Jak pokonać migrenę?

Przerażający, pulsujący ból uniemożliwia widzenie, myślenie i oddychanie. Przyćmiewa cały świat, ściskając go do maleńkich rozmiarów. Czujesz się, jakby nawet dźwig nie utrzymał tej żeliwnej głowy. Potworne pulsowanie, którego rytm jesteś zmuszony utrzymać dziś, a czasem przez kilka dni z rzędu. Od rana do wieczora. Pierwsza myśl po przebudzeniu brzmi: „Czy to naprawdę już koniec?”. I po chwili nadzieja gaśnie.

Co więc powinniśmy zrobić? Potulnie wyciąć kilka dni z naszego normalnego życia, czy spróbować to przezwyciężyć? Spróbujmy drugiej opcji, bo zawsze możemy wrócić do pierwszej.

Walcz. Ale jak?

Przede wszystkim spróbuj ustalić, kiedy dokładnie zaczyna się atak. Czy po intensywnych godzinach nadliczbowych, długiej dojazdówce, czy pominięciu lunchu? Być może ból jest spowodowany upałem lub zmianą pogody.

Jeśli uda się choć w przybliżeniu określić przyczyny, można uniknąć ataków z nimi związanych. Neurolodzy twierdzą, że całkowite wyeliminowanie migren jest niemożliwe; można jedynie zmniejszyć ich częstotliwość, czas trwania i intensywność.

I to już jest znaczący postęp.

Powód nr 1

Zatem powodem nr 1 są nadgodziny lub intensywna praca. Prawdopodobieństwo ataku jest bardzo wysokie.

Rób sobie przerwy w pracy i wykorzystuj je maksymalnie: wywietrz pomieszczenie, wypij szklankę wody, wykonaj ćwiczenia na oczy, szyję i głowę lub wykonaj masaż głowy.

Wiele osób wstydzi się tych przerw w ćwiczeniach. Na próżno! Po pierwsze, możesz zaangażować kolegów w rozgrzewkę. Po drugie, przypomnij sobie ból i porównaj, co jest dla ciebie ważniejsze: żart czy kolejny atak. Wniosek jest oczywisty.

Przy okazji, powinieneś robić 5-10-minutowe przerwy co godzinę. Innymi słowy, pracuj przez 50 minut, a potem odpoczywaj przez 10 minut.

Powód nr 2

Bóle głowy wiążą się z problemami układu sercowo-naczyniowego, co oznacza, że trzeba zwrócić uwagę nie tylko na głowę, ale także na naczynia krwionośne jako całość.

Istnieje mały zestaw bardzo prostych ćwiczeń opracowanych przez wielkiego japońskiego uzdrowiciela Katsudzo Nishi. Pomagają one naszemu sercu i naczyniom krwionośnym lepiej funkcjonować.

Co więcej, prysznic kontrastowy to doskonały sposób na rozruszanie naczyń krwionośnych. Nie musisz koniecznie polewać się lodowatą lub wrzącą wodą. Odrobina kontrastu, którą lubisz, będzie o wiele lepsza niż całkowita rezygnacja z zabiegu z powodu niechęci do zimna.

Znaczenie zabiegów wodnych jest trudne do przecenienia. Basen zimą, rzeka lub morze latem, a nawet prysznic lub kąpiel są niezwykle korzystne. Gorąca kąpiel lub silny strumień prysznica skierowany na głowę skutecznie łagodzą atak.

Umiarkowana aktywność fizyczna jest korzystna zarówno dla naczyń krwionośnych, jak i dla ogólnego stanu zdrowia. Sporty takie jak siatkówka, badminton, tenis i speedminton nie tylko korzystnie wpływają na organizm, ale także przynoszą radość.

Powód nr 3

Kolejną ważną rzeczą, o której się nie mówi, jest zdrowie jelit. Tak, nie bądźcie zaskoczeni. To stwierdzenie wydaje się paradoksalne tylko na pierwszy rzut oka. Przypomnijcie sobie lekcje anatomii w szkole.

Skąd komórki czerpią składniki odżywcze? Zgadza się, są one wchłaniane z jelit. Ale jakie pożyteczne składniki odżywcze mogą przedostać się do organizmu, jeśli spożywamy niezdrową żywność, która zatyka jelita odpadami? Nadmiar pokarmów bogatych w białko zamienia jelita w rodzaj szamba. W rezultacie naszemu organizmowi brakuje substancji niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania. Katsudzo Nishi uważa, że niezdrowe jelita są przyczyną wszystkich problemów w organizmie.

Pamiętaj również, że mózg zużywa 20% całej energii produkowanej przez organizm, czyli pięć razy więcej niż jakikolwiek inny narząd. Dlatego, jeśli chcesz zmniejszyć bóle głowy, zwróć uwagę na zdrowie jelit i dietę.

Świeże, surowe owoce i warzywa nie tylko dostarczają organizmowi witamin, mikroelementów i witalności, ale także oczyszczają go. Tylko te produkty spożywcze mogą rozpuszczać sole kwasu szczawiowego, które są głównymi winowajcami bólu stawów, problemów naczyniowych i tworzenia się kamieni w narządach.

Pamiętaj o piciu wody. Mózg składa się w 75% z wody, a bez wystarczającej jej ilości traci zdolność do funkcjonowania. Dlatego rozpoczynając kolejną dietę sprzyjającą utracie płynów, weź pod uwagę swoje migreny.

Powód nr 4

Nie denerwuj się. Ta rada dotyczy wielu chorób, prawdopodobnie prawie wszystkich. Ale jest bardzo trudna do wykonania. A może jednak?

Istnieje technika zwana „dzwoniącym telefonem”. Polega ona na postrzeganiu dowolnego bodźca jako dzwoniącego telefonu. Co możesz zrobić, jeśli dzwoni telefon? Zgadza się, możesz odebrać albo nie.

Tutaj jest tak samo. Musisz zdać sobie sprawę, że to ty kontrolujesz sytuację. Ty decydujesz, czy zareagować, czy nie. Każde zdarzenie samo w sobie jest neutralne, ale to ty nadajesz mu znaczenie.

Jeśli widząc kolejną irytującą rzecz, nie denerwujesz się jak zwykle, ale zastanowisz się przez chwilę, ocenisz skalę tego, co się dzieje, rozważysz przyczyny konfliktu, motywy działania i ocenisz konsekwencje swoich działań, to w 80–90% przypadków zrozumiesz, że nie ma powodu do zdenerwowania.

Albo po prostu policz do 10. Zrozum, że krzyki i kłótnie nie pomogą rozwiązać konfliktu. Po co więc się denerwować?

Wszystko w Twoich rękach!

Oczywiście moglibyśmy długo rozmawiać o migrenach. Naszym celem jest znalezienie sposobów na pokonanie tej dolegliwości. Nie czekaj na najlepsze, nie szukaj wymówek, tylko działaj! Twoje zdrowie jest Twoim jedynym zmartwieniem. Bądź panem swojego życia!

Znajdź plan pracy, odpoczynku i odżywiania, który najlepiej Ci odpowiada. Znajdź techniki, które najlepiej Ci odpowiadają. Pamiętaj o tej prostej prawdzie: „Tonący ma swoje życie”.

No votes yet.
Please wait...

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *