
Późny wieczór. Z poczuciem spełnienia wyłącza komputer, słodko ziewa, przeciąga się i wstaje z mocnym postanowieniem pójścia spać. Nagle jednak czuje ostry głód i zamiast do sypialni, udaje się do kuchni. Stojąc przy lodówce, dręczy ją pytanie: „Jeść czy nie jeść?”. Brzmi znajomo?
Rozwiązanie tego problemu wydawałoby się oczywiste. Ale… W rzeczywistości problem nocnych napadów głodu skrywa wiele pułapek i wymaga kompleksowego podejścia.
Przyjrzyjmy się problemowi wieczornego przejadania się z punktu widzenia fizjologii i biologicznego dostosowania naszego organizmu.
1. Życie człowieka jest nierozerwalnie związane ze słońcem. Wiadomo, że rano, wraz ze wschodem słońca, ludzki system energetyczny jest aktywowany, a wieczorem, po zachodzie słońca, jego aktywność spada. Obserwacja ta znajduje odzwierciedlenie w powszechnie stosowanej metodzie odchudzania, polegającej na ograniczeniu spożycia pożywienia po godzinie 18:00.
Wieczorem metabolizm człowieka zwalnia o 40%. W nocy, gdy organizm jest najaktywniejszy biologicznie, trawienie pokarmu jest wolniejsze, co nie tylko powoduje nieprzyjemne uczucie ciężkości i pełności, ale także przyczynia się do gromadzenia tkanki tłuszczowej, ponieważ organizm nie jest w stanie czuwania.
2. Jak funkcjonuje nasz organizm w nocy? Udowodniono naukowo, że jeśli człowiek nie śpi w nocy, jego organizm nadal produkuje sok żołądkowy od północy do 1:00 w nocy, co może powodować uczucie głodu. Tymczasem o 4:00 lub 5:00 rano nasze mięśnie i wątroba zaczynają uwalniać glukozę do krwi, przygotowując organizm do fazy aktywności.
3. Sen w nocy. Natura zaprojektowała nasz układ trawienny tak, aby potrzebował odpoczynku w nocy. Podczas 8-9 godzin snu przewód pokarmowy oczyszcza się, układ pokarmowy regeneruje się na poziomie komórkowym, a mikroflora zostaje aktywowana.
4. Melatonina, znana również jako hormon snu i długowieczności . 70% melatoniny jest produkowane w nocy. Organizm zaczyna ją produkować o zmierzchu, zwiększa jej produkcję o godzinie 4:00 rano, a następnie zaczyna ją zmniejszać wraz z porannym przebudzeniem. Melatonina aktywuje mechanizmy obronne organizmu, zwiększa odporność na stres i chroni przed przeziębieniami.
5. „Seksowne jedzenie”. To nazwa jednego z rodzajów funkcjonalnego zaburzenia odżywiania. Jak sama nazwa wskazuje, osoba je jakby w tajemnicy przed wszystkimi, a co najważniejsze, w tajemnicy przed sobą, nawet nie zdając sobie z tego sprawy. Podczas stosowania diety w ciągu dnia, osoba taka odczuwa dotkliwe napady głodu w nocy, które zaspokaja nocnymi, często niekontrolowanymi, wyprawami do lodówki.
W łagodniejszej i bardziej powszechnej formie to zaburzenie czynnościowe mogło być obserwowane przez nas wszystkich. Samotna w kuchni po rodzinnym obiedzie lub kolacji kobieta sprząta ze stołu, zmywa naczynia i… jednocześnie dojada to, co zostało: kawałki chleba, ser, kiełbasę, ciasteczka, resztki jedzenia podgrzane na patelni, a także dopija napój, który został jej po mężu lub dziecku…
Jedynym sposobem na wyjście z impasu zwanego „sekretnym odżywianiem” jest zaprzestanie stawiania sobie zakazów i ograniczeń oraz danie „zielonego światła” naturalnym potrzebom organizmu.
Jeśli więc jest północ, a Ty nadal nie śpisz i czujesz głód, wykonaj następujące czynności:
1. Zadaj sobie pytanie: „ Czy naprawdę jestem głodny? Czy będę w stanie zasnąć bez jedzenia?”. Przez następne kilka sekund wsłuchaj się w swoje ciało. Jeśli nie ma żadnej reakcji lub nie jesteś pewien, jak ją interpretujesz, oznacza to, że tak naprawdę nie potrzebujesz jedzenia i możesz spokojnie spać bez niego.
2. Jeśli Twój organizm sygnalizuje potrzebę jedzenia, zastosuj formułę Slim Person: „ Czego chcę, co jest najlepsze i jak będę się potem czuć”. Najlepszym wyborem w tym przypadku jest niewielka ilość białka lub tłuszczu: kawałek sera, łagodne mięso, kanapka z masłem, zupa lub dowolny dodatek. Jabłko, marchewka lub inny owoc lub warzywo nie są najlepszym wyborem, ponieważ zawierają błonnik i długo się trawią.
Te proste zalecenia opierają się na podstawowej wiedzy o ogólnych cechach funkcjonalnych naszego ciała. Jednak Twój organizm może mieć szczególną ochotę na jabłko, marchewkę lub sałatkę. Posłuchaj swojej intuicji i dokonaj wyboru.
W tym celu możesz zastosować technikę „ważenia”. Trzymaj wybrany owoc lub warzywo w jednej ręce, a kawałek sera lub dowolny z wymienionych powyżej produktów w drugiej. Przyjmij pozycję wagi: zegnij łokcie i wyciągnij je na boki, nie trzymając ich blisko ciała. Weź wdech i wydech, zamknij oczy i zadaj sobie pytanie, co chciałbyś zjeść. Wybierz jedzenie, które wydaje się cięższe w twojej dłoni – czyli takie, które dosłownie „przeważa” nad tobą.
Już widzę Twój uśmiech, gdy wyobrażasz sobie, że stoisz nocą na środku kuchni, trzymając wagę z zakupami w dłoniach. Pewnie wygląda to nietypowo, jeśli nie wręcz absurdalnie. Ale… Co jest dla Ciebie naprawdę ważne: zrozumienie siebie i dokonanie właściwego wyboru, czy martwienie się o swój wygląd? Poza tym, wkrótce nie będziesz musiał fizycznie ważyć zakupów; nauczysz się „ważyć” zakupy w myślach.
Najważniejsze, bez względu na to, co wybierzesz, to przeanalizować, jak się czujesz rano: jak szybko zasnąłeś, jak przebiegał twój sen, jak łatwo było się obudzić, czy czujesz głód, czy czujesz się czujny i wypoczęty itd. A następnym razem dokonaj wyboru na podstawie tego, jak się czujesz.
A dylemat „Jeść czy nie jeść” jest rozwiązany bardzo prosto: w nocy trzeba spać!
