Niski poziom bezrobocia jest problemem: te branże pilnie poszukują pracowników

– Historycznie niska stopa bezrobocia może cieszyć statystyków i ekonomistów, jednak staje się ona wyzwaniem dla sektorów zależnych od pracy fizycznej, w tym dla przemysłu, budownictwa i transportu, jak zauważa w środowym wydaniu „Dziennika Gazety Prawnej”.

Pracownicy fizyczni są poszukiwani na rynku pracy /123RF/PICSEL Na rynku pracy jest duże zapotrzebowanie na pracowników fizycznych / 123RF/PICSEL

Od 19,4 proc. bezrobocia w lutym 2005 r. do 5,4 proc. w lutym 2025 r. – trajektoria polskiego rynku pracy w ciągu ostatnich dwudziestu lat obrazowo przedstawia wzrost i ewolucję polskiej gospodarki” – stwierdza „DGP”. Publikacja podkreśla, że obecnie Polska, wspólnie z Republiką Czeską, może z dumą pochwalić się najniższą stopą bezrobocia w UE.

Przeczytaj w Interii: Zmiana dynamiki rynku pracy. Era obfitych ofert pracy dobiegła końca

Pilne zapotrzebowanie na pracowników fizycznych

„Mimo to eksperci podkreślają, że niewielka liczba bezrobotnych nie wynika wyłącznie ze zdolności gospodarki do wchłonięcia siły roboczej, ale również z postępującego spadku populacji Polaków w wieku produkcyjnym ” – zauważa dziennik, dodając, że tendencja ta ogranicza dostępną pulę talentów.

„Obecnie w urzędach pracy zarejestrowanych jest mniej niż 850 000 osób, w porównaniu z 1,1 miliona cztery lata temu i 1,9 miliona dekadę wcześniej. W rezultacie polscy pracodawcy, w szczególności zakłady produkcyjne, które są uzależnione od pracy fizycznej i wykwalifikowanych pracowników, coraz głośniej mówią o niedoborze chętnych pracowników , co ogranicza ich możliwości produkcyjne” – podaje artykuł.

„DGP” wskazuje, że pracodawcy uciekają się do tymczasowych rozwiązań, takich jak oferowanie stopniowo wyższych wynagrodzeń, jednak – jak wspomniano – ta strategia ma ograniczoną skuteczność. Publikacja zauważa, że problem niedoborów pracowników zostanie jeszcze bardziej zaostrzony przez przewidywany wzrost popytu eksportowego z Europy Zachodniej .

Źródło

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *