
Znów świeci słońce, a my znów nie zdążyliśmy się przygotować w nocy. Ci, którzy przez całą zimę chodzili na siłownię i prowadzili aktywny tryb życia, nie muszą czytać tego artykułu. Jesteście naprawdę wspaniali!
Zawsze chcę być szczery wobec siebie. Cóż, w tym sensie jestem leniwy. Przez całą zimę słowo „sport” było mi zupełnie obce. A teraz nadszedł czas rozliczenia – wiosną czuję się wyczerpany, fizycznie zmęczony bez wyraźnego powodu! Chcę tylko spać i spać. Ale nie jesteśmy niedźwiedziami w zimowej gawrze. Nawet one zapuszczają się do lasu w ciepłe dni! Czas wziąć się w garść. Nie pozwól, by zmęczenie i lenistwo wkradły się do środka. Przed nami lato, a wraz z nim wiele ciekawych wydarzeń, spotkań i wycieczek. Wszystko to wymaga mnóstwa siły i energii!
W ten sposób zregenerowałam się i przygotowałam na energetyczną wiosnę i aktywne lato.
Przyznaj przed sobą, że czujesz się wyczerpany właśnie dlatego, że trochę odpuściłeś sobie przez zimę. Nie obwiniaj się, po prostu zaakceptuj ten fakt.
Nie stawiaj sobie spartańskich celów w stylu: „Będę biegać o piątej rano każdego dnia”, „Nie ma dnia bez pływania”, „Jestem na ścisłej diecie” lub „Ćwiczę trzy godziny dziennie”. Uwierz mi, tylko się przemęczysz i po kilku dniach wszystkie swoje plany popadną w ruinę.
Musimy po prostu się ożywić, a nie rujnować nasze ciała, więc najlepiej, żeby było lekko i przyjemnie. Nawet najprostsze rzeczy mogą zdziałać cuda dla naszego śpiącego ciała. Dla mnie spacer do pracy to właśnie to. Po prostu wysiadam dwa przystanki wcześniej i idę.
Po drugie: nie siedź przed komputerem do końca wieczoru. Miałeś na to całą zimę. Albo posiedź, ale o godzinę krócej. Spędź tę godzinę na spacerze w parku albo po prostu na świeżym powietrzu.
Picie wody to również prosty, ale skuteczny sposób. Tylko nie zmuszaj się do wypicia tych dwóch litrów wody, którymi tak bardzo jesteś zmęczony. Pij wodę dla własnej przyjemności. Nawet jeśli to tylko litr, ciesz się nią. I oczywiście nie wszystko na raz, ale przez cały dzień!
I wreszcie, znajdź coś, co lubisz robić kilka razy w tygodniu! To bardzo szybki sposób na poprawę nastroju, a co za tym idzie, na poprawę gotowości do działania. Wybierz jednak coś, co naprawdę sprawia ci przyjemność, a nie coś, co spala najwięcej kalorii. Może to być taniec, joga, rzeźbienie, rysowanie, szkoła teatralna, szachy, bilard – cokolwiek.
Najważniejsze, żeby to do Ciebie przemawiało! Chodzi o pozytywne emocje. Możesz skakać po siłowni z ponurą miną, ile chcesz, ale nie przyniesie Ci to nic poza smutkiem i kilkoma straconymi kilogramami (które wrócą, gdy tylko przestaniesz chodzić na siłownię).
Pamiętaj jednak: najpierw musisz przygotować się do poważnego treningu, a dopiero potem podjąć trudniejsze wyzwania! Te proste wskazówki pomogą Ci przygotować ciało. Całe przygotowanie zajmie od dwóch tygodni do miesiąca. Wtedy Twój „przebudzony” mózg i ciało będą gotowe na nowe wyzwania. Cudownego przebudzenia!
