Luksusowy kamper z nowej dostawy ma problem z zawilgoceniem. Klienci w sporze z obsługą.

Pan Hubert zakupił za kwotę 220 tys. zł nowiuteńką przyczepę kempingową, którą przekształcił w mobilne biuro swojej firmy. Niestety, wewnątrz – z powodu niewłaściwie zamontowanego brodzika – po kilku miesiącach zaczął unosić się nieprzyjemny aromat. Początkowo serwis zgodził się na…








