
Departament Zdrowia i Opieki Społecznej Stanów Zjednoczonych rozpoznał szalejącą epidemię otyłości w kraju w 2001 roku. Obecnie przeznacza się ogromne środki na walkę z tą plagą, ale jej skuteczność jest niska. Jedną z przyczyn tej sytuacji są mity, które większość Amerykanów przyjmuje za dobrą monetę.
W Stanach Zjednoczonych 35% mężczyzn, 40% kobiet i 17% dzieci i młodzieży ma nadwagę. Kraj wydaje ponad 210 miliardów dolarów rocznie na walkę z otyłością, co stanowi 21% budżetu opieki zdrowotnej. Kolejne 60 miliardów dolarów wydają sami obywatele, kupując różnorodne produkty wspomagające odchudzanie.
Ogromne wydatki nie umniejszają jednak powagi problemu. Częstość występowania otyłości stale rośnie. Eksperci przewidują, że z powodu chorób związanych z otyłością, średnia długość życia obecnego pokolenia Amerykanów może się obniżyć po raz pierwszy od 200 lat.
Zwykli obywatele czerpią większość informacji na temat otyłości i sposobów jej zwalczania z mediów. Kilka lat temu amerykańscy badacze przeanalizowali publikacje w najpopularniejszych mediach i zidentyfikowali kilka uporczywie powtarzających się mitów, które przewijały się w kolejnych artykułach.
Zdaniem Tammy Chang i Angie Wang z Uniwersytetu Michigan te popularne błędne przekonania nie tylko przeczą dowodom naukowym, ale także utrudniają skuteczne leczenie otyłości, wprowadzają pacjentów w błąd i uniemożliwiają im walkę z nadwagą.
Mit nr 1
Niewielkie zmiany w spożyciu lub wydatkowaniu energii mogą prowadzić do znacznej utraty wagi w dłuższej perspektywie.
Niestety, to nieprawda. Otyłości nie da się pokonać odrobiną wysiłku. Z pewnością nawet drobne ograniczenia dietetyczne, które przybliżają do racjonalnego spożycia pokarmów, są lepsze niż przejadanie się, tak jak 100-metrowy spacer jest zdrowszy niż „relaks” na miękkiej kanapie przez cały dzień.
Jeśli jednak celem jest osiągnięcie zdrowej wagi, konieczne będzie podjęcie większych wysiłków. Intensywny trening fizyczny i radykalna zmiana diety i nawyków żywieniowych są niezbędne.
Mit nr 2
Walcząc z otyłością, ważne jest wyznaczanie sobie realistycznych i osiągalnych celów. W przeciwnym razie można poczuć frustrację, co obniży skuteczność leczenia.
Nie ma dowodów naukowych na to, że dążenie do gwiazd prowadzi do rozczarowania. Wręcz przeciwnie, naukowcy z Narodowego Instytutu Cukrzycy, Układu Pokarmowego i Chorób Nerek z siedzibą w Maryland twierdzą, że dążenie do bardziej ambitnego celu może prowadzić do lepszych rezultatów w odchudzaniu.
Mit nr 3
Znaczna i szybka początkowa utrata masy ciała spowolni proces na dłuższą metę i przyniesie gorsze rezultaty niż stopniowa, łagodna utrata masy ciała.
Zagadnienie to badano na Uniwersytecie Florydy. Okazało się, że szybka utrata masy ciała na początkowym etapie przynosi większe korzyści zarówno w krótkiej, jak i długiej perspektywie. Pacjenci z silną motywacją nie tylko szybciej rozpoczynają leczenie, ale także osiągają lepsze rezultaty pod koniec kuracji i nie są bardziej podatni na nawroty niż osoby, które chudły powoli.
Mit nr 4
Podczas stosunku każdy z partnerów spala od 100 do 300 kilokalorii.
To popularne i przyjemne błędne przekonanie, ale wciąż błędne. Seks to marna alternatywa dla spacerów, joggingu i ćwiczeń. Amerykanie poświęcają średnio około sześciu minut na „zajęcia intymne”. W tym czasie 30-letni mężczyzna spala zaledwie 21 kilokalorii. Gdyby zamiast seksu siedział na krześle i oglądał telewizję, jego wydatek energetyczny wyniósłby 14 kilokalorii.
Mimo że nauka obala popularne mity, Amerykanie nadal w nie wierzą. Naukowcy z Michigan przeprowadzili ankietę wśród ponad 300 pacjentów kliniki medycyny rodzinnej. Od 61% do 94% respondentów wierzyło w każde z powyższych błędnych przekonań. Nawet lekarze padają ofiarą tych mitów.
