Według Marka Zubera, ekonomisty z WSB Academy, wojna handlowa ogłoszona przez Donalda Trumpa będzie miała reperkusje zarówno dla Stanów Zjednoczonych, jak i Europy, o czym mowa w programie Onet Rano Finansowo. Wspomina, że taryfy są szkodliwe dla działalności biznesowej, zwłaszcza w branżach takich jak motoryzacja, które wymagają długoterminowych inwestycji. Niemniej jednak podkreśla potencjalny scenariusz, w którym wzrost gospodarczy Unii Europejskiej niekoniecznie musi wyhamować, jeśli blok umiejętnie poradzi sobie z trudnymi okolicznościami.

- Strategia taryfowa Donalda Trumpa może utrudnić ekspansję gospodarczą zarówno w USA, jak i w Europie, choć Europa może odczuć jej skutki w mniejszym stopniu ze względu na swoje wzorce konsumpcji.
- Niedawno wprowadzone cła skutkują wzrostem cen towarów zarówno w USA, jak i w Europie, co może kosztować przeciętną amerykańską rodzinę nawet 1250 dolarów rocznie.
- Cła będą szczególnie dotkliwe dla sektorów wymagających dużych inwestycji, takich jak przemysł motoryzacyjny, co zmusi Europę do opracowania starannie opracowanej strategii.
- Więcej informacji na ten temat znajdziesz na Businessinsider.com.pl
Polityka taryfowa wprowadzona przez Donalda Trumpa, ponownie pod lupą, ma znaczące implikacje dla gospodarek Stanów Zjednoczonych i Europy. W wywiadzie dla programu Onet Rano Finansowo, Marek Zuber, ekonomista z WSB Academy, rozwinął możliwe reperkusje nowych taryf, skupiając się na ich wpływie na wzrost gospodarczy, ceny i relacje handlowe między światowymi potęgami.
Zuber zauważył, że obecne podejście Trumpa do taryf znacznie różni się od tego, co zaobserwowano podczas jego pierwszej kadencji. Nawiązał również do poprzednich działań Trumpa przeciwko Chinom w trakcie jego pierwszej prezydentury.
— Podczas swojej pierwszej kadencji Trump narzucił Chinom surowe środki. Mimo to nie mieliśmy do tego wielu istotnych zastrzeżeń, jeśli mogę tak powiedzieć. To dlatego, że Chiny przywłaszczały sobie technologię. Kraj ten nie stosuje uczciwych praktyk konkurencyjnych. Na przykład dotują różne produkty – jesteśmy tego świadomi – stwierdził ekonomista.
Marek Zuber przytoczył jako przykład rynek pojazdów elektrycznych. „Dla przykładu – pojazdy elektryczne, w tym te dostępne w Europie . Wydaje się, że jesteśmy na skraju całkowitego przewrotu w obecnym porządku” – ocenił.
Cytat z Onet Rano Finansowo:
Trump przygotowuje ogromne cła na Europę. „Są okropne, ale UE ma szansę”
Spowolnienie wzrostu gospodarczego
Jednym z początkowych i najbardziej widocznych skutków nowych taryf będzie spowolnienie wzrostu gospodarczego – co dotknie zarówno Stany Zjednoczone, jak i Europę.
— Początkowo możemy spodziewać się spowolnienia wzrostu gospodarczego po obu stronach Atlantyku. Moim zdaniem wpłynie to zarówno na USA, jak i Europę — podkreślił Marek Zuber.
Niemniej jednak ekspert uważa, że Europa może być mniej podatna na negatywne skutki niż Stany Zjednoczone, ze względu na różnice w wzorcach konsumpcji. – Europa ma tendencję do bycia bardziej oszczędną, innymi słowy, mniej zorientowaną na konsumpcję niż Stany Zjednoczone . Gdyby Europejczycy zdecydowali się sięgnąć do swoich oszczędności i zwiększyć zakupy w nadchodzących kwartałach i latach, problemy wynikające z taryf mogą zostać częściowo złagodzone. W takim przypadku wzrost gospodarczy w Europie niekoniecznie musi spaść w średnim i długim okresie – podkreślił.
Podwyżki cen: presja inflacyjna
Drugim głównym skutkiem taryf jest wzrost cen produktów zarówno w USA, jak i w Europie. Marek Zuber wyjaśnił mechanizm stojący za tym zjawiskiem: – Gdyby Amerykanie kupowali towary spoza Stanów Zjednoczonych – na przykład pojazdy klasy premium produkowane głównie przez Niemców – zrobili to z dwóch głównych powodów. Po pierwsze, produkty te były lepszej jakości, bardziej stylowe i atrakcyjne wizualnie. Ale co ważniejsze, były również bardziej przystępne cenowo.
Jednak wprowadzenie taryf oznacza, że koszty związane z importem takich towarów wzrosną, co doprowadzi do wzrostu cen dla konsumentów. „Biorąc pod uwagę, że produkty zagraniczne były tańsze od produktów wyprodukowanych w Ameryce nawet przed wprowadzeniem taryf, wskazuje to, że te produkowane w USA są droższe. Gdy uwzględni się koszty związane z taryfami, ceny z pewnością wzrosną” – wyjaśnił ekonomista.
Według Marka Zubera amerykańskie instytucje badawcze wskazują, że przeciętna rodzina w USA może ponieść dodatkowe wydatki rzędu 1000–1250 dolarów rocznie . „Te liczby wyraźnie ilustrują wpływ tej polityki na codzienne życie obywateli” – zauważył.
Reakcja Europy: Gotowość do odpowiedzi
Unia Europejska nie zamierza być bierna w odpowiedzi na działania Donalda Trumpa. – Jeszcze wczoraj Ursula von der Leyen powtórzyła, że jesteśmy gotowi i wyposażeni w zestaw narzędzi, aby zająć się tymi środkami. Wszystko wskazuje na to, że wykorzystamy te narzędzia – zauważył Marek Zuber.
Jednak potencjalne środki odwetowe ze strony Europy mogą jeszcze bardziej skomplikować klimat gospodarczy i nasilić napięcia handlowe między USA a UE. „Jeśli Europa zdecyduje się naśladować USA, nakładając cła również na towary amerykańskie, reperkusje inflacyjne mogą stać się jeszcze bardziej widoczne” – ostrzega ekspert
Źródło