Najnowsze dane Głównego Urzędu Statystycznego pokazują, że w marcu w gospodarce narodowej zatrudnionych było 15,76 mln osób, co oznacza spadek o 19 300 w porównaniu z rokiem poprzednim. Sytuacja byłaby bardziej dramatyczna, gdyby nie wzrost zatrudnienia w sektorach obronności i bezpieczeństwa publicznego. Największy spadek zatrudnienia odnotowano w rolnictwie.

- Najnowsze raporty wskazują, że w marcu 2023 r. w całym kraju zatrudnionych było 15,76 mln osób, co oznacza spadek o 19 300 (0,13%) w porównaniu z rokiem poprzednim.
- Zauważalne redukcje liczby zatrudnionych odnotowano w sektorach rolnictwa, handlu detalicznego i logistyki.
- Zatrudnienie wzrosło w administracji rządowej, edukacji, służbie zdrowia i bezpieczeństwie publicznym, przy czym największy wzrost odnotowały służby mundurowe.
- Aby uzyskać dodatkowe informacje biznesowe, odwiedź Businessinsider.com.pl
Do końca marca zatrudnienie w kraju wzrosło nieznacznie o 3400 w porównaniu z lutym, jednak w ujęciu rocznym spadło o 19 300 (-0,13%), jak wynika z zaktualizowanych danych Głównego Urzędu Statystycznego opublikowanych w czwartek. Czynniki takie jak sezonowość zatrudnienia w budownictwie sugerują, że porównania roczne są bardziej wiarygodne niż miesięczne. Perspektywy na przyszłość pozostają niepokojące.
Ten kontekst uwypukla, jak sektory obronności i bezpieczeństwa publicznego – w tym wojsko i policja – amortyzują kryzys. Tylko w tym sektorze w ciągu ostatniego roku przybyło 11 500 miejsc pracy. Bez tego wzrostu liczby stanowisk w sektorze bezpieczeństwa publicznego statystyki zatrudnienia wyglądałyby znacznie gorzej.
Odpływ pracowników ze wsi
Najbardziej widoczne redukcje w obrębie danej kategorii wystąpiły w przemyśle wydobywczym. Zatrudnienie w rolnictwie, leśnictwie i rybołówstwie spadło o ponad 49 000 pracowników w porównaniu z marcem 2022 r ., z 1 222 000 do 1 172 000 , co odpowiada 4% redukcji zatrudnienia. Tani import z Ukrainy, zbliżające się umowy handlowe z Mercosurem oraz rosnące koszty regulacji UE napędzają ten exodus.
Handel detaliczny/hurtowy i naprawa pojazdów borykają się obecnie ze znaczną rotacją pracowników, z czego 49 200 pracowników mniej (-2,2%) w porównaniu z rokiem poprzednim. Ekspansja sieci dyskontów, takich jak Dino, Biedronka i Lidl, sugeruje, że mniejsze firmy poniosą największe straty z tego spadku. Nadchodzące wyzwania związane z przepisami dotyczącymi kaucji mogą dodatkowo pogłębić ten trend.
Sektor transportu i magazynowania odnotował redukcję zatrudnienia o 25 900 pracowników (-2,8%) do 916 000 w ciągu ostatniego roku, co wpłynęło na kluczowy czynnik wzrostu, znany z przychodów generowanych przez eksport. Branże te borykają się obecnie z lukami kadrowymi między pokoleniami oraz konkurencją ze strony ukraińskich operatorów transportowych.
Polski sektor produkcyjny jest obciążony – liczba stanowisk pracy zmniejszyła się o 25 700 (-0,9%) w porównaniu z rokiem 2022, z 2 783 000 do 2 758 000 pracowników.
Odzwierciedlając szersze zmiany społeczne, liczba powołań zakonnych spadła o 3,1% rocznie, przy czym obecnie aktywnych jest tylko 24 800 duchownych — o 801 mniej niż w roku ubiegłym.
Pojawiają się sektory wzrostu
Nie wszystkie sektory są w kryzysie, choć rozwijające się dziedziny to przede wszystkim te, które nie sprzyjają natychmiastowej produktywności gospodarczej. Administracja rządowa dodała 25 000 etatów (+2,4%), osiągając poziom 1 051 000 pracowników. W tym przypadku liczba pracowników służb mundurowych wzrosła o 11 500 (+3,2%), do 373 000.
W sektorze edukacji liczba pracowników wzrosła o 27 500 (+2,3%), do 1 236 000 osób, podczas gdy w sektorze ochrony zdrowia i opieki społecznej liczba pracowników wzrosła o 19 800 (+2%) do 990 000.
Te tendencje ujawniają niepokojący trend: branże wnoszące znaczącą wartość ekonomiczną kurczą się, podczas gdy sektory zależne od alokacji fiskalnych się rozwijają. Taka dynamika budzi obawy o długoterminową stabilność gospodarki.
Autor: Jacek Frączyk, redaktor Business Insider Polska
Dziękujemy za lekturę. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google News.
Źródło