy antycellulitowe pomagają schudnąć
Prawda jest taka: wszystkie żele, kremy, maści i inne cudowne kuracje antycellulitowe i spalające tłuszcz będą skuteczne tylko w połączeniu z ćwiczeniami i odpowiednią dietą. Samo smarowanie się, nawet najdroższym kremem i leżenie na kanapie, nie zdziała cudów. Jeśli jednak połączysz kosmetyki z ćwiczeniami, zauważysz poprawę w problematycznych miejscach szybciej niż same ćwiczenia.
