
Według statystyk co drugi mężczyzna na świecie jest niezadowolony ze swojego wyglądu, choć nie każdy jest gotów przyznać się do tego publicznie. Nagromadzony tłuszcz w talii, obwisłe ramiona i ciężki oddech – to naturalne nagrody dla osób dalekich od wysportowania. Ale zawsze istnieje rozwiązanie, a tym rozwiązaniem jest siłownia.
Wszyscy rozumieją oczywiste korzyści płynące z chodzenia na siłownię, ale z jakiegoś powodu nie każdy na nią chodzi. Powodów jest wiele, ale głównym jest oczywiście zwykłe lenistwo. Można spędzić całe życie chowając się za wymówkami w stylu: nie mam czasu, jest za drogo, nie ma porządnego, ciepłego prysznica na siłowni. Ale jeśli naprawdę czegoś chcesz, pokonasz każdą przeszkodę.
Jak więc zmusić się do chodzenia na siłownię, zapomnieć o lenistwie, uczęszczać regularnie i nigdy nie opuścić ani jednego treningu? Odpowiedź jest prosta: wykształcić w sobie wystarczającą motywację. Motywacja, dla niewtajemniczonych, to po prostu chęć do działania. I jest bezpośrednio związana z czymś tak trudnym jak ćwiczenia.
Jak więc rozwijać i wzmacniać swoją motywację? Metod jest mnóstwo, ale najlepiej samemu je zdefiniować. Dla niektórych motywacją do pójścia na siłownię może być świadomość, że piękna, wysportowana sylwetka przyciągnie więcej uwagi płci przeciwnej. Dla innych samomotywacja może wynikać ze świadomości, że odniosą większy sukces w życiu codziennym i zawodowym.
Wiem, że wiele osób boi się chodzić na siłownię z powodu nieśmiałości lub strachu przed brakiem wysportowania. Ale pomyśl: po co chodzisz na siłownię? Właśnie po to, żeby zbudować świetną, wysportowaną sylwetkę. Ci, którzy ćwiczą na siłowni, nie są twoimi wrogami; to ludzie, którym zależy na rozwoju fizycznym. To ludzie o podobnych poglądach i zawsze gotowi ci pomóc, bo jesteś na dobrej drodze.
Na początku wszystko będzie dość trudne. Twoje mięśnie będą bolały i bolały, trudno będzie Ci przystosować się do nowego planu treningowego i będziesz musiał/a pamiętać o odpowiednim odżywianiu. Ale wkrótce po rozpoczęciu treningu poczujesz niesamowity przypływ siły. Twoje mięśnie będą wręcz błagać, krzycząc, żebyś poszedł/poszła na siłownię. Twoje ciało poczuje nieopisaną lekkość, a Ty będziesz z większą przyjemnością wykonywać codzienne czynności. Z czasem zyskasz piękne i seksowne ciało. Czy to wszystko nie jest wystarczającą nagrodą za Twoją ciężką pracę i heroiczny czyn – decyzję o pójściu na siłownię?
Jeśli nie przekonałem Cię wystarczająco do mądrości chodzenia na siłownię, przyjrzyjmy się osobie, której życie odmieniło się dzięki siłowni. Niezliczona liczba osób odniosła większy sukces i zyskała sławę dzięki pójściu na siłownię – to niezaprzeczalny fakt, ale najbardziej niesamowita historia dotyczy młodego Austriaka, który zmienił nasze podejście do pięknego ciała.
Urodzony w bardzo zwyczajnej austriackiej rodzinie, Arnold dorastał jak typowy dzieciak, grając w piłkę nożną z przyjaciółmi. Ale pewnego dnia siłownia wkroczyła w jego życie i to doświadczenie zmieniło je na zawsze. Nawiasem mówiąc, w tamtych czasach kulturystyka nie była szczególnie promowana; wręcz przeciwnie, była kategorycznie potępiana. Pomimo protestów rodziców i drwin przyjaciół, młody Arnie uparcie stawiał czoła ciężkim treningom każdego dnia.
Wkrótce jego przyjaciele po prostu przestali się z niego naśmiewać, bo jego sylwetka naprawdę budziła respekt. Ciężko trenując, Schwarzenegger (chyba już zgadliście, o którym chłopaku mówię) wkrótce wygrał swój pierwszy turniej, a mistrz rozpoczął prawdziwą karierę. Arnold wyjechał do Ameryki i kilka lat później stał się popularnym aktorem. Za tym poszły ogromne pensje i powszechne uznanie. Na siłownie zaczęły przychodzić tłumy młodych mężczyzn, którzy próbowali naśladować Schwarzeneggera.
Ten przykład wielkiego człowieka, który wypracował sobie sławę ciężką pracą i brzękiem metalu, w połączeniu z Twoim palącym pragnieniem, by stać się piękniejszym, atletycznym i atrakcyjnym, powinien Cię pobudzić do heroicznego osiągnięcia. A tym heroicznym osiągnięciem, tym pierwszym krokiem, jest wizyta na najbliższej siłowni, droga do piękna i zdrowia. Życzę wszystkim radości z wejścia w cudowny świat sportu i zdrowia.
