Jesteś nocnym markiem czy ptaszkiem?

Czy zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego śpimy? Czy potrzebujemy go do odpoczynku fizycznego, czy psychicznego? Myślę, że można nie spać, aby fizycznie się zregenerować. Ważne jest, aby dać ciału odpocząć. Jeśli położysz się na plecach, ułożysz ręce wzdłuż ciała w „pozycji trupa” i będziesz oddychać głęboko i powoli, to będzie jeszcze lepszy odpoczynek niż spanie na boku, zwinięte w kłębek, z jedną ręką pod poduszką, a drugą za plecami :). I czasami tak śpimy (na przykład ja też tak miałam ;)). Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, aby spać w pozycji zapewniającej odpoczynek i właśnie do tego należy dążyć. Zawsze staram się znaleźć najwygodniejszą pozycję, upewniając się, że żaden mięsień nie jest napięty. Wyobraź sobie siebie całkowicie zrelaksowanego, w stanie absolutnej euforii. W jakiej pozycji się wyobrażasz? To najlepsza pozycja do spania.

Zauważyłem również, że wietrzenie sypialni przed snem jest korzystne. Świeże powietrze ma pozytywny wpływ na jakość snu. Jeśli na zewnątrz jest ciepło, spanie przy otwartym oknie może być korzystne. Zeszłego lata próbowałem spać przy otwartym oknie – było to całkiem orzeźwiające. Budzenie się to czysta przyjemność! Jednak jeśli okna wychodzą na hałaśliwą ulicę, korzyści są dyskusyjne. Brak bodźców zewnętrznych jest również ważnym kryterium efektywnego snu. Hałas i światło uniemożliwiają ciału pełne odprężenie – uszy i oczy mimowolnie odbierają sygnały, zmuszając mózg do przetwarzania tych bezużytecznych informacji. Kiedy z żoną wynajmowaliśmy mieszkanie, mieliśmy idealny widok i „podsłuchiwaliśmy” zajezdnię trolejbusową z naszego okna, a budynek znajdował się na skrzyżowaniu. Pamiętam, jak patrzyłem z kuchni i naliczyłem 11 trolejbusów. Tak więc w nocy mieliśmy wybór: albo świeże powietrze i hałas, albo cisza i… cóż, stęchłe powietrze. Później znaleźli rozwiązanie: otwierać okno na noc nie w sypialni, a w kuchni – jest tam w miarę świeżo i, co najważniejsze, cicho.

Czy ludzki mózg potrzebuje odpoczynku? Prawdopodobnie zależy to od ilości nowych informacji przyswajanych w ciągu dnia. Ciekawostka: pracownicy fizyczni śpią średnio 6-7 godzin, podczas gdy pracownicy umysłowi potrzebują 8-9 godzin. Oczywiście, ilość potrzebnego snu jest kwestią indywidualną. Rok temu śledziłem swoją porę pójścia spać i pobudki przez nieco mniej niż miesiąc – okazało się, że średnio spałem 7,5 godziny. Pamiętam, że byłem nieco zaskoczony wynikami – myślałem, że śpię dłużej. Okazało się, że w niektóre dni było to 9 godzin, a w inne tylko 5. Czy wiesz, ile czasu średnio spędzasz w „trybie snu”? Nawiasem mówiąc, normalni ludzie żyją, żyją, czują się świetnie i śpią wystarczająco długo po 5, 3, a nawet 2 godzinach.

Wstawanie każdego ranka o 5:00 rano może pomóc w wyrobieniu zdrowego nawyku. Moja żona i córka zazwyczaj budzą się o 9:00. Od 5:00 do 9:00 w mieszkaniu panuje cisza – i mogę poświęcić cały ten czas na ciekawe projekty, które wymagają znacznego nakładu czasu i koncentracji. Można również wykorzystać poranek na ćwiczenia. Moja aktywność mózgu jest bardzo niska po przebudzeniu, a ćwiczenia świetnie mnie pobudzają.

Wierzę, że możesz skrócić czas snu, organizując go bardziej efektywnie. Spróbuj zastosować „pozę trupa”, wietrzenie pokoju i ciszę, jedno po drugim. Staram się wyrobić w sobie nawyk wstawania o 5 rano każdego dnia, wliczając weekendy, święta i wakacje. Robię to przez miesiąc – od 18 lutego do 17 marca. Po miesiącu zdecyduję, czy utrzymać ten nawyk, czy go złagodzić, jeśli będę stale odczuwać niedobór snu. Rzecz w tym, że od jakiegoś czasu próbuję znormalizować czas czuwania, ale jak dotąd z ograniczonym powodzeniem. Z pewnością osiągnąłem pewne rezultaty – przestałem bezlitośnie przesypiać pracę (czasem spóźniałem się dwie, a nawet trzy godziny, bo przespałem). Jednak poranne budzenie się nie jest tak płynne, jak bym chciał. To często test dla mojego i mojej żony układu nerwowego – w półśnie udaje mi się wymyślić setki wymówek, żeby nie wstać o zaplanowanej porze poprzedniego wieczoru :). Ranek 18 lutego nie był wyjątkiem – pierwszego dnia mojej transformacji z nocnego sowy w rannego ptaszka. Chociaż wstałem o 5:31 (miałem iść spać o 17:00), było to bardzo trudne. Cóż, jutro postaram się wstać po pierwszym budziku i nie iść spać później.

Przez następny miesiąc będę wstawać codziennie o 5 rano i zapisywać swoje doświadczenia. Może uda mi się wypracować jakieś przydatne metody. Jeśli chcesz wyrobić sobie ten nawyk, dołącz do mnie – razem będzie łatwiej! Może już wyrobiłeś sobie ten nawyk i masz jakieś pozytywne doświadczenia – podziel się nimi! No cóż, jest już 00:34 – czas zakończyć ten akapit i iść spać :).

No votes yet.
Please wait...

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *